Wywiad z Marzeną Polańską z Agencji Wydawniczej Sygnatura

WirtualnyWydawca: Sygnatura – Agencja Wydawnicza rozpoczęła działalność w maju 2005 roku. Skąd pomysł na tego typu działalność i komu można przypisać jego autorstwo?
Marzena Polańska (Dyrektor Wydawniczy): Sygnatura jest pomysłem Zarządu OSDW Azymut, który od dłuższego czasu gromadził informacje nt. tego typu działalności na rynkach wydawniczych państw zachodnich, analizował rolę dystrybutorów zagranicznych w „druku na żądanie”, przyjęte różne modele działania. Sukcesy takich przedsięwzięć zagranicą oraz chęć włączenia Azymutu w kreowanie rynku książki w Polsce, skłoniły Zarząd Azymutu do utworzenia Sygnatury.
WW: Projekt został już ukończony, czy jest jeszcze na etapie przygotowań?
MP: Nie możemy ukrywać, iż projekt rozpoczęty w maju nie jest jeszcze ukończony. Zresztą nie sądzę, żeby kiedykolwiek był skończony (śmiech). Dobry projekt wciąż jest budowany, udoskonalany, tak więc nie łudzę się, że kiedyś usiądziemy i powiemy: „skończyliśmy”. Wciąż pojawiają się nowe potrzeby klientów, nowe technologie, nowa konkurencja. Koniec prac nad udoskonalaniem produktów, obsługi klienta, to w dzisiejszych czasach koniec wielu firm, o czym zawsze będziemy pamiętać, zapewniam!
WW: Do jakiej grupy odbiorców skierowana jest Państwa oferta?
MP: Sygnatura działa na dwóch polach: obsługi wydawców, którzy chcą czerpać korzyści ze swoich tytułów teoretycznie „martwych”, czyli o wyczerpanych  nakładach – drukując, dystrybuując i sprzedając takie książki „na żądanie”. Drugim polem działalności jest wydawanie książek, które z różnych względów nie znalazły swojego wydawcy, a ich autorzy są na tyle zdeterminowani, że sami zostają niejako wydawcami własnych prac dzięki naszej pomocy, ponieważ naprawdę niewielkim kosztem mają swoją książkę profesjonalnie opracowaną redakcyjnie (na życzenie klientów także opracowujemy merytorycznie, oferujemy recenzje naukowe), edytorsko i poligraficznie.
WW: Jak ocenia Pani zainteresowanie tego typu działalnością?
MP: Jak dotąd zainteresowanie jest spore, mimo że nie staramy się na razie szeroko reklamować. Chcemy przygotować profesjonalny serwis internetowy i doszlifować wszystkie wewnętrzne procedury, by żadne z naszych obietnic czy haseł reklamowych nie były gołosłowne.
WW: Jakie kroki należy podjąć w celu złożenia zamówienia na poszukiwany utwór?
MP: Z chwilą pojawienia się pierwszych publikacji w naszej ofercie (już wkrótce!), złożenie zamówienia przez księgarzy i biblioteki będzie możliwe poprzez wszystkie serwisy Azymutu (on-line poprzez magazyn Wirtualny, u Przedstawicieli handlowych Azymutu, etc).
Czytelnicy będą mogli składać zamówienia w księgarniach współpracujących z Azymutem, tych stacjonarnych i internetowych jak również na naszej stronie internetowej www.sygnatura.net, na której obecnie zbieramy informacje o tytułach poszukiwanych. Zapewniam, że żadne takie zgłoszenie nie pozostanie bez odzewu z naszej strony!
Książka z „katalogu druku na żądanie” będzie więc zamawiana w sposób tradycyjny, różnica nastąpi natomiast w obsłudze zamówienia. Zamówienia takie będą kierowane bezpośrednio do drukarni jako dyspozycja druku, a nie do magazynu jako dyspozycja wydania. Nie wpłynie to w żaden sposób na wzrost kosztów naszych klientów.
WW: Z jakimi wydawnictwami nawiązali Państwo współpracę? Z kim prowadzone są rozmowy?
MP: Niestety na to pytanie nie mogę odpowiedzieć. Finalizujemy rozmowy z wydawcami, gdybyśmy je ujawnili odkrylibyśmy karty przed konkurencją.
WW: Niewątpliwie największym konkurentem Sygnatury w chwili obecnej jest Sowa – „Wyczerpane.pl”. Widzą Państwo zagrożenie ze strony Sowy? Co ma przekonać klientów do korzystania z Państwa usług, a nie konkurencji?
MP: Sowa wystartowała z pole position, jednak wyścig na szczęście nie kończy się na starcie. Nie ukrywam, że początkowo Sowa miała być naszym wyłącznym partnerem jako drukarnia cyfrowa,  okazało się, że wchodząc bezpośrednio w obsługę klientów została konkurentem. Oczywiście, widzimy zagrożenie, ale konkurencja jest rzeczą naturalną, nas motywuje jedynie do działania. Tym bardziej, że zamierzamy współpracować z Sową w zakresie druku.
Na tym etapie rozwoju Klientów przekonać mogą wyłącznie fakty  Sygnatura zapewni wydawcom  dotarcie z publikacją praktycznie w każdy zakątek Polski, dzięki doskonale znanej im hurtowni Azymut. Jestem przekonana, że w przyszłości zjednamy sobie wydawców: rzetelnością, niezawodnością i uczciwością, pojęciami mocno zdewaluowanymi w dzisiejszej rzeczywistości. W mojej dotychczasowej działalności zawodowej przekonałam się, że bezwzględne poszanowanie tych wartości prowadzi do sukcesu? także tego wymiernego, finansowego.
WW: Jakie są najbliższe plany Sygnatury?
MP: Udoskonalanie, udoskonalanie, udoskonalanie… pozycja lidera rynku i … udoskonalanie, udoskonalanie, udoskonalanie… (śmiech)
Korzystając z okazji dziękuję wielu wydawcom za okazane zaufanie, a innych zapraszam do poszerzania swojego wachlarza ofertowego we współpracy z Sygnaturą!
WW: Dziękuję za rozmowę i życzę tej upragnionej pozycji lidera na rynku:-)

O autorze

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.