Bogdan Szymanik – tylko idiota jest z siebie całkowicie rad
Przegląd
- Typ: Księgarnie, Wydawnictwa, Wywiady
- Marka: Bosz
Uczestniczę osobiście we wszystkich fazach przygotowania książki i mam osobisty wpływ na efekt końcowy.
“tylko idiota jest z siebie całkowicie rad”. Mając nadzieję, że nie jestem idiotą potwierdzam odpowiedzialnie, że nie jestem z siebie całkowicie rad.
– rozmowa z Bogdanem Szymanikiem, współwłaścicielem wydawnictwa BOSZ
WW: Skąd u chemika pomysł na założenie wydawnictwa i dlaczego zdecydował się Pan na albumy?
BS: Mimo wykształcenia technicznego zawsze czułem się także humanistą. Zainteresowanie książką i filmem „wyssałem z mlekiem Matki” (Icek Szamir). Okazja pracy z książką, która po części sama się stworzyła, została po prostu wykorzystana.
Albumy to temat znacznie szerszy. W dużym skrócie mogę powiedzieć, że przy albumach rola wydawcy jest niewspółmiernie duża w stosunku do np. powieści. Cóż może wydawca zrobić z powieścią dowolnego Autora? Przypilnować korekty? Zrobić (przy pomocy grafika) ładną okładkę? W albumach jest zupełnie inaczej. Wiele książek to pomysły wydawcy. Potem jest proces doboru Twórców – Fotografik, Grafik, Autor tekstu, Redaktor itp. W dużym stopniu koncepcja książki powstaje w wydawnictwie. Te same fotografie można ułożyć na sto różnych sposobów. Książka rodzi się w zespole: Fotografik, Grafik, Redaktor, Autor tekstu i wydawca i to dopiero po zakończeniu zdjęć, choć wstępna jej wizja istnieje wcześniej. Uczestniczę osobiście we wszystkich fazach przygotowania książki i mam osobisty wpływ na efekt końcowy. To jest fascynujące. Jak coś jest nie tak, to jest to wina wydawcy!!! Pełna odpowiedzialność za książkę. Nic nie można zrzucić na Twórców.
Albumy to temat znacznie szerszy. W dużym skrócie mogę powiedzieć, że przy albumach rola wydawcy jest niewspółmiernie duża w stosunku do np. powieści. Cóż może wydawca zrobić z powieścią dowolnego Autora? Przypilnować korekty? Zrobić (przy pomocy grafika) ładną okładkę? W albumach jest zupełnie inaczej. Wiele książek to pomysły wydawcy. Potem jest proces doboru Twórców – Fotografik, Grafik, Autor tekstu, Redaktor itp. W dużym stopniu koncepcja książki powstaje w wydawnictwie. Te same fotografie można ułożyć na sto różnych sposobów. Książka rodzi się w zespole: Fotografik, Grafik, Redaktor, Autor tekstu i wydawca i to dopiero po zakończeniu zdjęć, choć wstępna jej wizja istnieje wcześniej. Uczestniczę osobiście we wszystkich fazach przygotowania książki i mam osobisty wpływ na efekt końcowy. To jest fascynujące. Jak coś jest nie tak, to jest to wina wydawcy!!! Pełna odpowiedzialność za książkę. Nic nie można zrzucić na Twórców.
WW: Zanim Pan został wydawcą wykonywał Pan „po drodze” różne zajęcia. Co Pan wspomina najmilej?
BS: Niewątpliwie najciekawsza była walka z naturą, czyli tzw. zrywka drewna. Dziennie przerzucałem kilkadziesiąt ton drewna w Bieszczadach. Cudowna, groźna przyroda, odrobinę niebezpieczeństw – to podniecało. Z ubolewaniem stwierdzam, że już nigdy potem nie miałem szans być tak silnym i zdrowym jak wtedy. Pracowałem nawet przy 30 stopniach mrozu. Ciekawe, ale z zupełnie innych względów, było zajęcie bartendera czy taksówkarza w USA (po wcześniejszym doświadczeniu taksówkarza w Polsce). Poznawałem ten kraj z ciekawej i dość nietypowej strony.
WaszWW: W 1980 r. wyjechał Pan na 1,5 roku za granicę. Czy nigdy nie żałował Pan, że wrócił do Polski tuż przed stanem wojennym?
BS: Byliśmy na Zachodzie, głównie w USA. Decyzja powrotu była bardzo świadoma i nigdy tego nie żałowaliśmy, choć 13-go grudnia były wątpliwości czy nie należało opóźnić powrotu, ale tylko opóźnić.
WW: W stanie wojennym przeniósł się Pan z rodziną w Bieszczady. Czy prowadzenie wydawnictwa zmusiło Państwa do powrotu do Warszawy?
BS: Oczywiście mieszkamy nadal w Bieszczadach. W dobie nowoczesnych środków łączności i komunikacji nie ma potrzeby przenosić się w strefę dwutlenku węgla i zatruwać sobie organizm.
WW: W obecnej trudnej sytuacji na rynku wydawnictwo Bosz radzi sobie bardzo dobrze. Jakie wydawnictwo osiągnęło przychody w 2000r.?
BS: Raczej radzi sobie „jako tako”, podobnie jak wielu wydawców. Wydawnictwo miało sprzedaż około 1,5 mln zł. Sieć księgarń około 3,5 mln. zł. W roku bieżącym mamy bardzo duży przyrost sprzedaży, szczególnie w wydawnictwie. Niestety nie zawsze przekłada się to na przychód pieniądza. Obie nasze firmy notują zyski. Nie oznacza to, że tak będzie zawsze. Obawiamy się, jak wszyscy, tego i następnego roku.
WW: W jaki sposób dokonuje się wyboru tematyki albumów?
BS: To dosyć złożony proces przebiegający w różny sposób. Generalnie interesuje nas historia, kultura i sztuka. Poruszając się w tych kręgach tematycznych wybieramy dzieło stosując między innymi następujące kryteria:
– uważamy, że jest brak danego albumu na rynku a istnieje nań zapotrzebowanie,
– mamy pomysł jak powinien ten album wyglądać,
– mamy bardzo dobrego fotografika, który upora się z tą materią,
– naszą opinię podzielają nasi najbliżsi współpracownicy.
– mamy pomysł jak powinien ten album wyglądać,
– mamy bardzo dobrego fotografika, który upora się z tą materią,
– naszą opinię podzielają nasi najbliżsi współpracownicy.
Oczywiście przedyskutowujemy to z najbliżej współpracującymi Twórcami i w przypadku zbliżonych poglądów rozpoczynamy działania. Czasami na pomysł wpadamy wspólnie z Nimi, bywa że pomysł podsunie ktoś z zewnątrz, bywa że sam rynek. Bardzo wiele pomysłów związanych jest jednak ze śledzeniem rynku i reagowaniem na zapotrzebowanie.
(more…)
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4
Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.
Artykuły powiązane:
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4






