Prodoks – Promotor Dobrej Książki

Prodoks – Promotor Dobrej Książki
Wirtualny Wydawca: Klub Prodoks działa od roku 2001. Jak się rozwija, ilu ma
członków?
 
Wojciech Mogilski: Obecnie w klubie zrzeszamy 650 tysięcy osób. Przez pierwsze
dwa lata działalności skupiliśmy się na rekrutacji członków i budowaniu bazy klientów.
W tej chwili, nie prowadzimy tak aktywnej rekrutacji i bazujemy na osobach już
należących do Klubu. Z aktywnością członków bywa różnie.  Klienci aktywni to 1/3
z 650 tysięcy. To są ci klienci, którzy co najmniej raz w roku dokonują zakupu.
 
WW: Nie prowadzicie Państwo „agresywnej” polityki wobec swoich klientów, gdzie
członek klubu jest zobligowany np. do zakupu jednej książki z każdego katalogu?

WM: U nas nie ma żadnego „obligu” klubowego, w którym istniałaby konieczność
zakupu książki raz w roku lub w innym okresie czasu.

Jedynie przy zakupie książek wyznaczona jest kwota minimalnego zakupu, przy którym
przesyłka  jest bezpłatna – nie jest to wysoka kwota – 80 złotych. W innym przypadku
odbiorca przesyłki płaci opłatę zryczałtowaną 8,50 zł.

WW: Jak Pan ocenia tegoroczne przychody Prodoks  w stosunku do roku ubiegłego?

WM: Tegoroczne przychody prawdopodobnie będą niższe od ubiegłorocznych (w 2003
roku było to 9,43 mln złotych uwaga Redaktora). W 2004 zmniejszyliśmy koszty firmy
o 2/3. Tak, że saldo finansowe będzie na plusie.

WW: Czy myśli Pan, że wiąże się to ze spadkiem ilości klubowiczów?

WM: Myślę, że nie jest to powód. Z początkiem ubiegłego roku prowadziliśmy gwałtowną
rekrutację, więc wiele osób, po to by zobaczyć co to za firma, jak się z nami
współpracuje, dokonywało tego pierwszego zakupu. A później jedni zdecydowali się
na dalszą współpracę, inni nie. I to jest normalne. Później nie robiliśmy już
akcji rekrutacyjnych, więc sprzedaż obecna wynika tylko i wyłącznie z pozyskanych
wcześniej adresów.

WW: I na jakim poziomie się kształtuje?

WM: Średnio około 30 tysięcy osób dokonuje zakupu w ciągu jednego miesiąca. Prodoks
wydaje pięć katalogów w roku. Zakupy  zaraz po  rozesłaniu nowego katalogu są
intensywniejsze, później sprzedaż maleje.

WW: Teraz przed Państwem najlepszy chyba okres sprzedaży – okres przed Bożym
Narodzeniem.

WM: Tak, 28 października rozesłaliśmy katalog zawierający ofertą świąteczną.
Dotrze on do naszych klientów na początku listopada, zaraz po Wszystkich Świętych.
I miejmy nadzieję, że duża liczba klientów, tych którzy już nam zaufali, będzie
chciała dokonać u nas zakupu.

WW: Jakie książki najlepiej się sprzedają w Państwa Klubie?

WM: W naszym klubie obok książek chrześcijańskich, katolickich – tych jest najwięcej,
bardzo dobrze sprzedają się książki dla dzieci. To jest drugi trzon – bardzo znaczny
w naszej ofercie. Trzecim rodzajem są książki poradnikowe. Większość naszych klientów
to panie, więc to poradnictwo domowe jest bardzo aktywne. Są to zarówno książki
o tematyce zdrowia, ogrodu jak i książki kucharskie.

WW: Największy hit ostatniego czasu?

WM: W stosunku do całej oferty, to jest książka wydawnictwa WAM „103 ciasta Siostry
Anastazji”. Sprzedaliśmy kilkadziesiąt tysięcy tej książki i cały czas popyt nie
maleje.

WW: Dziękuję za rozmowę.

Kategorie: Rynek Polski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.