EMPiK wyjaśnia

EMPiK wyjaśnia
W lutym pojawiły się w prasie artykuły dotyczące stosowania nieuczciwych praktyk przez EMPiK. Zarzuty stanowiły, że Spółka nie chce przyjmowac książek z logo konkurentów. Informowaliśmy o tym naszych czytelników publikując newsa „EMPiK nie chce książek z logo Merlina”. W nawiązaniu do tych informacji EMPiK wyjaśnia:
 
EMPiK nigdy nie stosował i nie stosuje w swej działalności praktyk, które mogłyby nosić znamiona czynów nieuczciwej konkurencji, a w szczególności nigdy nie utrudniał innym przedsiębiorcom dostępu do rynku. EMPiK kieruje się zasadami racjonalnego prowadzenia swej działalności, mając na względzie dobro zarówno klientów jak i swych udziałowców.  Wobec tych pierwszych – ma obowiązek zapewnić interesujące i wartościowe pozycje po przystępnych cenach, zaś wobec tych drugich – ma obowiązek dbania o wyniki spółki.

Nie wykluczamy, że w ostatnim czasie mogło nastąpić pewne ograniczenie zakupów do sieci EMPiK produktów i wydawnictw, co wynikało z potrzeby racjonalnego gospodarowania zapasami oraz upłynnienia nadwyżek zalegających w magazynach. Możliwe, że ograniczenia to dotyczyły także produktów z logo „Merlin.pl”. Należy jednak stwierdzić, że niezależnie od wskazanych wyżej przesłanek stricte ekonomicznych, ograniczenie zakupów produktów z logo bezpośrednich konkurentów  ma swe uzasadnienie w zasadzie swobody działalności gospodarczej, w której mieści się prawo do niepromowania produktów konkurencji. Zakaz utrudniania dostępu do rynku nie jest bowiem równoznaczny z obowiązkiem nieograniczonego dopuszczania do swojej sieci przedsiębiorców konkurencyjnych i ich produktów, zwłaszcza gdy są one zaopatrzone w nośniki reklamy podmiotów konkurencyjnych.  Takie działanie byłoby zresztą sprzeczne z interesem firmy, jej udziałowców i klientów. Należy zauważyć, że tzw. umowy patronackie i umieszczanie przez wydawców logo pewnych przedsiębiorców na okładach książek nie jest niczym innym jak reklamą tych przedsiębiorców i ich produktów. Skoro więc dany przedsiębiorca wybrał taką formę reklamowania swej działalności, powinien jednocześnie liczyć się z konsekwencjami takiego wyboru. Dla zilustrowania tej zależności można wskazać, że trudno sobie wyobrazić, aby w którejkolwiek telewizji mogły być rozpowszechniane programy, których tzw. patronem medialnym jest inny, konkurencyjny nadawca. 

Rynek dystrybucji książki jest rynkiem bardzo rozległym i wielowymiarowym. Z uwagi na wielość występujących na nim podmiotów trzeba stwierdzić, że EMPiK nie ma na nim uprzywilejowanej pozycji. Wręcz przeciwnie, ponieważ księgarni i domów książki jest w Polsce mnóstwo, EMPiK musi ciągle wkładać wiele wysiłku w to, aby utrzymać atrakcyjność oferty i przyjazną dla klienta formułę swoich księgarni. Pozycja EMPiK nie może powodować nałożenia na tę spółkę dodatkowych obowiązków, którym nie podlegają inni przedsiębiorcy.

Gdy mowa o pozycji EMPiK, warto także wspomnieć o innych kanałach dystrybucji książek, jak Internet, który od jakiegoś czasu stanowi bardzo istotną konkurencję dla tradycyjnych kanałów sprzedaży. EMPiK odnotowuje przypadki, że witryny internetowe sprzedające lub oferujące linki do sprzedawców książek uparcie odmawiają umieszczanie oferty EMPiK w tych witrynach. Choć odmowy te nie mają żadnego uzasadnienia, fakt ten nie jest odnotowywany jako praktyki nieuczciwej konkurencji.

Co do kwestii tzw. „półkowego” (pobieranie opłat za dopuszczenie towarów do sprzedaży) należy stwierdzić, że EMPiK nigdy nie pobierał takich opłat, w pełni zdając sobie sprawę z ich wątpliwego uzasadnienia prawnego. Trzeba natomiast wyjaśnić, że przygotowując otwarcie nowego salonu EMPiK oferuje na rzecz wydawców liczne usługi promocyjne lub marketingowe. Zakres tych usług  jest zawsze dokładnie określony i może być negocjowany, a następnie jest szczegółowo opisany w umowie. Usługi są następnie rzetelnie wykonywane przez pracowników EMPiK. Cena tych usług jest ustalona na poziomie adekwatnym do ich zakresu i jakości i jest ceną rynkową. Nie ma więc w tym przypadku mowy o pobieraniu opłat za samo przyjęcie produktu do sprzedaży, co rzeczywiście winno być praktyką zakazaną. Warto zresztą zauważyć, że także sądy akceptują praktykę pobierania wynagrodzenia za świadczone usługi promocyjne (tak m.in. w orzeczeniu sądu II instancji rozpatrującego apelację od wyroku w sprawie Jeronimo Martins Dystrybucja).”

 
Uwzględniajc powyższe argumenty EMPiK uznał zarzuty za bezzasadne, wynikające z nieporozumienia lub niezrozumieniu istoty praktyk ograniczających konkurencję lub czynów nieuczciwej konkurencji.
 
Dodatkowo Spółka zapewnia, że:
„Nie stosuje nieuczciwych działań, które mu się przypisuje, a jego celem jest prowadzenie działalności godnej hasła „EMPiK – pełna kultura”. Dbanie o reputację spółki wymaga, aby odbywało się to  z poszanowaniem prawa, uczciwej konkurencji i interesów konsumentów. „
 
 
 

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.