Witryna www.swiatksiazki.pl jest – gdy chodzi o obroty robione na książkach – drugą po Merlinie

Mateusz Włodarczyk (Wirtualny Wydawca): Jako redaktor naczelny Świata Książki, jakby Pan scharakteryzował wydawnictwo, w którym Pan pracuje? Czy Świat Książki wyróżnia się czymś szczególnym w sektorze wydawniczym? Wiemy przecież, że oprócz działalności wydawniczej jest dobrze prosperującym klubem książki…

Paweł Szwed (Redaktor naczelny Świata Książki):
Zawsze mam kłopot z odpowiedzią na to pytanie – jak zdefiniować Świat Książki? Bo jest to jedno z wiodących wydawnictw rynkowych a zarazem największy klub czytelniczy. Bo wydajemy jednocześnie niemal wszystkie (wyjąwszy literaturę specjalistyczna) rodzaje książek. Bo publikujemy dzieła najświetniejszych współczesnych pisarzy polskich (naszymi Autorami są m.in. Janusz Głowacki, Jerzy Pilch, Eustachy Rylski, Henryk Grynberg czy Manuela Gretkowska) i zagranicznych (choćby Carlos Fuentes, Bruce Chatwin czy Patrick Suskind), a zarazem dostarczamy czytelnikom lekkiej literatury. Bo wydajemy książeczki dla dzieci, poradniki praktyczne i psychologiczne, słowniki, encyklopedie i albumy.
Skala działania i szerokość oferty nawzajem sie tłumaczą. W rocznych podsumowaniach rynku wydawniczego od wielu lat Świat Książki tradycyjnie jest wśród trzech największych wydawnictw w Polsce. To wedle obrotów i liczby tytulow. Natomiast, co zauważają czytelnicy i co nas również bardzo cieszy, stale jesteśmy na listach bestsellerów. Na początku 2007 roku po raz pierwszy mielismy trzy tytuly w pierwszej dziesiatkce Empiku, zaczelismy zartowac ze to za malo, po paru tygodniach mieliesmy cztery a skończyło się na pięciu tytułach w pierwszej dziesiątce! Nie wiem czy kiedykolwiek jakikolwiek wydawca to osiągnął. Niestety na co dzień tak dobrze być nie może. Jednak, jeśli się nie mylę, w tym roku nie było miesiąca żebyśmy mieli mniej niż dwa tytuły na liście bestsellerów Empiku. Podobnie jest, gdy chodzi o roczne zastawienia robione przez Andrzeja Rostockiego w „Rzeczpospolitej”. Więc mogę w krótkich żołnierskich słowach powiedzieć, że Świat Książki to jedno z największych w Polsce wydawnictw z bardzo szeroką ofertą (skupioną jednak na beletrystyce i litearturze faktu) i własnym klubem czytelniczym.
To czym się Świat Książki wyróżnia to także stabilność i wiarygodność finansowa. Każdy z naszych Autorów dostaje regularnie informacje co się dzieje z każdym egzemplarzem jego książki. Nie ma tu miejsca na sytuacje, że wydawnictwo zalega Autorowi z płaceniem albo – co się niestety wciąż na rynku zdarza – że Autor ma uzasadnione podejrzenia iż nie caly nakład został rozliczony. Wiem, że Autorzy bardzo sobie cenią naszą wiarygodność,
Od kilku lat mogę tez śmiało powiedzieć, że mamy jeden z lepszych na rynku działów promocji.WW: Czy w takim razie funkcja redaktora naczelnego jest bardziej wymagająca niż w innych firmach sektora wydawniczego?

PS: Główna trudność polega na budowaniu oferty, która łączy wymagania rynku i klubu. Tym się zasadnicznio różnimy od innych wydawców, którzy publikują książki wyłącznie z myślą o ogólnodostępnych księgarniach. Rynek i klub to są jednak inni czytelnicy. W największym uproszczeniu, w klubie łatwiej sprzedaje się lekka literatura i poradniki, na rynku lepiej radzi sobie literatura bardziej wymagająca i pewien typ literatury faktu. Umiejętne dobranie proporcji różnych gatunków i rodzajów literatury, a jednocześnie trafne oszacowanie nakładów to klucz do tego, żeby nie mieć pełnego magazynu.

WW: Jak wiemy ofertę Świata Książki możemy znaleźć zarówno w internecie jak i w sieci ponad 20 księgarń w całej Polsce. Czy sprzedaż internetowa, jest zupełnie odrębnym kanałem sprzedaży od tej prowadzonej w księgarniach, czy też może uzupełniają się one wzajemnie podobnie jak w Merlinie (gdzie np. zamówione w internecie książki można odebrać w punktach sprzedaży)? Czy w tym roku sprzedaż internetowa ma większy niż 10% udział w sprzedaży z roku 2006?

PS: W każdym kanale sprzedaży – w katalogu klubowym, w księgarniach i w internecie znajduje się ta sama oferta podstawowa. W każdym są nasze świeżo wydane książki i „najmłodsza” backlista. Natomiast każdy z kanałów ma coś ponadto. W internecie to między innymi większy niż w księgarniach i katalogu wybór multimediów, i w Internecie, i w księgarniach Świata Książki poza naszymi tytułami są też w sprzedaży najważniejsze tytuły innych wydawców, zaś w katalogu tytułów obcych nie ma, ale mogą być prezentowane specjalne produkty skierowane wyłącznie do klubowiczów. Książki zamiawiane przez internet, podobnie jak smsem, mailem, faxem i telefonicznie wysyłane są pocztą. W księgarniach – na razie – prowadzimy tylko bieżącą sprzedaż.
Udział interentu w całej sprzedaży rośnie z roku na rok, w tej chwili to kilkanaście procent.

WW: Świat Książki działający od 1994 r. jest jednym z największych klubów książki i wydawnictw w Polsce. Klub zrzesza obecnie ok. 600 tys. członków. Członkostwo jest bezpłatne, a każdy klubowicz otrzymuje siedem razy w roku bezpłatny katalog z ofertą. Czy obawiacie się Państwo konkurencji, czy też może ustabilizowana pozycja w sektorze jest jak narazie nie zagrożona z żadnej strony? A może największe zagrożenie jest ze strony samego rynku, gdzie klub książki wychodzi z mody? Czy liczba członków klubu zwiększa się czy zmniejsza z roku na rok?

PS: Nie ma dwóch zdań, ze rynek nie jest tak wdzięczny jak kilkanaście lat temu, kiedy formuła klubowa była czymś nowym w Polsce. W najlepszym okresie mieliśmy około miliona klubowiczów. W tej chwili, tak jak Pan powiedział, jest ich ok. 600 tys. To bardzo duża zmiana. Oczywiście nie nastąpiła ona z roku na rok. Ten proces – związany ze zmianami na całym rynku wydawniczym – trwał latami. Dlatego mogliśmy odpowiednio zmienić nasz sposób działania. Najważniejsze dwie dziedzinym, które rozwijamy to internet i księgarnie. Witryna www.swiatksiazki.pl jest – gdy chodzi o obroty robione na książkach – drugą po Merlinie. Siec księgarń, którą stale rozbudowujemy, przejęła wielu klientów którzy niegdyś kupowali za pośrednictwem poczty, a teraz zamiast płacić monopoliście za przesyłkę, wolą obejrzeć i odebrać książki w księgarni.
Jeśli pyta Pan o zagrożenia ze strony rynku – rynek otwarty jest dla nas nie zagrożeniem, ale wspaniałym wyzwaniem, z którym, na tyle, na ile wolno mi to oceniać, radzimy sobie znakomicie. Przy stablinym (choć, jak już powiedziałem wcześniej, na niższym niż to bywało poziomie) Klubie, mamy jednocześnie niesłychanie dynamicznie, szczególnie w minionym roku, rozwijającą się sprzedaż na rynek otwarty.
Więc czy formuła Klubu wyszła z mody? Nie, bo nie mielibyśmy 600 tysięcy klubowych klientów. Ale na pewno większa dostępność książek (przez internet, supermarkety i kioski, nie sposób pominąć tutaj tytułów dołączanych do gazet) Klubowi działającemu od lat 90tych wedle tej samej formuły nie pomaga.

WW: Co robicie Państwo by zatrzymać przy sobie stałego klienta oraz by nabyć nowego, który w przyszłości być może będzie regularnie zamawiał Państwa tytuły? Czy przeważająca część Państwa odbiorców to stali czy jednorazowi klienci? Jaki jest udział w sprzedaży jednych i drugich?

PS: Każdy nowy czytelnik to z założenia czytelnik stały, lojalny. Procesy pozyskania i utrzymania klienta są ściśle ze sobą powiązane. Ciężko nad tym pracuje nasz dział marketingu. Zapraszając czytelnikow do Klubu Świat Książki oferujemy im pakiet przywilejów w zamian za deklarację pozostania w klubie przynajmniej przez rok. W praktyce ten okres okazuje się znacznie dłuższy – statystyczny klient dokonuje regularnych zakupów przez kilka lat. Mamy tez bardzo pokaźną grupę klubowiczów którzy są z nami ponad 10 lat.
Przywileje klubowe to przede wszystkim możliwość zakupu książek w wyjątkowo niskich cenach w momencie zapisania się do Klubu (rabaty minimum 50% ceny detalicznej). To co skłania klientów do pozostawania z nami dłużej to, jak sądzę, wygoda zakupu (magazyn klubowy wysyłany do domu, możliwość zakupów za posrednictwem poczty, w naszych księgarniach czy przez internet, wysoki poziom obłsugi klienta). Wielka zaleta to rzecz jasna także fakt, że kazda książka jest oferowana klubowiczowi ze średnim rabatem 20% wobec ceny rynkowej. Pomaga zapewne też swiadomość że należy się do nielicznej niestety dzisiaj grupy osób dla których książki są w życiu ważne, co potwierdzane jest blekitna lub srebrna karta klubowa.

WW: W zeszłym roku Świat Książki zanotował 7,3% spadek czy w tym roku uda się wyjść na plus? Jeśli tak to jakie działania pomogły zwiększyć przychody firmy w stosunku do roku ubiegłego?

PS:
Wzrost obrotów naszej firmy w roku 2007 jest już pewny. To samo zakładamy na przyszły rok. Jak to osiągamy? Dwa ważne obszary, które pozwalają się nam rozwijać, już wcześniej nazwałem – Internet i sieć księgarni. Trzeci, bardzo ważny, to rynek otwarty. W przeszłości, ze względu na niemal całkowite skupienie na sprzedaży wysyłkowej, różnie z tym bywało, w tej chwili możemy się pochwalić świetnie zorganizowaną dystrybucją rynkową.
Dzięki aktywności naszego działu handlowego, zawarliśmy też w minionym roku parę umów w ramach tzw. b2b (business to business), czyli produkowaliśmy książki na zlecenie, np. dla Rzeczpospolitej robiliśmy serie kryminalną m.in. z książek Borysa Akania i Dashiela Hammeta.
Poza wszystkim, nie ma najmniejszej wątpliwości, że podstawowym powodem sukcesów Świata Książki są po prostu książki, które wydajemy.

WW: Chciałbym się spytać ile w roku 2007 ukazało się nowych pozycji z logiem SK? Jakie z nich okazały się jak na razie najciekawsze? Czy liczba nowości zwiększyła się w stosunku do roku poprzedniego (w 2006 roku było to 356 nowości)?

PS: Cieszę się, że pyta Pan o tytuły, bo rozmawiamy głównie o biznesowej stronie prowadzenia wydawnictwa, a przecież w ogóle nie byłoby o czym gadać, gdyby nie nasi Autorzy i ich książki.
Jak już mówiłem, na brak doskonałych tytułów w mijającym roku nie mogliśmy narzekać. Nasze największe tytuly w 2007 r. to longseller Patricka Suskinda Pachnidlo, któremu pomógł oczywiście film (125 tys. sprzedanych egz.), najlepiej sprzedająca się książka o Ryszardzie Kapuścińskim po jego śmierci „Kapuściński. Nie ogarniam świata” Bereska i Brunetki (74 tys.egz.), porywający Wywiad rzeka z prof. Bartoszewskim przeprowadzony przez Michala Komara (blisko 60 tys. Egz.), ostatnia powieść Manueli Gretkowskiej „Kobieta i mężczyźni” (ponad 50 tys. Egz.), pare tygodni temu wprowadzona do księgarń książka felietonów Tomka Lisa „PISneyland” (do tej pory blisko 40 tys. egz.), Miłość peonii amerykańskiej autorki chińskiego pochodzenia Lisy See (ponad 34 tys. egz), Bardzo ważne były dla nas książki Hanny Krall „Zal” i Eustachego Ryskiego „Wyspa” (każda ze sprzedażą ponad 10 tys. egz.) Wielkim wyróżnieniem była możliwość wydania pierwszej od 16 lat książki Lecha Wałęsy „Moja III RP”. Cieszymy się z ostatniego zbioru wywiadów Teresy Torańskiej „Sa”, tym razem nie o historii i polityce ale o dobrych uczuciach. W naszej nowej serii Lemur prezentującej wysoką literaturę światową wyszły m.in. Niania i góra lodowa izraelskiego pisarza Ariela Dorfmana, Wicekrol Quidah i W Patagonia niezbyt w Polsce czytanego a na świecie uznawanego za klasyka Bruce`a Chatwina czy ostatnia powieść Juliana Barnesa Arthur i George. Z literatury popularnej sukcesy odniosły m.in. „Życie” Paula Coelho, kolejna część cyklu pary autorów Monaldi/Sorti „Veritas” czy Księga imion innej pary Gregory/Tintori. Mógłbym tak jeszcze długo i z przyjemnością.

WW: I na końcu chciałbym się spytać o najbliższe plany SK. Czy zamierzacie Państwo otworzyć nowe punkty sprzedaży? Jeśli tak to ile i gdzie? W momencie gdy przebiega nasza rozmowa, główna witryna Świata Książki jest niedostępna… Czy to znaczy, że w przygotowaniu jest nowa odsłona witryny?PS: Mam nadzieję, że w momencie gdy nasza rozmowa jest opublikowana, witryna www.swiatksiazki.pl jest już dostępna. Śmieje się, ale wiem, że ze względu na niedawną zmianę technologii, w której „robiony” jest nasz internetowy sklep, zdarzały się dni, kiedy były kłopoty. Bardzo za to przepraszamy.
Plany Świata Książki na najbliższy rok, i dalej, to rozwój sieci księgarni i internetu. Główna, bardzo poważna zmiana, jaka nas czeka to otwarcie internetu dla wszystkich użytkowników. W tej chwili na naszej witrynie kupować mogą wyłącznie członkowie Klubu. Księgarnie przeszły tę zmianę już jakiś czas temu i w tej chwili kupować tam mogą wszyscy, z tym zastrzeżeniem, że tylko Klubowicze w specjalnych, niższych cenach.
Tempo rozwoju sieci księgarń, które będą otwierane w kolejnych większych miastach, jest uzależnione między innymi od znalezienia naprawdę dobrych lokalizacji. Nie sztuka otworzyć księgarnię w Krakowie, sztuka otworzył ją przy Rynku (jak to zresztą zrobiliśmy).
Skoro pyta Pan o plany na przyszłość to niech mi będzie wolno wymienić  najciekawsze, moim zdaniem, z zaplanowanych przez nas na 2008 r. tytuły. Ukaże się m.in. nowa, długo, bo od czasu fenomenalnej „Z głowy” oczekiwana powieść Janusza Głowackiego. W maju powinny ujrzeć światło dzienne dwie bardzo ciekawe książki: po pierwsze nowa powieść Jerzego Pilcha, moim zdaniem dość dla tego Autora nietypowa; druga książka to ostatnia część tryptyku osobistego Manueli Gretkowskiej, po Polce i Europejce (ukazały się w WAB) powstaje „Obywatelka”. Wiosną ukaże się też najnowsza powieść tegorocznej noblistki Doris Lessing „The Cleft”. Gotowy jest już też dalszy ciąg tegorocznego bestsellera, rozmów Michała Komara z prof. Władysławem Bartoszewskim. Mamy nadzieję, że zdążymy w przyszłym roku wydać powieść amerykańskiego autora Allena Paula o Katyniu. Wiosną ukażą się dwie znakomite biografie – Zbigniewa Brzezinskiego piora Patrica Vaughna i pasjonująca książka duetu Beres/Burnetko o Marku Edelmanie. A z zupelnie innej parafii: najnowsza książka o przygodach Jamesa Bonda sygnowana nazwiskiem Iana Fleminga i książka kucharska rodziny Soprano. Ponadto – mam nadzieję, że nie zapeszę, bo pare razy już termin wydania tej książki się przesuwał – nowa, grzeszna powieść Janusza L. Wiśniewskiego.
Z natury jestem umiarkowanym pesymistą, ale wszystko wskazuje na to że rok 2008 będzie lepszy od 2007.

WW: Dziękujemy za rozmowę 

Kategorie: Rynek Polski, Wywiady

O autorze

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.