Nie boimy się obalać istniejących tabu, którymi w naszej rzeczywistości są nawet tematy takie jak: feminizm, homoseksualizm, ateizm, czy nawet kupa
Przegląd
- Typ: Wydawnictwa, Wywiady
- Marka: Czarna Owca
Nie boimy się obalać istniejących tabu, którymi w naszej rzeczywistości (a z takimi reakcjami się spotkaliśmy) są nawet tematy takie jak: feminizm, homoseksualizm, ateizm, czy nawet kupa.
ŁD: Czyli zmianie nazwy Oficyny będą towarzyszyć zmiany w profilu wydawniczym? W ostatnich kilku latach znacznie poszerzyliście ofertę swoich tytułów. Jakie publikacje stanowią obecnie fundamenty profilu działalności Wydawnictwa? Które sprzedają się najlepiej?
PK: Zmiana nazwy nie wpłynie na profil naszego wydawnictwa – będziemy kontynuować nasze najbardziej poczytne i wysoko cenione serie: psychologiczne i duchowe, sprowadzać interesującą prozę, bestsellerowe kryminały, zachęcać do sięgania po mądre poradniki. Będziemy także sięgać po literaturę niszową, dla wybranego i wybrednego odbiorcy. Poprzez zmianę nazwy otwieramy się także na nowe wyzwania, pomysły i możliwości oraz potrzeby i oczekiwania Czytelników. Być może niektóre z naszych książek będą uznane za kontrowersyjne, ale jesteśmy przekonani, że będą one potrzebne i zostaną docenione.
ŁD: Wydaje się, że dobrze rozpoznawalna marka ma wpływ na wyniki sprzedaży wydawnictwa. Czy nie obawia się Pan spadku zainteresowania publikacjami Oficyny czytelników “Jacka Santorskiego”, którzy w dużej mierze nie będą potrafili utożsamić sobie Czarnej Owcy z dotychczasową marką? A może uważa Pan, że na rynku książki liczy się tylko jakość publikacji, a nie dobrze rozpoznawalna marka?
PK: Oczywiście decydująca jest przede wszystkim jakość publikacji. Mamy też jednak bardzo wielu, wiernych Czytelników, dla których nasza marka jest gwarancją, że kupią naprawdę dobrą książkę. Jesteśmy pewni, że zachowają oni swoje przywiązanie niezależnie od tego, jak się będzie nazywać Wydawnictwo. Jesteśmy przecież tą sama firmą, zmienia się tylko nazwa. Przed dłuższy czas będziemy zresztą umieszczać na wydawanych przez nas książkach informację „dawniej Jacek Santorski & Co” tuż pod nazwą „Czarna Owca”. Nie obawiamy się spadku zainteresowania naszymi książkami pod nową marką, a nawet odnotowujemy większe niż zwykle zainteresowanie nowościami. Jednym słowem – „Czarna Owca” intryguje! 🙂
ŁD: W ubiegłym roku Wydawnictwo Jacek Santorski & Co zanotowało 4,22 mln zł przychodów ze sprzedaży książek, czyli tyle samo, co w roku 2007. Czy w tym roku planujecie wzrost obrotów, czy też mamy spodziewać się dalszej konsolidacji wyników Wydawnictwa?
PK: W 2009 spodziewamy się znacznego wzrostu obrotów. Mamy w przygotowaniu szereg bardzo dobrych, bestsellerowych tytułów. Szacujemy, że także 2010 rok powinien wzmocnić pozycję naszego Wydawnictwa.
Chcemy aby nasze Wydawnictwo dalej kojarzone było z dobrą jakością. Liczymy jednocześnie na konsolidacje naszej pozycji na rynku.
Artykuły powiązane:
O autorze
Artykuły powiązane
Skomentuj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.







