Apple i wydawcy książek idą na ustępstwa

Apple i wydawcy książek idą na ustępstwa

Przegląd

Od każdej sprzedanej za pośrednictwem swojego sklepu elektronicznego książki Apple pobiera od wydawców 30 proc. Zobowiązuje ich także do tego, żeby nie oferowali swoich produktów po korzystniejszej cenie w innych miejscach. To praktycznie pozbawiło innych sprzedawców e-booków możliwości ustalania cen na własną rękę i wzbudziło podejrzenia organów antymonopolowych po obu stronach oceanu. Amerykański urząd zarzucił Apple`owi i wydawnictwom Simon & Schuster, HarperCollins, Hachette Livre, Macmillan oraz Penguin zmowę cenową i pozwał całą szóstkę do sądu. Własne postępowanie, tyle że w sprawie rynku unijnego, rozpoczęła Komisja Europejska. W wyniku postępowania wydawcy zadeklarowali, że nie będą ograniczać kształtowania cen przez sprzedawców e-booków oraz możliwości oferowania zniżek albo prowadzenia promocji. Poza tym Apple zgodził się na zawieszenie w umowach z wydawnictwami klauzuli dotyczącej kształtowania ceny na pięć lat.Według analityków banku UBS na książki elektroniczne przypada obecnie ok. 30 proc. wartości amerykańskiego rynku książki. W Wielkiej Brytanii jest to ok. 20 proc. W pozostałych krajach udział e-booków w rynku pozostaje nieznaczny.
Tagi: Apple

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.