Apel księgarzy w sprawie bezpośredniej sprzedaży podręczników do szkół

Apel księgarzy w sprawie bezpośredniej sprzedaży podręczników do szkół

A P E L

/List otwarty/

Do: 1/ Ministra Edukacji Narodowej,
2/ kuratorów oświaty,
3/ dyrektorów i nauczycieli szkół,
4/ związków zawodowych nauczycieli /ZNP i „Solidarność”/,
5/ Polskiej Izby Książki,
6/ wydawców, hurtowników i księgarzy sprzedających podręczniki szkolne,
7/ Ministra Finansów.

Z roku na rok zwiększa się bezprawne działanie coraz liczniejszej grupy pośredników handlowych sprzedających podręczniki bezpośrednio w szkołach na kiermaszach lub przy pomocy nauczycieli. Niekiedy działalnością taką zajmują się sami nauczyciele.

Pośrednicy ci działają w tzw. szarej strefie gospodarczej. Nie rejestrują oni swojej działalności i korzystają z całej uzyskanej marży nie płacąc podatków od dochodów , składek na ZUS itp. Zdarza się, że korumpują oni przedstawicieli szkół poprzez przekazywanie im różnego rodzaju gratyfikacji. Tak np. w 2002 roku sprzedaż książek szkolnych wyniosła ponad 600 mln zł., z tego od 30% do 40% rozprowadzanych jest – wg naszego rozeznania – właśnie w szarej strefie.

Księgarze sprzedający podręczniki szkolne pozbawiani są w ten nieuczciwy sposób części swoich dochodów. Proceder ten zagraża egzystencji wielu księgarń w kraju.

Ponadto działania takie zniechęcają młodych ludzi do odwiedzania księgarń i nie dają im możliwości zapoznawania się z wieloma innymi niż podręczniki książkami. Wyrastają pokolenia nie czytające i nie uczestniczące w życiu kulturalnym kraju.

Zarząd Główny Stowarzyszenia Księgarzy Polskich i Ogólnopolska Rada Księgarzy przy ZG SKP działając w imieniu swoich członków apeluje do wszystkich dyrektorów i nauczycieli szkół, i nadzorujących ich organów o spowodowanie ukrócenia tego typu nielegalnej działalności na terenie swoich szkół. Zwracamy się też do wszystkich wydawców podręczników szkolnych i do wszystkich hurtowników zajmujących się sprzedażą tych książek o nie sprzedawanie ich osobom z niezarejestrowaną działalnością a sprzedaż taką prowadzili tylko na faktury.

Stowarzyszenie będzie piętnowało działania szkodzące księgarzom i sprzeczne z prawem. Będzie również dochodzić od nielegalnie działających podmiotów i od tych, którzy im to umożliwiają, odszkodowania za utracone korzyści.

Ogólnopolska Rada Księgarzy
Zarząd Główny
Stowarzyszenie Księgarzy Polskich

Warszawa, dnia 24 kwietnia 2003 r.

>Szanowni Państwo,
Czy coś stoi na przeszkodzie, aby to Państwo wykazali się inicjatywą i organizowali kiermasze w szkołach? Zdecydowanie wygodniejszą formą zakupu całych kompletów podręczników jest sprzedaż w szkole wg dostarczonych wcześniej przez nauczycieli wykazów książek potrzebnych w następnej klasie. Piszę to jako klient kiermaszu, a do księgarni wstąpię swoją drogą. Czy tzw. Komitety Rodzicielskie (bo nie wyobrażam sobie zgodnej z prawem innej instytucji) powinny dostawać gratyfikację od sprzedaż? Uważam, że tak. Na potrzeby szkoły. Innym problemem jest dotarcie wydawcy do nauczyciela i wybór konkretnego podręcznika dokonany przez prowadzącego zajęcia. Na te decyzje nie będzie miała wpływu liczba listów protestacyjnych i kolejne lamenty. Albo nauczyciel jest dobry i zaangażowany – wybierze ciekawy i rozwijający, ale trudny podręcznik, albo nauczyciel jest „z łapanki” i wówczas wybierze ten sam, z którym pracuje od lat. Przez szacunek dla zawodu (może trochę na wyrost) nie piszę o nauczycielach korumpowanych, tu powinniśmy próbować nałożyć jakieś ramy, ale to problem wydawców, nie księgarzy zza lady. Jeszcze inny problem to „przyjazność” księgarń w kontaktach przede wszystkim z młodymi ludźmi. Ile Państwo znają księgarń w Warszawie, a ile Państwo znają sklepów z książkami? A w ilu księgarniach strach szperać po półkach bo czujne oczy „stójkowych”…, w takich sytuacjach czuję sie jak złodziej (mimo braku jakichkolwiek nieuczciwych chęci). Zakup podręczników w księgarniach miałby być formą promocji i namówieniem do częstych wizyt? Kojarzenie przyjemności wyboru lektury (nie szkolnej przecież) i czytania z dyskomfortem szkolnego obowiązku? Nie, podręczniki moim dzieciom kupiłem na szkolnym kiermaszu wg listy dostarczonej przez nauczyciela, książki dla siebie i dzieci kupię (kupimy) w zaprzyjaźnionych księgarniach. Proszę, zaprzyjaźnijcie się z klientami.
Andrzej Dyczkowski

>Szanowni Państwo,

absolutnie zgadzam się z Waszymi postulatami i podpisuję pod apelem. Słusznie zwracacie uwagę na niską frekwencje młodych ludzi i ich wychowawców w księgarniach. Dla wielu z nich możliwość zakupu podręczników bezpośrednio w szkole eliminuje fakt jej późniejszego odwiedzania i zainteresowania się innymi pozycjami; literaturą, przewodnikami, mapami …

Nie pozwólmy podcinać gałęzi, na której wspólnie siedzimy. Chyba nie muszę nikogo przekonywać, że dobrze prosperująca księgarnia jest oknem na świat dla każdego wydawcy.

Pozdrawiam – Marzena Mierkiewicz

 

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.