Kara w wysokości ponad 1 mln 600 tys dla Wydawcy oraz dystrybutorów "Harry Pottera i Zakonu Feniksa"

Kara w wysokości ponad 1 mln 600 tys dla Wydawcy oraz dystrybutorów "Harry Pottera i Zakonu Feniksa"

Przegląd

Kary w łącznej wysokości ponad 1 mln 600 tys. nałożył Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji
i Konsumentów na wydawcę i dystrybutorów polskiej wersji „Harry’ego Pottera i
Zakonu Feniksa”. Powodem było ustalenie przez uczestników porozumienia, że książka
nie może być sprzedawana po cenie różniącej się więcej niż 10 proc. od wydrukowanej
na okładce.

 

W listopadzie 2003 roku miało miejsce spotkanie przedstawicieli spółki Harbor
Point – mającej wyłączne prawa do wydawania książki „Harry Potter i Zakon Feniksa”
w polskiej wersji językowej – z dystrybutorami hurtowymi (EMPiK, Wikr, Ogólnopolski
System Dystrybucji Wydawnictw-Azymut, Firma Księgarska Jacek Olesiejuk, DiSO oraz
Wkra). Wszyscy uczestnicy podpisali oświadczenie, w którym zobowiązali się, że
nie będą sprzedawać książki po cenie detalicznej różniącej się o więcej niż 10
proc. od wydrukowanej na okładce. Dla wydania w miękkiej oprawie było to 49 złotych,
twardej zaś 59 złotych. Sygnatariusze porozumienia zadeklarowali również, że będą
informować o ustaleniach swoich kontrahentów (księgarnie) i egzekwować od nich
ich stosowanie. W późniejszym terminie pod oświadczeniem podpisały się spółki
Matras i Bertelsmann Media. Łączny udział dystrybutorów, którzy weszli w skład
porozumienia, w sprzedaży piątego tomu „Harry’ego Pottera” przekroczył 80 proc.

Jak wynika z materiału dowodowego zebranego przez Delegaturę Urzędu w Katowicach,
uczestnicy porozumienia podjęli kroki zmierzające do realizacji jego postanowień
w praktyce. Spółka Harbor Point była informowana przez dystrybutorów o przypadkach
sprzedaży „Harry’ego Pottera…” po cenie niższej niż ustalona. Ponadto hurtownicy
pisemnie bądź ustnie zobowiązywali księgarzy, by sprzedawali książkę w ustalonej
wcześniej cenie.

Zdaniem Prezesa UOKiK bezpośrednim skutkiem działań uczestników porozumienia
było przede wszystkim wyznaczenie minimalnych cen detalicznych, co spowodowało
ograniczenie konkurencji. W rezultacie bowiem konsumenci zmuszeni byli do kupowania
książki po cenie ustalonej przez uczestników porozumienia (dla porównania, wyższej
o 20 proc. niż poprzednia pozycja w serii – „Harry Potter i czara ognia”). Podobna
sytuacja nie miałaby miejsca w przypadku niezakłóconej konkurencji. Konsument,
dokonując zakupu mógłby wówczas wybrać najkorzystniejszą ofertę na rynku.

Biorąc pod uwagę powyższe, Prezes UOKiK uznał opisane działanie spółki Harbor
Point oraz pozostałych uczestników zmowy za zabronione prawem porozumienie ograniczające
konkurencję i nakazał zaniechanie jego stosowania. Na wydawcę i dystrybutorów
zostały również nałożone kary pieniężne w łącznej wysokości ponad 1 mln 600 tys.
złotych (z tego na Harbor Point 590 tys. złotych). Przy ustalaniu ich wymiaru wzięto pod uwagę z jednej strony funkcję prewencyjną i represyjną, z drugiej zaś fakt, że żaden z przedsiębiorców nie był do tej pory karany za złamanie prawa
antymonopolowego.

Decyzja nie jest prawomocna, przysługuje odwołanie od niej do Sądu Ochrony Konkurencji
i Konsumentów.

Od Redakcji

Wirtualnywydawca zabrał już głos w tej sprawie, kiedy sprawa trafiła do UOKiK
(tekst w załaczniku „Podobne wiadomości”), uważaliśmy, że każdy wydawca ma prawo
do ustalania ceny  po jakiej chce sprzedawać swoje książki. A porównywanie cen
dwóch części przygód Małego Czarownika w przypadku gdy „Czara ognia” ma 766 stron
a „Zakon Feniksa” ma 959 stron jest jak porównywanie cen telewizora 21 cali z
telewizorem 29 cali. Czy i w tym przypadku cena powinna być identyczna? Co na
ten temat sądzi Polska Izba Książki? A księgarze? Przecież stała cena detaliczna
broni praw małych księgarni? A może w tej „aferze” chodzi o coś, czego ja nie
potrafię zrozumieć. Jacek Włodarczyk

 

Zapraszamy do komentarzy na naszych łamach oraz do głosowania w ankiecie na pierwszej
stronie naszego portalu.

 

Kategorie: Prawo gospodarcze

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.