Byle do jesieni. Czy I-szy kwartał 2002 roku był dla nas pomyślny?

Byle do jesieni. Czy I-szy kwartał 2002 roku był dla nas pomyślny?

Podobno poprawiają się nastroje. I na razie nie wiadomo czy jest ku temu konkretna podstawa czy wystarczą nam pozytywne sygnały mówiące o ruszeniu się z dołka gospodarki amerykańskiej, a tym samym nadzieja na ożywienie w Europie. I chociaż dane opracowywane przez GUS wcale nie wskazują, żeby nasza gospodarka miała się lepiej, a firmy produkowały więcej (wręcz przeciwnie) to podobno w sklepach widać coraz więcej klientów chętnych wydać swoje pieniądze, a nawet oszczędności. 
Tak bardzo chcemy wierzyć, że nadchodzą lepsze czasy. Coraz częściej kupujemy towary i usługi. Dane GUS potwierdzają, że liczba optymistów rośnie. W marcu kupiliśmy w sklepach o jedną piątą więcej niż w lutym. To najwyższy wzrost sprzedaży detalicznej od początku 2001 roku. 

A w maju nastroje konsumentów znów poszły w górę. Wskaźnik optymizmu konsumentów zwiększył wartość o trzy punkty dochodząc w maju do 78 pkt., oceny klimatu gospodarczego poprawiły się o osiem punktów do 68 pkt. Nieznacznie zmniejszyła się jedynie skłonność do zakupów (-2 pkt) i wynosi 84 pkt – informuje Ipsos-Demoskop.

Jednak informacje o idącej w górę sprzedaży to w polskim biznesie wciąż wyjątki. Duża część pognębionych recesją firm cieszy się już wtedy, gdy sytuacja się nie pogarsza. I tak dokładnie można powiedzieć o sytuacji na rynku książki. 

Większość z kilkunastu największych wydawców zapytanych przez nas jak oceniają pierwsze miesiące tego roku odpowiedziała, że nie odnotowali wzrostu sprzedaży, ale cieszy ich utrzymanie sprzedaży nawet na poziomie ubiegłorocznym:
"Przez pierwsze 3 miesiące b.r. na szczęście nie zanotowaliśmy spadku sprzedaży publikacji DW Bellona. Obroty co prawda nie wzrosły – ale utrzymaliśmy sprzedaż na poziomie ubiegłorocznym. Przy czym należy pamiętać, że wpływ na to z pewnością miała specyfika Bellony i fakt, że w tym okresie (cały I kwartał) nadal bardzo dobrze sprzedają się nasze kalendarze – m.in TEWO i TEPOL, oraz szeroka gama innych kalendarzy (obecnie już ok. 30 wzorów – gamę cały czas rozszerzamy). 
Niemniej jednak zauważyliśmy stagnację w sprzedaży książek pod koniec kwartału oraz w następnym miesiącu. Myślę, że wpływ na to (prócz zubożenia polskiego społeczeństwa) mogły mieć także spektakularne sukcesy innych wydawnictw – m.in. sukces serii o Harrym Potterze czy sagi "Władcy pierścieni". Sądzę, że m.in. te pozycje pomogły "wyssać" pieniądze z rynku. (…) Od maja obroty DW Bellony zaczęły rosnąć (w porównaniu z ubiegłym rokiem) – więc mam nadzieję, że tendencja ta utrzyma się" – powiedział Arkadiusz Seidler z wyd. Bellona.

Ale są i tacy wydawcy, którzy mają się z czego cieszyć. Wydawnictwo WAM w każdym miesiącu tego roku (styczeń-kwiecień) odnotowało znaczny wzrost sprzedaży w stosunku do ubiegłego roku. W styczniu wyniósł on 65%, w lutym 82%, w marcu 45%, w kwietniu 107%. Niestety dla ogółu, nie upatrują źródeł tych sukcesów w poprawie sytuacji ekonomicznej, bo przecież pieniędzy w kieszeniach ludzi i chęci ich wydania akurat na książki nie przybywa, ale we własnej sprawności wydawniczej, marketingowej i dystrybucyjnej.

Recesja nie przeszkadza również Wiedzy i Praktyce, wydawnictwu które po raz pierwszy w tym roku znalazło się na liście 10 największych firm wydawniczych. Na razie plan sprzedaży jest realizowany co oznacza, że sprzedaż do 31 marca tego roku wyniosła 8,1 mln czyli była wyższa o 27% w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. W następnych kwartałach dynamika sprzedaży powinna być wyższa. Również liczba czytelników rosła szybciej niż w roku poprzednim.

Znaczny wzrost sprzedaży odnotowała również Firma Księgarska Jacka Olesiejuka. Obroty hurtowni w I kw. br. wzrosły o 45% w stosunku do analogicznego okresu w roku 2001. Dwa razy więcej niż w tym samym okresie w roku ubiegłym sprzedała księgarnia internetowa Merlin. Rośnie liczba klientów, ale co ważne wzrasta średnia wartość jednorazowego zamówienia.

Za wcześnie jeszcze na optymizm, recesja trwa, wyraźne ożywienie jest spodziewane w drugim półroczu, a wkrótce dla większości wydawców zacznie się "sezon ogórkowy". Tak więc pozostaje nam westchnąć razem z jednym z rozmówców: "byle do jesieni".

KG

 

     info z BA, badania czytelników
handel elektroniczny, Rynki zagraniczne , Rynek polski

 

 

Kategorie: Rynek w liczbach

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.