" Ciekawe czy Bułhakow wiedział, że pisze urban fantasy". Rozmowa z Katarzyną Rodek z wydawnictwa Mag

" Ciekawe czy Bułhakow wiedział, że pisze urban fantasy". Rozmowa z Katarzyną Rodek z wydawnictwa Mag

WaszWW: Od 10 lat wydawnictwo Mag stara się promować fantastykę na rynku polskim. Czy dobre czasy dla fantastyki minęły, są, czy może dopiero nadejdą?

KR: Mój mąż uważa, że fantastyka sprzedaje się gorzej. Ja jednak myślę, że jest to wynikiem ogólnej sytuacji na rynku, malejącego popytu na książkę, a nie malejącego zainteresowania akurat tym gatunkiem. Wiele dobrego zrobił Harry Potter. Na całym świecie obserwuje się nowy trend, dzięki któremu takie książki jak choćby "Koralina" mogły się przebić. Ale to, że Harry Potter tak dobrze się sprzedaje, nie przekłada się na sprzedaż innych tytułów. Czytelnictwo w Polsce pozostaje na takim samym, niskim poziomie od 10 lat. Tylko, że 10 lat temu nie było tyle wydawnictw i tyle tytułów. Pojawiło się więcej graczy, spadły nakłady. I to nie tylko fantastyki. Podeprę się tutaj obiektywnymi wynikami badań dotyczących czytelnictwa i zakupu książek w Polsce w 2002 roku. Wg Komunikatu z badań przeprowadzonych przez BN, w jednych grupach społeczeństwa udział nabywców książek przekroczył średnią krajową w innych nawet się do niej nie zbliżył. Nadal nabywca książek to człowiek młody i wykształcony mieszkaniec większych miast, a to właśnie tacy czytają fantastykę.

WaszWW: Czy fantastyka jest literaturą niszową w Polsce?

KR: Krytycy tak uważają. Jak jest w rzeczywistości? Tutaj po raz kolejny odwołam się do obiektywnych wyników badań. Wśród najpopularniejszych typów książek znalazło się zaledwie pięć gatunków. Pominąwszy lektury szkolne i podręczniki, największym zainteresowaniem czytelników cieszyły się, uwaga, fantastyka z literaturą grozy (11%), science fiction i fantasy (10%). Powieści obyczajowe, romansowe , literatura faktu oraz encyklopedie i poradniki wraz z literaturą religijną znalazły się na niższej pozycji. Nie wiem, więc skąd to powszechne przekonanie. Poza tym, wiele z wydawanych przez nas tytułów to tytuły , które mogłyby być sprzedawane w literaturze głównego nurtu, np. książki z serii "Andrzej Sapkowski przedstawia". Powstał nawet termin na określenie tego typu literatury, gdzie nagle do świata rzeczywistego wkraczają postacie i sytuacje świata nierzeczywistego – "urban fantasy" czyli miejska fantastyka. Taką książką jest np. "Mistrz i Małgorzata", tylko ciekawe czy Bułhakow wiedział, że pisze "urban fantasy". Wiele z wydawanych przez nas książek fantasy przekroczyło nakłady książek obyczajowych czyli tzw. literatury głównego nurtu. Są to jednocześnie pozycje nagrodzone wieloma prestiżowymi nagrodami. Jesteśmy zadowoleni że wydajemy fantastykę.

WaszWW: Jak zmienia się w ofercie wydawnictwa Mag udział czasopism, gier RPG i książek?

KR: Zamknęliśmy dwa pisma ("Magia i miecz" oraz "Feniks") i nie wiem czy kiedyś je jeszcze wznowimy. Zmniejszyliśmy udział gier fabularnych na rzecz książek. W tym roku planowaliśmy wydanie 7 tytułów rpg, a wydamy tylko 2. Książki wydajemy od 1998r. i na pewno będą dominowały w naszej ofercie.

WaszWW: Ile książek i gier rpg planują państwo wydać w 2004r? Co nowego pojawi się w ofercie?

KR: Nowością w naszej ofercie będzie literatura dla dzieci. Będą to książki inne, niż te które są na rynku. To książki , które wyróżniają się podejściem autorów do ich czytelnika. Książką z tego nurtu jest "Koralina" Neila Gaimana, która miała premierę w tym roku. Następna książka Neila Gaimana to "Wilki w ścianie", przeznaczona dla młodszych dzieci, którą wydamy na wiosnę 2004. To książka, o której głośno w Stanach Zjednoczonych, a również i my coraz częściej otrzymujemy pytania o datę jej wydania. W przyszłym roku wydamy nie więcej niż 6 tytułów literatury dla dzieci. Co roku staramy się przedstawiać na naszym rynku nowych autorów. W przyszłym roku pojawi się w naszej ofercie fantastyka francuska, może także coś z rynku hiszpańskiego. W sumie planujemy na przyszły rok 30 nowych tytułów książek i 2 tytuły gier rpg.

WaszWW: Jak i gdzie poszukują państwo nowych tytułów i autorów?

KR: Przede wszystkim szukamy w internecie. Korzystamy także z pomocy agencji, które znają nasze oczekiwania i przedstawiają nam swoje propozycje. Ta współpraca się bardzo dobrze układa. Mamy stałych agentów.

WaszWW: Nie myśleli państwo o zorganizowaniu konkursu na debiut powieściowy w fantastyce?

KR: Wydajemy głównie autorów zagranicznych i na razie mamy jeszcze wiele do wydania. Wydajemy specyficzny gatunek literatury fantastycznej. Wydajemy głównie fantastykę współczesną, tytuły, które zdobyły sławę w ostatnich dziesięciu latach. Staramy się wyszukiwać nowe gwiazdy na firmamencie fantastyki. Po raz pierwszy "sprowadziliśmy" do Polski takie nazwiska jak Alastair Reynolds, Neil Gaiman, Elizabeth Haydon, Patricia A. McKillip, Emma Bull, Walter Jon Williams. Wydajemy także i polskich autorów: od 2000 roku Feliksa W. Kresa -laureata nagrody im. Janusza A. Zajdla, a od niedawna Krzysztofa Kochańskiego. W tym miesiącu np. wychodzi nowa powieść Kochańskiego pt. "Baszta czarownic" – pierwsza polska "urban fantasy". Jeśli otrzymamy powieść polskiego młodego pisarza, która będzie spełniać nasze wysokie kryteria, to ją wydamy.

WaszWW: Rok 2002 wydawnictwo Mag zakończyło 19% spadkiem sprzedaży książek i gier rpg. Jakiego wyniku spodziewają się państwo na koniec 2003r?

KR: Odnosząc się do wyników za 2002r. muszę powiedzieć, że spadły przychody ze sprzedaży gier, bo było ich mniej, zamknęliśmy też miesięcznik, jednak obroty na samych książkach wzrosły. Myślę, że obrót w 2003r. będzie wyższy niż w 2002r., czyli na poziomie 1,5 mln zł. 

WaszWW: Które księgarnie umieją sprzedawać fantastykę? Jak układa się państwa współpraca z Empikiem?

KR: Na pewno Empiki mają naszą najszerszą ofertę. Klientami Empiku są ludzie młodzi, czyli ta grupa docelowa, która najczęściej sięga po nasze publikacje. Z tego powodu najwięcej naszego obrotu (40% w 2002r.) przypada właśnie na tą sieć. Oczywiście są Empiki, które sprzedają lepiej i gorzej. Wszystko tak naprawdę zależy od tego, jak książka jest wyłożona. Jeżeli chodzi o księgarnie, to najlepiej sprzedają te, które się specjalizują w takiej literaturze, np. księgarnia Saska w Warszawie. Sprzedaje więcej niż niejeden salon Empiku.

Bezpośrednio sprzedajemy do kilku księgarń. Resztę sprzedajemy poprzez internet, nasze dwa sklepy (ale w nich mamy głównie asortyment dla graczy: gry RPG, akcesoria) oraz przez hurtownie. Ale one także nie umieją sprzedawać takiego asortymentu. Współpracujemy np. z Grupą A5 i na ich przykładzie mogę powiedzieć, że większy obrót przypada na ich sprzedaż do hurtowni niż w księgarniach. Mimo naszej rocznej współpracy nie udało się zwiększyć obrotów na sprzedaży naszych książek przez Grupę A5 do księgarni.

WaszWW: Miesiąc temu wprowadzili państwo nowy sposób informowania o nowościach – serwis smsowy. Jak sprawdza się ten sposób promocji fantastyki?

KR: Serwisu smsowego nie traktujemy jako źródła zarobku, jedynie jako formę informowania o naszej ofercie. Działa on dopiero od miesiąca, dlatego trudno ocenić, czy spełnia swoją rolę. Nie chciałabym jeszcze np. podawać ile osób z niego korzysta. Natomiast stale zwiększa się liczba odwiedzin naszego sklepu internetowego i prenumeratorów newslettera. Najważniejsze w promocji fantastyki pozostają kluby i konwenty, oraz internet. Czytelnicy fantastyki na całym świecie są najlepiej zorganizowaną grupą, wynika to chociażby z ilości nagród i zaplecza konwentowego. Na całym świecie w każdym miesiącu odbywa się jakiś konwent, jest co najmniej 10 znanych nagród dla tego gatunku (m.in. Hugo, Brama Stockera, World Fantasy Award) w Polsce są to nagroda czytelników – nagroda im. Janusza A. Zajdla przyznawana na Polconie (najważniejszy konwent fantastyki w Polsce) i branżowa Śląkfa – przyznawana przez Śląski Klub Fantastyki). 

Agnieszka Kaczmarczyk

 

Kategorie: Fantastyka

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.