Czy warto zabiegać o uwagę księgarzy?

Czy warto zabiegać o uwagę księgarzy?

Codziennie każdy z nas jest atakowany przez miliony informacji. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że dotyczy to również księgarzy, a dla wydawcy oznacza to tyle, że wcale nie musi on wiedzieć o jego tytułach i co gorsza postrzegać wielu tytułów jako interesującą całość połączoną wspólnym wydawcą. Jeżeli jeszcze przypomnimy sobie jak rozległy jest rynek powinno to uchronić wydawców przed samozadowoleniem. Czy tak jest?

Ponieważ nasz serwis czytają codziennie setki osób zajmujących się dystrybucją książek, począwszy od największych sieci księgarskich, poprzez księgarnie niezależne, po kluby książkowe, postanowiliśmy przedstawić Państwu jak wydawcy zabiegają o uwagę tych, którzy w dużym stopniu decydują o sprzedaży ich książek (do tej grupy należy również włączyć biblioteki).

Podstawowe zadanie działów promocji to właśnie informowanie o nowych tytułach . Pracownicy promocji są odpowiedzialni za podtrzymywanie wszystkich kontaktów mogących zapewnić książce darmowy rozgłos. Jak się wywiązują z tego zadania? Przy okazji zbierania informacji na temat nowości, które pojawią się do końca roku postanowiliśmy również zaobserwować pracę działów odpowiedzialnych za kontakty z mediami.

Listy z prośbą o informacje na temat zapowiedzi wysłaliśmy do 23 wydawnictw, głównie publikujących literaturę piękną. Prosiliśmy o przesłanie odpowiedzi w przeciągu 5 dni. Bierzemy pod uwagę jedynie listy wysłane do konkretnych osób z działów promocji lub public relations. A oto wyniki: na pytanie dotyczące zapowiedzi (ze szczególnym naciskiem na tytuły ważne dla wydawnictwa) uzyskaliśmy  50 proc. zwrotnych listów z informacją. Z grupy 23 wydawnictw tylko 12 uznało za ważne poinformować pośredników handlowych poprzez strony branżowe o swoich planach wydawniczych.

Z naszych doświadczeń wynika, że o uwagę księgarzy niewątpliwie najlepiej dbają takie wydawnictwa jak np. WAM, Egmont, Wiedza i Życie, Znak, W.A.B, Iskry, Wilga, Akapit Press. Koordynacja działań promocyjnych w tych wydawnictwach jest na najwyższym poziomie. Ich teksty promocyjne zwracają uwagę na oryginalne cechy wskazanej publikacji, co jest oczywiście najważniejsze w notatkach prasowych. Muszą one przecież przykuć uwagę redaktora przeglądającego dziennie dziesiątki takich zapowiedzi.
A kto tkwi w samozadowoleniu? Zdecydowanie naszym faworytem jest Wydawnictwo Muza, którego dział marketingu konsekwentnie postanawia nie informować księgarzy i innych pośredników o swoich tytułach. Bez odpowiedzi pozostają pytania o zapowiedzi, promocje, oferty dla księgarzy itp.

Na koniec urywek rozmowy, którą przeprowadziłam ze specjalistą ds. promocji w jednym z największych wydawnictw beletrystyki w Polsce (tym razem nie chodzi o wydawnictwo Muza):

– Czy mogę Pana prosić o przesłanie informacji o nowościach wydawnictwa?
– Łooooo Jezuuuu! (głos znudzony) A na kiedy by to miało być?
– Na jutro
– A nie można później? (rozmowa przebiegała tydzień po tym jak specjalista otrzymał mojego maila) 
– Nie można
– A co by to miało być? Tytuł czy coś jeszcze?
– Co Pan chce…

KG

> Bardzo smutne, ale prawda.

Tadeusz Górny

> To nie tylko smutne, jak napisał T. Górny. Gorzej, bo nieprofesjonalne. A w dzisiejszej sytuacji rynkowej najważniejsze. A tę negatywną listę można by rozwinąć i boję się, że nie starczyłoby nam miejsca lub cierpliwości. Pozdrawiam, Antek Szperlich

Kategorie: Rynek Polski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.