Czy wydawcy zdecydują się na postępowanie układowe z Akrybią?

Czy wydawcy zdecydują się na postępowanie układowe z Akrybią?
Dnia 23 lipca Sąd Rejonowy w Tarnowie, na rozprawie z wniosku Akrybia sp. z o.o.  przychylił się do wniosku Spółki, wydając postanowienie o ogłoszeniu upadłości z możliwością zawarcia układu. Sąd uznał, że przedstawione przez spółkę projekcje finansowe stwarzają szansę wierzycielom na zaspokojenie w większej części ich należności niż w przypadku przeprowadzonej likwidacji Spółki (w postanowieniu Sądu użyto sformułowania „stwarzają szansę wierzycielom” a nie „gwarantują wierzycielom” jakie to sformułowanie zostało zastosowane w komunikacie prasowym przsłanym do redakcji przez Marcina Sorysa – Prezesa Akrybii a zacytowane w dzisiejszej informacji przez Bibliotekę Analiz). 
Wierzyciele zostaną niebawem poinformowani o konieczności zgłoszenia w terminie do 23 października 2010 roku swoich wierzytelności. W tym terminie wezwane zostaną także osoby, którym przysługują prawa i roszczenia osobiste ciążące na nieruchomości należącej do upadłej Spółki.
 
Poniżej przedstawiamy w całości list jaki napłynął dzisiaj (zaraz po zamieszczeniu informacji portalu Wirtualny Wydawca) do naszej Redakcji od Pana Marcina Sorysa – Prezesa Akrybii
 
Szanowni Państwo,
jestem zaskoczony treścią Państwa artykułu nt. Akrybii.
Akcentują Państwo różnicę pomiędzy „stwarzają” a „gwarantują” odnośnie szansy na zaspokojenie wierzycieli w większym stopniu niż w przypadku przeprowadzonej likwidacji Spółki.
Proszę zauważyć, że niezawisły Sąd w postępowaniu upadłościowym nie może niczego zagwarantować – zatem zachowując wymaganą ostrożność użyto słowa „stwarzają”.
Skupienie się na tej różnicy, poddawanie w wątpliwość realności realizacji układu mając informacje o poparciu udzielonym przez największych wierzycieli, pominięciem faktu, że Spółka posiadająca niezbyt duży ale też nie pomijalny udział w rynku i zatrudniająca kilkadziesiąt osób ma szansę na przetrwanie pomimo kłopotów, jest niczym więcej niż szukaniem niepotrzebnej sensacji, co z kolei poddaje w wątpliwość Państwa rzetelność jako medium opiniotwórczego.
niniejszym tracą Państwo wiernego czytelnika.
pozdrawiam,
marcin sorys.
Kategorie: Rynek Polski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.