Forma samoobrony – rozmowa z Piotrem Marciszukiem

Forma samoobrony – rozmowa z Piotrem Marciszukiem

Przegląd

WWW: Co było bezpośrednim powodem założenia Porozumienia?
P.M.: Były dwa najistotniejsze powody. Po pierwsze od dłuższego czasu narastała niezdrowa sytuacja związana z handlem konsygnacyjnym. Hurtownicy nie dostarczali wydawcom pełnej informacji o dokonanej sprzedaży. Drugim powodem było podpisanie przez hurtowników w roku ubiegłym bardzo niekorzystnych umów z wydawnictwem WSiP, które doprowadziły do ściągnięcia z rynku większości pieniędzy i nie wywiązywania się przez nich z terminów płatności.

WWW: Kto należy obecnie do grupy i czy zależy Wam na jej poszerzaniu o nowych członków?
P.M.: Do Grupy weszło 9 wydawnictw edukacyjnych, takich jak Adam, Arka, Juka-91, Nowa Era, Oficyna Edukacyjna K. Pazdro, M. Rożak, Stentor, Żak. Są to najwięksi prywatni wydawcy edukacyjni na rynku, dlatego naszym celem nie jest troska tylko o własne interesy, ale próba dokonania pewnych zmian strukturalnych w skali makro. Przy porozumieniu kilku firm łatwo jest zapanować nad obiegiem informacji i komunikacją, a jak będzie nasza przyszłość to czas pokaże. Może sytuacja na tyle się poprawi, że Porozumienie przestanie być potrzebne. Ważne jest aby mieć świadomość, że wydawcy nie muszą ze sobą konkurować w obszarze dystrybucji, polem do konkurencji jest jakość podręczników i ich promocja.

WWW: W nazwie pojawia się hasło „rozwój handlu hurtowego”. Jak w praktyce będzie ono realizowane? Jakie cele stawia sobie Porozumienie?
P.M.: Jest to trochę przewrotne sformułowanie, ponieważ nasza działalność oznacza tymczasowe pogorszenie warunków współpracy dla wielu hurtowni, głównie tych największych. Jednak jest to spojrzenie z krótkiej perspektywy. Na dłuższą metę chodzi nam o wyrównanie szans mniejszych hurtowni, często rodzinnych i funkcjonujących przy szkołach, z dużymi hurtowniami, które korzystały z konsygnacji.

Obecnie wydawcy należący do Porozumienia rezygnują całkowicie z konsygnacji i przechodzą na faktury zamknięte, co zresztą jest zgodne z najnowszymi zaleceniami Ministerstwa Finansów. Celem naszej Grupy jest także stałe, bieżące monitorowanie sprzedaży w hurtowniach. Chcemy uniknąć sytuacji z zeszłego roku.

WWW: Jakie środki wywierania wpływu na hurtownie stosują wydawcy skupieni w Porozumieniu? 
P.M.: Nierzetelnych hurtowników ostrzegamy przed możliwością zerwania z nimi współpracy i wzajemnie informujemy się o ich poczynaniach. Największą sankcją jest całkowite zerwanie współpracy z dystrybutorem, co w efekcie może oznaczać dla niego koniec działalności. Dotychczas zdarzyła nam się taka sytuacja tylko raz w przypadku BGW Gdańsk. Inne hurtownie po otrzymaniu ostrzeżenia bardzo szybko uregulowały zaległe płatności.

WWW: Skoro zdarzyło się, ze hurtownia została publicznie napiętnowana przez Grupę czy możecie podać (zarekomendować) tych hurtowników z którymi warto współpracować? Może warto też stosować tzw. wzmocnienie pozytywne?
P.M.:
Zastanawialiśmy się nad tym, ale doszliśmy do wniosku że nie jest to dobre rozwiązanie, ponieważ byłoby to ze szkodą dla tych, którzy mimo swej rzetelności z jakichś względów nie zostali na takiej liście wymienieni. Nie sposób jest wymienić wszystkich, tym bardziej że naszym celem jest wspomaganie małych hurtowni.

WWW; Czy widać efekty działalności Porozumienia? Odbiła się ona jakimś echem w środowisku hurtowym?
P.M.:
Efekty już teraz są dość wyraźne. Dostajemy mnóstwo sygnałów od wydawców nie należących do Porozumienia że popierają nasz ruch. W ramach Grupy wspólnie ustalamy warunki współpracy z dużymi hurtowniami. Jako że nasze Porozumienie skupia największych wydawców na organizowane przez nas spotkania przychodzą wszyscy zapraszani dystrybutorzy.

Więcej o efektach będzie można powiedzieć pod koniec roku, czyli po zakończeniu sezonu sprzedaży podręczników, który jest dopiero przed nami.

Katarzyna Głódkowska

Kategorie: Rynek Polski, Wywiady

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.