Bo piłka jest okrągła, a bramki są dwie… W której bramce wylądują targi książki?

Bo piłka jest okrągła, a bramki są dwie… W której bramce wylądują targi książki?

Przegląd

Od kilku dni Andrzej Nowakowski, prezes PIK, i Janusz Fogler, nowy prezes Ars Polony, prowadzą intensywne rozmowy na temat organizacji Międzynarodowych Targów Książki. Obaj prezesi deklarują wolę porozumienia. Na Walnym Zgromadzeniu 15 stycznia chcieliby przedstawić wspólny komunikat – konkretny plan organizacji targów.

Według Andrzeja Nowakowskiego muszą być spełnione następujące warunki, aby doszło do porozumienia:
1. Musi to być jedno przedsięwzięcie, a nie dwa
2. Musi być dużo taniej, a nie drożej
3. Musi to być na Torwarze. (Ars Polona proponuje, aby w PKiN targi odbyły się po raz ostatni).
4. Wybranie organizatora: oczywiście zarówno PIK jak i Ars Polona woleliby mieć wyłączność na organizację targów. Jednak na mocy podziału kompetencji i umów wewnętrznych najprawdopodobniej będą to robiły dwie organizacje.

Andrzej Nowakowski nie zgadza się z opiniami, że Torwar jest za mały. Z dokonanych obliczeń wynika, że miejsca wystarczy dla wszystkich. Ponadto Torwar jest bardziej ustawny niż PKiN i ma nieograniczoną możliwość rozbudowy na zewnątrz.
Prezes Pik uważa, że na obecnym etapie zaangażowania w organizację Salonu Ksiązki nie można się cofnąć. Targi nie odbędą się już na takich warunkach jak to było do tej pory. Rozmawiano z Ars Poloną przez 4 miesiące i były to rozmowy bezowocne. Jeżeli w najbliższych dniach nie dojdzie do porozumienia z Ars Poloną to MTK w Warszawie przestaną istnieć. Bez porozumienia szansę stracą wszyscy: środowisko, miasto Warszawa, obie organizacje.

Janusz Fogler również nie wyobraża sobie, że będą dwie imprezy. Zdaje sobie sprawę, że cena w PKiN jest za wysoka. Ale nie jest przekonany czy Torwar to dobre wyjście, szczególnie w kontekście bliskości stadionu Legii Warszawy. Z jego informacji wynika, że zarówno w sobotę jak i w niedzielę Legia będzie na tym stadionie grała mecze. W tej sytuacji władze Warszawy na pewno nie wydadzą pozwolenia na wyjście z kiermaszem poza teren Torwaru. Czyli na pewno trzeba będzie zrezygnować z imprezy plenerowej. Wiadomo, że to co się dzieje wokół stadionów w czasie trwania meczów nie jest bezpieczne.
Janusz Fogler uważa, że nie ma innego wyjścia, trzeba się porozumieć, ale porozumienie jest obłożone kilkoma warunkami: zostaną przełożone mecze Legii i ceny okażą się tak atrakcyjne, jak przedstawia je PIK. Propozycje wstępne, które J. Fogler otrzymał z Torwaru są o 30% wyższe niż te przedstawiane przez PIK.:

„Ze swojej strony zrobię wszystko, aby targi były zorganizowane lepiej i taniej niż to było do tej pory, ale jestem w szponach władz miasta Warszawy. Władze Warszawy muszą zrozumieć, że trzeba obniżyć ceny w PKiN, że trzeba dać teren wokół pałacu na kiermasze dla księgarzy. W przypadku targów krajowych na pewno można myśleć o nowym miejscu, trudniej o taką decyzję w przypadku międzynarodowych. Zaproszenia dla wydawców zagranicznych wysłano już latem i na jesień zeszłego roku. Zmiana daty to kompromitacja.
Ale jeśli władze miasta nie ustąpią z cenami w PKiN to na pewno będziemy musieli szukać miejsca gdzie indziej. Z drugiej strony bałbym się zorganizować imprezę vis a vis meczu ligowego.”

Agnieszka Kubica

 

Kategorie: Targi krajowe

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.