CIOK kontra Biblioteka Analiz   

CIOK kontra Biblioteka Analiz   

Przegląd

W związku ze stanowiskiem Biblioteki Analiz w sprawie stwierdzonego przez Centrum Informacji o Książce wykorzystania przez tę firmie danych należących do CIOK informuję:

Centrum Informacji O Książce kontra Biblioteka Analiz 

Fakty

1. Centrum Informacji o Książce miało okazję porównać produkt Biblioteki Analiz, której głównym udziałowcem jest dziennikarz „Rzeczpospolitej” Pan Łukasz Gołębiewski, „Books-in-Print – Książka Edukacyjna” wydany w październiku 2002 z własnym produktem CIOK zatytułowanym „Katalog Książki Edukacyjnej”, przygotowanym na Targi Książki Edukacyjnej „EDUKACJA XXI” w kwietniu 2002. 2. W wyniku drobiazgowego porównania zawartości obu produktów Centrum Informacji o Książce stwierdziło co następuje:

q 60 % z 5041opisów bibliograficznych występujących w produkcie Biblioteki Analiz pochodzi z katalogu przygotowanego przez Centrum Informacji o Książce, dokonano w nich jedynie kosmetycznych zmian za pomocą grupowej podmiany np. przecinków na średniki.

q Ponieważ dobór elementów opisu bibliograficznego ma charakter twórczy, takie opisy są chronione ustawą o prawie autorskim i prawach pokrewnych, w związku z tym przejęcie ich bez zgody Centrum stanowi naruszenie prawa autorskiego.

100 % (z 583) rekordów dotyczących opisów wydawnictw znajdujących się w produkcie firmy należącej do Pana Łukasza Gołębiewskiego zostało bezpośrednio zaczerpniętych z danych Centrum Informacji o Książce – zarówno ich treść jak i układ. Przejmując bazę adresową zawartą w bazach danych CIOK, firma Pana Łukasza Gołębiewskiego Biblioteka Analiz nie poprawiła nawet własnego adresu, który w bazach CIOK był aktualny na rok 2000.

Cieszy nas, iż w jednoznaczny sposób przedstawiciel Biblioteki Analiz przyznał się do korzystania z naszych danych. Fakt przejęcia takiej ilości danych, bez jakichkolwiek zmian i korekty świadczy o wysokim zaufaniu do produktów Centrum Informacji o Książce.

Ponieważ firma Pana Łukasza Gołębiewskiego przejęła efekt wieloletniej pracy Centrum Informacji o Książce, oznaczając go jako swój własny, należy stwierdzić, iż nastąpiło tutaj również naruszenie zasady dobrych obyczajów określonych w ustawie o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

3. Centrum Informacji o Książce, zgodnie z dobrym obyczajem, przed złożeniem pozwu do sądu wystosowało list do Biblioteki Analiz należącej do Pana Łukasza Gołębiewskiego z żądaniem wycofania produktu z obrotu w terminie 7 dni oraz z żądaniem wypłacenia odszkodowania w wysokości 3-krotnego wynagrodzenia, którego zażądałoby Centrum Informacji o Książce w przypadku sprzedaży podobnej ilości rekordów.

4. Pan Łukasz Gołębiewski poprosił Centrum Informacji o Książce o 7 dni na porównanie obu produktów. CIOK ustosunkowało się przychylnie do tej prośby.

5. Pan Łukasz Gołębiewski nie udzielił Centrum Informacji o Książce ostatecznej odpowiedzi, zdobył się jedynie na kuriozalny atak na CIOK w mediach branżowych.

6. Centrum Informacji o Książce jest spółką należącą do Wydawnictwa Naukowego PWN, Polskiego Towarzystwa Wydawców Książek oraz Polskiej Izby Książki. Jedynie członkowie rady nadzorczej z ramienia tych instytucji zostali poinformowania przez zarząd Centrum Informacji o Książce (przed wysłaniem pisma do Pana Łukasza Gołębiewskiego) o interwencji w stosunku do Biblioteki Analiz . CIOK do dnia 17.12.2002 roku nie informowało środowiska związanego z rynkiem książki o zaistniałej sytuacji. Zostaliśmy jednak zmuszeni do zajęcia stanowiska przed prawomocnym wyrokiem sądu w efekcie zastanawiająco agresywnej kampanii firmy należącej do dziennikarza „Rzeczpospolitej” Pana Łukasza Gołębiewskiego.

7. Powołując mnie na stanowisko członka zarządu Centrum Informacji o Książce właściciele spółki postawili przede mną zadanie poprawienia efektywności działania firmy oraz zmniejszenia jej kosztów działania. Od stycznia 2002 roku koszty firmy zostały zmniejszone o 50%, a efektywność przy tworzeniu baz danych wzrosła również o 50 %, Pracująca obecnie w Bibliotece Analiz Pani Krystyna Guenther była pierwszym pracownikiem merytorycznym, któremu wręczyłem wypowiedzenie.

8. Napawa mnie niepokojem fakt iż uznany autorytet na polskim rynku książki, dziennikarz tak prestiżowej i opiniotwórczej gazety, jaką bez wątpienia jest „Rzeczpospolita”, członek wielu gremiów publicznych stosuje opisane powyżej metody w prowadzeniu swojego przedsiębiorstwa. Liczę na szybkie zakończenie procesu, ewentualnie na werdykt w tej sprawie Sądu Koleżeńskiego Polskiej Izby Książki, gdyż ta sprawa może unaocznić opinii publicznej zasady działania przedsiębiorstwa należącego do Pana Łukasza Gołębiewskiego „Biblioteka Analiz”.

Z poważaniem

Jakub Orczyk,
członek Zarządu Centrum Informacji o Książce

>Lukaszu, weź głeboki oddech, policz do dziesięciu i raz jeszcze przeczytaj to, co napisałeś w komentarzu. Jeżeli uznasz to za merytoryczną dyskusję ze swoim adwersarzem, idź do psychiatry.
Kuba Frołow

>Przedmiot sporu rozstrzygniemy w Sądzie, jak na razie pan prezes Jakub Orczyk woli poświęcać akapity mojej osobie niż merytorycznemu przedstawieniu argumentów. Tytułem wyjaśnienia informuję jedynie, że: 1. Nie jestem właścicielem, lecz większościowym udziałowcem spółki z o.o. Biblioteka Analiz.
2. Oświadczenie Biblioteki Analiz nie było atakiem na CIoK. Przygotowaliśmy je na prośbę zaprzyjaźnionej z CIoK redeakcji „Notesu Wydawniczego”. Redaktor naczelny „Notesu Wydawniczego” zażądał od Biblioteki Analiz oświadczenia w ciągu kilku godzin zapowiadając inspirowany przez Jakuba Orczyka artykuł w grudniowym numerze „NW”. 3. W związku z tym, że pan Jakub Orczyk zamienił spór, który rozpatrywać powinien sąd powszechny na personalny atak, zamierzam zwrócić się do Sądu Cywilnego o ochronę moich dóbr osobistych. Łukasz Gołębiewski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.