W.A.B. na rynku międzynarodowym

W.A.B. na rynku międzynarodowym
WirtualnyWydawca: Od ilu lat wydawnictwo sprzedaje prawa do swoich książek na rynkach zagranicznych?
 
Beata Stasińska (współwłaścicielka W.A.B.): Piersze umowy podpisaliśmy w 1997 roku na książki Olgi Tokarczuk. Z roku na rok rośnie liczba kontraktów; od kilku rocznie w pierwszych latach do 16 w 2004, 31 w 2005 do tej pory. W 2000 roku we Frankfurcie mieliśmy najwięcej z polskich wydawców sprzedanych tytułów na rynku niemieckim. To był prawdziwy wysyp.
 
WW: Jak ocenia Pani zainteresowanie literatura polską w za granicą?
 
BS: Jest ono znikome. Trochę lepiej wygląda od kilku lat sytuacja w Rosji. Przynajmniej WAB nie uskarża się. Ostatnio ukazaly się za naszą sprawą Apokryf Aglai Jerzego Sosnowskiego i Pielgrzymka do Ziemi Swiętej Egiptu Tomasza Mirkowicza. Wkrótce ukaże się Gnój Kuczoka i Sny i kamienie Magdaleny Tulli.
 
WW: Jakie znaczenie mają dla wydawnictwa W.A.B. Targi Książki we Frankfurcie?
 
BS: Nie można ich ignorować, podobnie jak targów londyńskich wiosną. Niemniej jednak nad sprzedażą praw do polskich tytułów trzeba pracować cały rok.
 
WW: W jaki sposób W.A.B. sprzedaje swoje książki?
 
BS: Latami budujemy i aktualizujemy bazę kontaktów, w której są zarówno wydawcy, jak i redaktorzy odpowiedzialni za przekłady, recenzenci i tlumacze. Rozsyłamy egzemplarze recenzyjne (w tym egzemplarzy próbnych, a nawet pierwsze wersje utworów), informacje o książkach i autorach, recenzje z prasy polskiej i obcej, katalogi praw. Ślemy informacje o kolejnych sukcesach książek.
 
WW: Współpracujecie na stałe z zagranicznymi agencjami literackimi?
 
BS: Na polu sprzedaży praw kontakty z agencjami są rzadsze i nie zawsze skuteczne. Może wyjątkiem będą agencje amerykańskie i angielskie, które zainteresują się polskim autorem tylko wówczas, gdy odniesie on naprawde duży sukces lub ewentualnie wówczas gdy dostarczy mu się gotowy przekład. Jest to dziwna praktyka, ale wiem że w użyciu przez niektórych wydawców. Cenimy sobie kontakty z tłumaczami i tymi redaktorami w wydawnictwach zagranicznych, którzy zajmują się literaturą srodkowoeuropejską. Nie jest ich wielu i nie mają oni na ogół mocnej pozycji.
 
WW: Do jakich krajów wydawnictwo sprzedało najwięcej tytułów?
 
BS: Najwięcej do Rosji (24 umowy), potem do Niemiec (21), na Ukraine (13), Węgry (12). Targi są miejscem nawiązywania kontaktow. Czasem wstępem do negocjacji, rzadziej miejscem, gdzie się je finalizuje. Jeździmy na targi w Londynie, Paryżu,  rzadziej do Izraela, Moskwy, Wilna czy Goeteborga. Sprzedaliśmy prawa do 19 różnych krajów. Do tej pory podpisalismy 119 kontraktów.
 
WW: Które tytuły sprzedają sie najlepiej?
 
BS: Gnój – do 10 krajów, Nigdy w życiu – do 7, W czerwieni – do 6, Kabaret metafizyczny – do 5.
Do ciekawostek niech należy fakt, że od kilku miesiecy reprezentujemy w Europie Środkowo – wschodniej norweską autorkę Asne Seierstad – na Rosję, Ukrainę i Litwę. Mamy już 2 kontakty. Poprosił nas o to jej agent duński, który nie ma tak rozbudowanych kontaktów w tej czesci Europy jak my.
 
WW: Dziękuję za rozmowę i życzę udanej imprezy we Frankfurcie.

(more…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Remember Me  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane
Kategorie: Prawo autorskie

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4

O autorze

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.