List do Pani Premier Ewy Kopacz i Parlamentarzystów o pilne zajęcie się projektem ustawy o jednolitej cenie książki

Ludzie kultury, autorzy książek, artyści, publicyści oraz księgarze zwracają się w liście otwartym do Pani Premier Ewy Kopacz i Parlamentarzystów z apelem o szybkie uchwalenie przepisów o jednolitej cenie książki. Projekt ustawy został przygotowany z wykorzystaniem doświadczenia krajów członkowskich Unii Europejskiej z najwyższymi wskaźnikami poziomu czytelnictwa. Głównym celem regulacji jest poprawa sytuacji na polskim rynku książki.

Wśród dotychczasowych sygnatariuszy Listu otwartego „Polska książka potrzebuje ratunku” są między innymi: Marek Bieńczyk, , prof. Jerzy Bralczyk, Sylwia Chutnik, Krzysztof Daukszewicz, Małgorzata Gutowska-Adamczyk, Krystyna Janda, prof. Jerzy Jarniewicz, Małgorzata Kalicińska, Ignacy Karpowicz, Sławomir Koper, Zygmunt Miłoszewski, prof. Anna Nasiłowska, Maria Nurowska, Olga Tokarczuk, Szczepan Twardoch, Janusz Leon Wiśniewski, prof. Franciszek Ziejka i wielu innych pisarzy, dziennikarzy, filmowców oraz reprezentantów rynku książki – prezesi Polskiej Izby Książki, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Polskiego Towarzystwa Wydawców Książki, Izby Księgarstwa Polskiego i Stowarzyszenia Księgarzy Polskich.

W Liście zwracają się do Pani Premier Ewy Kopacz i Parlamentarzystów o pilne zajęcie się projektem ustawy o jednolitej cenie książki. „Polska książka potrzebuje ratunku. Literaci, wydawcy i księgarze nie mają siły politycznej porównywalnej z górnikami. Zapewne dlatego apele ludzi tworzących książki pozostają bez echa od lat. Nie prosimy o dotacje z budżetu państwa, nie prosimy o umorzenie długów w ZUS czy w Urzędach Skarbowych. Prosimy jedynie o uchwalenie przepisów, podobnych do tych obowiązujących w wielu krajach Europy od roku 1981. (…) Naszą wspólną intencją jest powstrzymanie stałego spadku sprzedaży i czytelnictwa książek w Polsce. Nowa regulacja ma także zapewnić czytelnikom możliwość dostępu do szerokiej listy tytułów, bez filtrów narzucanych przez politykę zakupową globalnych dystrybutorów książek. (…) Przygotowując propozycję projektu ustawy o jednolitej cenie książki, skorzystaliśmy z doświadczeń europejskich. Proponowane rozwiązania stanowią próbę pogodzenia różnych interesów wszystkich stron zaangażowanych w proces powstawania, produkcji i dystrybucji książek na polskim rynku. (…) Każdy kolejny miesiąc bez postulowanej przez nas ustawy oznacza dalszą destrukcję polskiego rynku książki. Ze stratą dla nas wszystkich. Języki we współczesnym świecie trwają dzięki słowu pisanemu. Książka jest nadal jego głównym nośnikiem. A czytanie – najważniejszą kulturową kompetencją współczesnego człowieka. Dlatego apelujemy – podejmijcie niezwłocznie prace nad ustawą o jednolitej cenie książki, uchwalcie ją jak najszybciej.” – piszą w Liście otwartym jego sygnatariusze.

Środowiska związane z rynkiem książki – autorzy, wydawcy i księgarze – przygotowały projekt ustawy o jednolitej cenie książki. Projekt nakłada na wydawców i importerów książek obowiązek ustalenia jednolitej ceny książki przed wprowadzeniem jej do obrotu. Cena nowości musi być stosowana przez okres 12 miesięcy przez wszystkie podmioty prowadzące sprzedaż książki nabywcy końcowemu, tj. podmiotowi kupującemu książkę w celu innym niż jej dalsza odsprzedaż, w szczególności w ramach prowadzonej przez siebie działalności gospodarczej.

„Jednolita cena książek jest stosowana w wielu krajach UE. Pierwszą ustawą tego typu była francuska ustawa Langa przyjęta w roku 1981. Do dzisiaj podobne rozwiązania wprowadzili Niemcy, Hiszpanie, Holendrzy czy Włosi. Rozwiązanie to wspiera interesy wszystkich podmiotów związanych z rynkiem książki – autorów, księgarzy, bibliotekarzy i wydawców. Ale głównym beneficjentem są czytelnicy, którzy dzięki niemu mają dostęp do większej i lepszej jakościowo oferty wydawniczej” – powiedział Włodzimierz Albin, Prezes Polskiej Izby Książki.

Polski rynek książki stanowi niespełna 3% wartości rynku europejskiego – 637 mln euro wobec 22,5 mld euro w 2012 roku, gdy liczba ludności Polski stanowi 7,5% całej ludności Unii Europejskiej. Biblioteka Narodowa odnotowała na koniec 2013 roku rekordową liczbę ponad 38,3 tys. wydawców, z których jednak niespełna 300 uzyskuje łącznie 98 % przychodów ze sprzedaży książek. Ponadto w naszym kraju wzrasta liczba wydawanych tytułów, natomiast maleje łączny oraz średni nakład książek. W kraju działa 1850 księgarń, jednak w ciągu ostatnich pięciu lat ich liczba zmniejszyła się o blisko 700 placówek czyli o ok. 30%. Statystyki te obejmują placówki sieciowe oraz księgarnie niezależne, głównie zlokalizowane w mniejszych miejscowościach.

W dwóch krajach (Wielka Brytania i Szwecja) nastąpił proces odwrotny, czyli przeprowadzono deregulację rynku książki. Bogatą Szwecję stać na różne formy dotowania rynku książki, więc negatywne procesy, takie jak spadek czytelnictwa, likwidacja sieci księgarni, spadek jakości wydawnictw, są spowolnione. Odmiennym przykładem jest Wielka Brytania. Po pierwszych 10 latach po deregulacji (1996) nastąpiły zmiany w strukturze dystrybucji – wzrosły udziały dużych sklepów sieciowych, Internetu, hipermarketów oraz sprzedaży pocztowej i klubowej – natomiast znacznie spadły udziały niezależnych sprzedawców. W latach 2010–2012 sprzedaż internetowa książek (realizowana w ponad 80% przez firmę AMAZON) osiągnęła prawie 38% udział i nadal ma trend wzrostowy. Zmalały udziały wszystkich pozostałych uczestników rynku książki, w tym nastąpiła marginalizacja niezależnych księgarni (tylko 3,4% sprzedaży w 2012 r.). Podobne zmiany mają dzisiaj miejsce w Polsce. Dzisiaj księgarnie sprzedają ok. 40% wszystkich książek. Internet sprzedaje 25%. Sklepy wielkopowierzchniowe odpowiadają za sprzedaż 16%.

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.