Głównym problemem w naszej branży jest mała liczba wiarygodnych partnerów na rynku hurtowym – rozmowa z Teresą Korsak, prezes Wiedzy Powszechnej

Głównym problemem w naszej branży jest mała liczba wiarygodnych partnerów na rynku hurtowym – rozmowa z Teresą Korsak, prezes Wiedzy Powszechnej

Przegląd

WaszWW: Jakie działania są podejmowane w wydawnictwie w celu przygotowania się do procesu prywatyzacji?

TK: Trudno teraz znaleźć sensownego inwestora, który chciałby zainwestować spore pieniądze w tytuły nad którymi pracujemy, a których zrobienie wydaje nam się zadaniem priorytetowym. Prywatyzacja jest naszym celem nadrzędnym, ale celem bliskim jest utrzymanie się na powierzchni.

Takie wydawnictwo jak Wiedza Powszechna, z jego 50 letnią tradycją, z tytułami, które do tej pory wydała, ma obowiązek wobec społeczeństwa (to może brzmi górnolotnie, ale to jest pewien obowiązek) wydania jeszcze paru rzeczy. Chodzi mi o wielkie słowniki, Wielki słownik włosko- polski i dokończenie Wielkiego słownika polsko – francuskiego. To są prace trwające wiele lat, których nie można zrobić przy pomocy peceta i kilku wynajętych osób, tylko nad tym pracują stałe zespoły ludzi. Zatrudniamy obecnie na etacie 55 osób.

W tej chwili liczę się z koniecznością zmiany zatrudnienia, więcej osób przyjmuję na zasadzie współpracownika na zlecenie, a nie stałego zatrudnienia. Musimy się też liczyć z tym, ze średnia wieku w wydawnictwie jest dość wysoka i trudno jest robić szybkie, radykalne ruchy w stosunku do osób, które zbliżają się do emerytury.

WaszWW: Jaka jest sytuacja finansowa wydawnictwa?

TK: Wydawnictwo nie było w dobrej sytuacji, kiedy zostałam dyrektorem 2,5 roku temu. Był taki moment, że było bardzo źle, potem się odbiliśmy, i nawet całkiem dobrze nam się wiodło i już wyglądało na to, że będziemy swobodnie funkcjonować. Jednak ogólna sytuacja ekonomiczna w kraju, a na rynku hurtowym w szczególności, w ciągu ostatnich dwóch lat powoduje, że ponosimy straty. Musimy się uporać z problemami po upadku Libera, Światowida i zakończeniu działalności przez Kwadro. W roku 2000 mieliśmy nawet jakiś zysk, ale w 2001 nie zostanie on utrzymany. Straty, które ponieśliśmy, zachwiałyby wydawnictwem bardziej stabilnym niż nasze. Sprzedaż nie jest rewelacyjna, wszyscy uważają, że wrzesień jest dużo gorszy niż w roku ubiegłym.

WaszWW: Przy obecnej trudnej sytuacji na rynku hurtowym z kim Państwo współpracują?

TK: Myślę, że głównym problemem w naszej branży jest mała liczba wiarygodnych partnerów na rynku hurtowym. Po prostu nie ma z kim handlować.

Współpracujemy z Azymutem, Wkrą, z wszystkimi oddziałami Matrasa, trochę z Domami Książki. Jest też pewna liczba małych ale solidnych hurtowni.

Dwa lata temu otworzyliśmy własną hurtownię. I to był to bardzo dobry pomysł. W ten sposób możemy zapanować nad częścią sprzedaży. Pod koniec czerwca otworzyliśmy księgarnię firmową Wiążemy z nią nadzieje, że z czasem stanie się miejscem spotkań autorów i czytelników. Jak w jesieni rozpocznie się sezon na czytanie książek to zaproponujemy ciekawe spotkania. To nie jest na razie dochodowa księgarnia, ale widzimy, że zdobywamy dzięki niej klientów.

Nie myślimy o otwieraniu następnych księgarń, bo to przekracza nasze możliwości, zarówno finansowe jak i osobowe. Prowadzimy też sprzedaż przez internet. Dzięki takiej sprzedaży widzimy do jakich miejsc docieramy z naszą książką. Sprzedaż wysyłkowa jest na poziomie miesięcznych obrotów średniej hurtowni. Jest to kilkadziesiąt tysięcy złotych.

WaszWW: Nad jakimi publikacjami pracują Państwo obecnie?

TK: Przygotowujemy parę ciekawych rzeczy. Na 12. KTK przywieźliśmy prosto z drukarni „500 wzorów listów francuskich”, tłumaczenie z Laroussa oraz „Idiomy angielskie z ilustracjami” Szymona Kobylińskiego.

W najbliższym czasie ukaże się jubileuszowe wydanie chyba najlepiej sprzedającego się podręcznika do nauki języka angielskiego dla początkujących Dobrzyckiej i Kopczyńskiego. Jest to wydanie poprawione i będzie mu towarzyszyła kaseta. Książka cieszy się niesłabnącym powodzeniem od wielu lat. Przygotowujemy też poprawione wydanie samouczka do języka niemieckiego, nowy słownik języka rosyjskiego i ukraińskiego, nową gramatykę języka francuskiego i włoskiego.

Chciałabym przy okazji poinformować, że 16 października w ramach obchodu Tygodnia Języka Włoskiego w świecie odbędzie się prezentacja I -szego tomu Wielkiego słownika włosko – polskiego, który powstał we współpracy naszego wydawnictwa z florencką Accademią della Crusca. Dużą pomoc uzyskaliśmy od włoskiego MSZ. Całość jest obliczona na 3 tomy.

WaszWW: Jaki jest najbardziej rozpoznawalny produkt wydawnictwa?

TK: Są to słowniki, podręczniki do nauki języków obcych i rozmówki. Bardzo dobrze sprzedaje się Podręczny słownik niemiecko-polski i polsko- niemiecki, którego nowe wydanie przygotowujemy w ciągu najbliższego pół roku, a o „bestsellerze” to można mówić w przypadku Słownika wyrazów bliskoznacznych.

WaszWW: Ile tytułów mają Państwo w ofercie jeżeli chodzi i podręczniki do nauki języka polskiego jako języka obcego?

TK: Mamy swoją serię podręczników do nauki języka polskiego. W jej skład wchodzi jedna podstawowa książka dla początkujących „Uczymy się polskiego” i 5 mutacji językowych. Książka jest w wersji angielskiej, niemieckiej, francuskiej, włoskiej i rosyjskiej, są do tego 3 kasety. Sprzedajemy je za granicę, sporo do USA, Wielkiej Brytanii, Niemiec. Mamy bardzo dobrego partnera w Berlinie, księgarnię, która spełnia rolę półdystrybutora. Mamy też partnerów w Hamburgu, Londynie, Paryżu, Barcelonie, Tel Awiwie. Bardzo dużo zawdzięczamy Targom Książki we Frankfurcie, gdzie nawiązaliśmy dużo bezpośrednich kontaktów. Od 10 lat jeździmy do Frankfurtu, w tym roku też będziemy z własnym stoiskiem. Te bezpośrednie kontakty procentują.

Agnieszka Kubica

Kategorie: Rynek Polski, Wywiady

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.