W firmie będzie odrębny zespół redakcyjny, który zajmie się działalnością wydawniczą

W firmie będzie odrębny zespół redakcyjny, który zajmie się działalnością wydawniczą

Przegląd

Łukasz Dymanus (WirtualnyWydawca): Od roku funkcjonuje nowy Zarząd firmy Prodoks. Jak oceniają Państwo działalność spółki w tym okresie?Dariusz Kot (Prezes firmy Prodoks): Trudno oceniać samych siebie. Będę jednak nieskromny i odpowiem, że „dobrze”.

Mateusz Włodarczyk (WirtualnyWydawca): Jakie zmiany konkretnie udało się Państwu wprowadzić w tym czasie? Zarząd planował rozwinąć działalność wydawniczą.

DK: Wdrożyliśmy wiele zmian. Część z nich to zmiany wewnętrzne polegające na reorganizacji i usprawnieniu pracy w firmie. Inne to nowa księgarnia w Kalwarii Zebrzydowskiej, nowy sklep internetowy, zmiany w Dobrym Magazynie. Natomiast, jeśli chodzi o działalność wydawniczą, to wydaliśmy kilka książek. Nie jest to jeszcze tym, co planujemy (tzn. ok. 4 książki miesięcznie) jednak wszystko przed nami. Obecnie szukamy koordynatora do spraw wydawniczych, który pomoże nam w tych sprawach. Ostatnio wydaliśmy książki „Został z nami” oraz „Anioł Pański” we współpracy z wydawnictwem Liberia Editrice Vaticana.

Anna Kunicka (V-ce prezes firmy Prodoks):
W firmie będzie odrębny zespół redakcyjny, który zajmie się działalnością wydawniczą. Plany są ambitne. Obecnie wszystko jest na etapie rozwoju. Pierwsze kroki są całkiem niezłe.

ŁD: Ile tytułów wydał Prodoks dotychczas?

AK: Do tej pory jest ich około 10-12, ale są to takie publikacje robione typowo pod nasz katalog. Nie były one wprowadzane szeroko na rynek. Ich nakład wynosił 3-5 tysięcy egzemplarzy, który sprzedawaliśmy w naszym katalogu. Natomiast teraz chcemy, aby każda książka wydana przez nas trafiła na rynek do każdej księgarni w każdym mieście.

ŁD: Jaki % stanowią książki w obecnym katalogu Prodoks?

AK: Obecnie katalog składa się z dwóch części: Czasopismo-Dobry Magazyn i Oferta Książek. Do niedawna nasi  klienci otrzymywali tylko ofertę książek. Dziś dajemy im więcej! – wraz z listą dobrych książek otrzymują również wartościowy dodatek w postaci Czasopisma pełnego dobrych treści.  Jest to połączenie, którego do tej pory nie było na rynku. Wiemy, że Czytelnicy są bardzo zadowoleni z takiego połączenia i w pełni z niego korzystają. Być może kiedyś Dobry Magazyn będzie ogólnopolskim czasopismem, miesięcznikiem lub dwumiesięcznikiem. To również jest w planach. W naszej ofercie 80% to książki, jednak można nabyć u nas również filmy na VHS, DVD, muzyka itp.

DK: Dobry Magazyn stał się bardziej różnorodny. Oprócz tego, co w życiu najważniejsze porusza szereg innych tematów, z którymi, na co dzień też mamy do czynienia. Ułatwia to dotarcie do szerszej grupy czytelników, potencjalnie również klientów wysyłkowego katalogu książek.

AK: Pragniemy aby nasza publikacja nie była tylko ofertą handlową. Dobre treści i artykuły opisywane w DM mają służyć Czytelnikowi w każdym tego słowa znaczeniu. Dlatego od jakiegoś czasu w DM artykuły podpieramy propozycjami książkowymi. Czytelnik najpierw czyta artykuł, następnie prezentujemy mu pozycje, które umożliwiają poszerzenie jego wiedzy na ten temat. Daje to bardzo dobry efekt.

MW: Jacy klienci przeważają w strukturze zamówień? Czy są to stali klienci, zamawiający kilka tytułów rocznie, czy przypadkowi dokonujący jednorazowych zakupów?

DK: Obecnie są to stali klienci, jednak nie zawsze tak było. W poprzednich latach wysyłaliśmy katalog do niemalże wszystkich, którzy dokonali choćby jednego zakupu. To były duże nakłady 200 do 250 tysięcy egzemplarzy. Na początku bieżącego roku przeprowadziliśmy szczegółowe analizy mające na celu optymalizacje kosztów związanych z wydawaniem i wysyłką katalogu. Po zapoznaniu się z ich wynikami zapadła decyzja o znacznej redukcji nakładów i wysyłce tylko aktywnym (stałym) klientom. Z takiej zmiany wynikły pewne oszczędności, które postanowiliśmy przeznaczyć na docieranie z naszą ofertą do nowych osób. Innym efektem tego zabiegu jest poprawa efektywności firmy, co z pewnością znajdzie odzwierciedlenie w bilansie.

MW: Z roku na rok kluby książki notują spadek liczby klientów. Czy obserwujecie wzrost, czy spadek liczby czytelników?

DK: W firmie, która nie dba w sposób wystarczający o pozyskiwanie nowych klientów taki systematyczny spadek jest rzeczą naturalną. Istnieje szereg powodów (występujących niezależnie od działań firmy), dla których ktoś, kto np. przez dwa lata był dobrym klientem nagle przestaje zamawiać. Można powiedzieć, że wśród naszych klientów występuje pewna rotacja (naturalna w świecie nieustannych zmian) a jej wynik jest dodatni. To znaczy, że obserwujemy wzrost liczby czytelników.

ŁD: W jednym z celów, które postawił sobie nowy Zarząd Prodoksu było przekroczenie progu miliona klientów. Udało się ten cel zrealizować?

DK: Cel w dalszym ciągu jest aktualny. Niestety im bliżej tym trudniej. Im ta baza jest większa tym trudniej pozyskać kolejnych nowych klientów. Przekładamy więc to zadanie na rok 2007.

MW: Jakie były obroty firmy za I półrocze 2006 roku? Jak zmieniły się w stosunku do roku poprzedniego?

DK: W latach 2004-2005 obroty kształtowały się na poziomie około 13 mln zł. Rok 2006 planujemy zamknąć z wynikiem 9-10 mln zł. To jest mniej niż poprzednio, ale tak jak powiedziałem wcześniej związane jest to z redukcją kosztów i innym sposobem wykorzystania kapitału. Przychód będzie mniejszy, ale saldo bardziej korzystne.

ŁD: Ile egzemplarzy książek sprzedano łącznie w I półroczu 2006 roku? Jaki rodzaj książek cieszył się największym zainteresowaniem?

DK: Około 400 tysięcy. Najlepiej sprzedają się książki o tematyce dziecięcej i poradniki. Bardzo dużym zainteresowaniem nieustannie cieszą się książki dotyczące osoby Ojca Świętego Jana Pawła II.

MW: Ile osób kupiło książki w Klubie Prodoks w tym roku? Jaka była średnia wartość jednego zamówienia?

DK: Miesięcznie mamy około 15 tys. zamówień. Średnia wartość zamówienia wynosi około 70-80 zł.

ŁD: Jakie tytuły sprzedawały się najlepiej w roku I półroczu 2006 roku?

AK: W I półroczu 2006 roku dużym zainteresowaniem w naszej księgarni cieszyła się książka „Droga” – J. Escriva. Zapewne głównym powodem aż takiego zainteresowania klientów książką była premiera filmu „Kod Leonarda da Vinci”. W ciągu 2-3 miesięcy sprzedaliśmy około 3 000 egzemplarzy. Na wiosnę odnotowaliśmy bardzo dobrą sprzedaż książek związanych tematycznie z osobą Ojca Świętego, „Modlitewnik – Jan Paweł II ” rozszedł się w ilości 2000 egzemplarzy w tym czasie. Na liście bestsellerów znalazła się również nowo wydana pozycja „Został z nami – Jan Paweł II w naszym życiu”, pozycja którą sprzedaliśmy w ciągu 2 tygodni w ilości ponad 1 500 egzemplarzy. Na jesień do listy najlepiej sprzedających się tytułów zapewne dołączy książka „Anioł Pański” (wydany w ilości 5 000 egz.),

MW: Jak wygląda polityka promocyjna Klubu Prodoks?

AK: Najlepszą formą promocji naszych książek stanowi oczywiście katalog. Dociera on w dużym nakładzie do odbiorców w całej Polsce jak również zagranicę. Jeśli chodzi o promowanie książek wydawanych w koedycji to przeważnie były to kampanie przygotowywane wspólnie z wydawnictwami. Współpracujemy w ramach promocji i reklamy z najlepszymi partnerami na rynku. Patronami medialnymi naszych pozycji to m. in. Gość Niedzielny, KAI, Niedziela czy też TVP.

ŁD: Po pierwszym roku działalności Prodoks szacował swój udział w rynku sprzedaży książki katolickiej na 10%. Jak szacuje Pan ten udział w dniu dzisiejszym?

DK: Nie jest to 10%, jednak mówiąc o sprzedaży detalicznej jesteśmy znaczącym graczem na rynku.

MW: Jakie są Państwa plany strategiczne na przyszłość?

DK: Kontynuujemy rozwój działalności wydawniczej, zamierzamy poszerzać sieć księgarń „klubowych”, oczywiście nie zapominamy o wysyłkowym katalogu książek i internecie. Jednak to wszystko tylko środki, które pozwalają nam realizować niezmienny od początku cel tzn. promować dobre książki.

AK: W maju tego roku ruszyła „klubowa” księgarnia w Kalwarii Zebrzydowskiej. Drugą księgarnię mamy w Łagiewnikach. Na wiosnę przyszłego roku chcielibyśmy otworzyć kolejny punkt sprzedaży. Gdzie? – dowiedzą się Państwo wkrótce.

ŁD: Jaki udział w łącznej sprzedaży Prodoksu mają obie księgarnie?

DK: Nie więcej niż 10% ogólnego naszego obrotu.

WW: Dziękujemy za rozmowę i życzymy sukcesów.

Kategorie: Rynek Polski, Wywiady
Tagi: Kot Dariusz

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.