Stanowisko Rady PIK w sprawie koncepcji „Tanie podręczniki”
Stanowisko Rady Polskiej Izby Książki w sprawie koncepcji „Tanie podręczniki”, przedstawionej przez Ministra Edukacji, Romana Giertycha podczas konferencji prasowej w MEN 30 maja 2006 roku
Rada Polskiej Izby Książki stanowczo protestuje przeciwko ogłoszonej przez Ministra Edukacji Romana Giertycha koncepcji ogólnych założeń „Tanich podręczników”. Projekt ten:
- przekreśla z trudem uzgodniony kompromis w sprawie dystrybucji podręczników, powstały z inicjatywy Ministerstwa Edukacji,
- wprowadza opinię publiczną w błąd w sprawie marż osiąganych przez wydawców i księgarzy,
- powołuje się wybiórczo na różne rozwiązania stosowane w poszczególnych krajach Unii Europejskiej, która w tej kwestii nie narzuca swym członkom żadnego rozwiązania,
- doprowadzi do upadku księgarstwa polskiego.
W uzasadnieniu pragniemy podkreślić:
- brak ciągłości ustaleń resortu ze środowiskami wydawców, księgarzy i szkół w sprawie dystrybucji podręczników. Jak się wydaje, negocjowane przez kilka miesięcy porozumienie wspomnianych stron już się nie liczy (obiektywnie rzecz biorąc jest już za późno na jego wprowadzenie w życie z powodu zaniechań ministerstwa). Obecnie w szkołach panuje chaos – nikt nie wie, według jakich zasad w tym roku będą dystrybuowane podręczniki, dlatego dyrekcje szkół powstrzymują się przed jakimkolwiek działaniem. Będzie to skutkowało przesunięciem wszystkich zakupów na wrzesień, olbrzymimi kolejkami i całkowitą rezygnacją znacznej części uczniów z zakupu podręczników.
- Przekonanie ministra, iż na dystrybucji podręczników ktokolwiek zarabia gigantyczne pieniądze. Jest to głębokie nieporozumienie. Na podręcznikach w ogóle już dawno nikt nie zarabia gigantycznych pieniędzy, w najmniejszym stopniu można to powiedzieć o księgarzach, którzy w wielu przypadkach tylko dlatego są w stanie związać koniec z końcem, iż mają w swej ofercie sezonowe przecież podręczniki. Nikt na całym rynku nie ma 30-40% marży – cała dystrybucja kosztuje 30-35%, w jej skład wchodzą hurtownie, logistyka i handel detaliczny, mieści się tu też rabat zwyczajowo dawany szkołom (średnio ok. 10%). Marża wydawców średnio wynosi 10% – pozwala ona na normalne funkcjonowanie firm i na inwestycje w rozwój. Każda ingerencja mająca na celu zmniejszenie zysku któregokolwiek ogniwa z łańcucha wytwarzającego i dystrybuującego podręczniki niechybnie doprowadzi do załamania całego rynku i konieczność finansowania go w całości przez państwo, czyli podatnika.
- Powoływanie się przez ministra R. Giertycha na doświadczenia Unii Europejskiej jest bardzo niebezpieczne – na 25 krajów Unii nie ma w kwestii podręczników rozwiązań identycznych, każdy kraj uwzględnia specyfikę swego rynku. W Polsce wprowadzenie bezpośredniej sprzedaży podręczników w szkołach nie tylko doprowadziłoby do masowych bankructw księgarń, ale zakłóciłoby również cały system edukacyjny – obok podręczników funkcjonuje w Polsce olbrzymi rynek książek pomocniczych dla uczniów i nauczycieli, oparty na dystrybucji poprzez księgarnie (m.in. lektury szkolne). Żaden rząd nie byłby w stanie zapełnić pustki powstałej po katastrofie szykowanej przez obecne Ministerstwo Edukacji.
- Fakt, że podręczniki w koncepcji ministra R. Giertycha byłyby dystrybuowane do szkół przez państwo wcale nie oznacza, iż dystrybucja nic by nie kosztowała – przeciwnie, kosztowałaby tyle samo, ile kosztuje obecnie, tyle tylko, że dokonywałaby się na koszt podatnika. W przekonaniu Rady PIK dużo tańsze i sensowniejsze jest rozwiązanie funkcjonujące obecnie, przy czym zalecane jest objęcie opieką rządu tej części społeczeństwa, której w ogóle nie stać na zakup podręczników, również tych tańszych. Ludzi żyjących poniżej minimum socjalnego nigdy nie będzie stać na zakup podręczników, nawet gdyby potaniały o 90%.
- W Polsce system księgarń indywidualnych, zwanych też niezależnymi (głównie od sieci typu EMPiK czy supermarketów), stanowi istotny element kulturalnego pejzażu kraju. Wyeliminowanie ich z rynku poprzez pozbawienie ich możliwości handlu podręcznikami szkolnymi oznaczałoby nie tylko załamanie rynku edukacyjnego, ale załamanie całego rynku obrotu książką ogólną. Są to tendencje całkowicie przeciwne idei integracji z Unią Europejską i idei rozwoju intelektualnego społeczeństwa polskiego.
- Rada Polskiej Izby Książki pragnie przywołać na koniec fakty wielokrotnie przedstawiane ministrowi J. Zielińskiemu podczas wielomiesięcznych negocjacji: podręczniki szkolne są najtańsze, na ile to tylko możliwe, ponieważ o ich cenie decydują nie tylko koszty wytworzenia, ale i konkurencja (znaczy to, że podręczniki wydawane w nakładzie kilkutysięcznym muszą kosztować tyle samo, ile wydawane w nakładzie kilkusettysięcznym); rynek wszystkich nowych podręczników szkolnych jest wart tyle samo, ile uchwalona przez Sejm ustawa o tzw. becikowym – ok. 600 mln złotych; rynek korepetycji jest wart dziesięć razy tyle, co cały rynek nowych podręczników szkolnych (ok. 6 miliardów); badania CBOSu (zlecone przez wydawców) pokazały, iż ponad 77% rodziców w wieku szkolnym woli lepsze i (more…)
Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.
Artykuły powiązane:
Kategorie: Edukacja
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4






