Komentarz do Prognoz na XXI wiek

Łukasz Gołębiewski przedstawia swoje uwagi dotyczące „Prognoz” Wirtualnego Wydawcy.

Wszyscy doskonale wiemy, ze prognozy na XXI wiek nie mają większego sensu, technologie zmieniają się dzisiaj szybciej niż nasze wyobrażenia o świecie. Czy 20 lat temu przyszłoby nam do głowy, że każdy będzie sobie sam drukował książkę i że to bedzie nieprzyzwoicie tanie?

Jacek Wlodarczyk ma zapewne rację, że e-booki opanują rynek wydawniczy. Na ile to jednak zrewolucjonizuje pracę wydawnictw? Myślę, że nie tak bardzo. Nadal do podstawowych zadań edytora będzie należało pozyskiwanie nowych tytułów, ich opracowanie merytoryczne i przygotowanie do druku (tyle, że „druk” ograniczy się do wypuszczenia pliku postcriptowego czy jakiegokolwiek innego – to się na pewno zmieni).

Wątpię, by ludzie chcieli czytać książki na monitorach komputerów, palmtopów czy specjalnych urządzeń do odczytu informacji. Więc raczej jednak upowszechni się print on demand w jakiejś wersji przyszłościowej, czyli zminiaturyzowana drukarka kolorowa z osobną linią introligatorską.

Prawdziwa rewolucja dotyczyć będzie handlu książką. W całości przeniesie się on do Internetu (czy innej globalnej sieci przyszłości – np. pliki z tekstem będą przesyłane przez GPS do telefonów komórkowych). Znikną księgarnie i hurtownie, przestanie też istnieć poligrafia w dzisiejszym wyobrażeniu, choć – oczywiście – doskonale będzie się rozwijał przemysł małych urządzeń do druku na żądanie.

Bez wątpienia XXI wiek będzie wiekiem informacji (lub globalnej zagłady). Będzie się liczył szybki dostęp do danych i ich jakość. Dlatego bedzie to dobry czas dla wydawnictw (książkowych, prasowych) i wszystkich firm zajmujących się sprzedażą i przechowywaniem informacji.

Łukasz Gołębiewski

————————–

1. E-booki (jako książki w wersji elektronicznej) opanują rynek wydawniczy.

2. E-booki (jako hardware) prawdopodobnie będą ślepą uliczką (po co kupować e-booka jak mamy komputer?).

3. Dla miłośników wersji papierowej pozostaną tylko książki drukowane w technologii POD (Print On Demand) oraz książki w antykwariacie.

4. Książki papierowe z ubiegłego wieku będą lepszą inwestycją niż dzieła sztuki (proponujemy już wykupywać książki w antykwariatach, zwłaszcza te w twardej oprawie).

5. E-booki w połączeniu z POD zdominują system dystrybucji książek (książka będzie drukowana najbliżej miejsca zamówienia).

6. Księgarnie staną się klubami internetowymi (maszyna POD na zapleczu wydrukuje każdą książkę, jaką wybierzemy z Internetu).

7. Nie będzie podręczników szkolnych w wersji tradycyjnej (nauczyciele będą korzystać z programów nauczania w oparciu o wirtualne podręczniki dostępne w sieci), a ewentualna wersja papierowa podręcznika będzie wyglądała jak obecne partworki lub publikacje z wymiennymi kartkami.

8. Nie będzie wydawnictw w tradycyjnym znaczeniu (biuro, sekretariat, magazyn, redakcja), wszyscy będą pracować w domu, mieszkając głównie na wsi (w ten sposób zostanie spełniony odwieczny postulat „książka trafia pod strzechy”).

9. Główną pozycją w kalkulacji książki będzie opłata za system bezpieczeństwa chroniacy przed piratami.

Jacek Włodarczyk

  (więcej…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Zapamiętaj mnie  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane

Kategorie: Rynek Polski

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.