Konsolidacja w naszej branży jest nieunikniona – rozmowa z Markiem Rożakiem

Konsolidacja w naszej branży jest nieunikniona – rozmowa z Markiem Rożakiem

Przegląd

> przyszłości wydawnictw edukacyjnych
> obrotów w roku 2000
> planów internetowych
> nowej inicjatywy kilku wydawców – „Porozumienia na rzecz handlu hurtowego”.

WWW: Nie doszło do połączenia Wydawnictwa M. Rożak z Wydawnictwem WSiP. Czy w związku z tym zamierza Pan uruchomić tzw. plan B (tak w jednej z rozmów został nazwany plan uczestnictwa w konsolidacji branży i ewentualnego sprzedania firmy)? Może w międzyczasie opracowany został plan C, który będzie lepszym rozwiązaniem w sytuacji dużej konkurencji na malejącym rynku książki edukacyjnej?

M.R.: Konsolidacja w naszej branży jest nieunikniona i zbliża się wielkimi krokami.
Najpierw odejdą tzw. „wydawcy jednego tytułu”, spora grupa mikroskopijnych firm, które nie mają jasno sprecyzowanej strategii działania, a także zaplecza finansowego, intelektualnego i organizacyjnego. To ponad 20% rynku.
Kolejnych 10% to firmy spore, zakorzenione na rynku i w świadomości nauczycieli – ten proces potrwa dwa, trzy lata. Warto jednak zwrócić uwagę, że roczna sprzedaż wspomnianych firm nieraz jest mniejsza od wydatków WSiP S.A. na promocję jednej serii podręczników, np. „Wesoła szkoła” kosztowała ponad 1.000.000 zł.
Czołówka wydawnictw edukacyjnych to cztery-pięć firm, które moim zdaniem mają szansę na rozwój i sukces w dłuższym okresie.

Pozostaje jeszcze lider – WSiP z 27% udziałem w rynku (dane wg badań sopockiej Pracowni Badań Społecznych z jesieni 2000 r.), o którego przyszłości nic pewnego na razie nie wiemy.
Podobno ma być kolejny przetarg, Uniprom S.A. nie zamierza – jeśli wierzyć enuncjacjom prasowym jego przedstawicieli – proponować astronomicznej i zdaniem ekspertów finansowych zbyt wysokiej ceny 274.000.000 zł za spółkę.
Podobno Prószyński i S-ka wycofuje się z rynku edukacyjnego, nie wiadomo co dalej z ofertą Folensa, WSOY-a, Pearsona. Konsorcjum PKE na razie nie podjęło decyzji o ponownym uczestniczeniu w potencjalnym przetargu – same niewiadome.

Tak więc za wcześnie mówić o sytuacji, w której znajdzie się Wydawnictwo M. Rożak po prywatyzacji WSiP-u. Pozostaje codzienna, żmudna praca nad przyszłością spółki.

WWW: Jaki był ubiegły rok pod względem obrotów? Czy udało się Wydawnictwu zrealizować plan 50% wzrostu sprzedaży oraz sprzedaży 4,5 mln egzemplarzy książek?

M.R.: Tak jak inne wydawnictwa edukacyjne zbyt optymistycznie podeszliśmy do dynamiki wzrostu własnej sprzedaży w 2000 r. Mimo to nasz wzrost jest jednym z większych – ponad 36% w porównaniu do roku 1999 r. Daje nam to sporą satysfakcję oraz jasne spojrzenie w przyszłość.
W 2000 r. wydaliśmy kilkanaście nowych tytułów – w większości są to kontynuacje podręczników wydanych do zreformowanych klas IV i I gimnazjalnych.

WWW: Proszę przedstawić plany wydawnicze na rok 2001. Czy będą istotne zmiany w ofercie?

M.R.: Pełny plan wydawniczy na 2001 r. przedstawimy podczas targów Edukacja 2001 w kwietniu br. Serdecznie zapraszam do odwiedzenia naszego stoiska.

WWW.: Jakie plany ma Wydawnictwo w dziedzinie publikacji elektronicznych i cyfrowych oraz inwestycji internetowych?

M.R.: W 2001 r. planujemy spore inwestycje w media elektroniczne.
To inwestycje długoterminowe i kapitałochłonne. Sądzę, że ich efekt przedstawimy podczas targów Edukacja 2002 r. Jeżeli chodzi o Internet, to patrząc z perspektywy ostatniego roku – poważnego przewartościowania inwestycji w sektorze IT – decyzja o czasowym odłożeniu pomysłu partycypowania wraz z Wirtualną Polską w tworzeniu portalu edukacyjnego okazała się słuszna. Zresztą Wirtualna Polska też nic w tej sprawie, poza rejestracją adresu wp.edukacja.com.pl, nie zrobiła.
Mamy inny pomysł na naszą obecność w Internecie, bardzo nowatorski i o wiele mniej kosztowny – pokażemy go już za kilka tygodni.

WWW: Proszę przedstawić w jaki sposób zorganizowana jest dystrybucja książek Wydawnictwa.

M.R.: Książki WMR mają trzy kanały dystrybucji: hurtownie książek, wysyłka pocztą oraz sprzedaż poprzez przedstawicieli handlowych. Hurtownie sprzedają ok. 80 % książek, dwa pozostałe kanały łącznie ok. 20 %, i sprzedaż ta systematycznie rośnie. Sprzedaż bezpośrednia jest przyszłością naszej branży, podobnie jak jest to na świecie. Hurtownie z roku na rok będą tracić na znaczeniu w dystrybucji podręczników, a działania Wydawnictwa MAC, pomimo komentarzy niektórych konkurentów i niechęci hurtowników, będą się upowszechniać. Zwłaszcza po zeszłorocznym sezonie, podczas którego WSiP dosłownie wyssał większość środków finansowych z hurtu i detalu obsługującego rynek edukacyjny, często kosztem wydawców mniejszych i średnich.

Aby bronić się przed podobnymi praktykami w przyszłości, duże prywatne wydawnictwa edukacyjne powołały w początkach stycznia „Porozumienie na rzecz rozwoju handlu hurtowego”. Jego celem jest pomoc hurtowniom w utrzymaniu dotychczasowego modelu ich relacji z wydawcami, które można opisać następująco – „towar za fakturą i za pieniądze”. Do porozumienia przystąpiły Nowa Era, Juka, Żak, Stentor, Arka, Adam oraz Wydawnictwo M. Rożak. Kolejne wydawnictwa deklarują swój udział. Stanowić to będzie ponad 40% całego rynku edukacyjnego i będzie ważkim głosem w dyskusji o obiegu pieniądza w branży.

Rozmawiała Katarzyna Głódkowska

Kategorie: Rynek Polski, Wywiady
Tagi: Rożak Marek

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.