Komentarz do komentarzy – Krzysztof A. Zaremba,  Prezes Zarządu Izby Księgarzy we Wrocławiu

Komentarz do komentarzy – Krzysztof A. Zaremba,  Prezes Zarządu Izby Księgarzy we Wrocławiu

Podejmując uchwałę w sprawie podjęcia bojkotu Grupy Matras i Funduszu Beta a następnie ogłaszając tą decyzję publicznie, nie spodziewaliśmy się „wyrazów” zadowolenia ze strony przedstawicieli zbojkotowanych firm. Oczekiwaliśmy, i nadal trwamy w tym postanowieniu, iż te firmy – a właściwie ich pełnomocni przedstawiciele – zechcą odpowiedzialnie odnieść się do naszej inicjatywy.
Bardzo emocjonalny a nawet obraźliwy list Wiktora Ostrowskiego, Prezesa Zarządu Grupy Matras, odczytujemy jako wyraz braku rzeczowych argumentów do rzetelnej polemiki. Tam, gdzie argumentów brak, pojawiają się inwektywy.
Wszystkie informacje o Izbie Księgarzy we Wrocławiu, składzie osobowym Zarządu IK razem z adresami firm księgarskich i telefonami kontaktowymi do członków zarządu, znajdują się na stronach Portalu Księgarskiego.
Po opublikowaniu, na stronach internetowych Portalu Księgarskiego i Waszego Wirtualnego Wydawcy, komunikatu o bojkocie i apelu do księgarzy, wydawców i hurtowników, spotkaliśmy się z licznymi zapytaniami o to, dlaczego ten komunikat jest taki lakoniczny, i dlaczego w nim nie podaliśmy przyczyn, a także dlaczego nie poinformowaliśmy o spodziewanych skutkach. Otóż podaliśmy, i przyczyny, i skutki. Komunikat, ze swojej natury, nie jest rozbudowaną formą wypowiedzi a my mamy przekonanie, że środowisko ludzi książki składa się z osób inteligentnych i doskonale zorientowanych w problemach rynku książki.
Dość powiedzieć, że podstawą do naszego działania jest praktyka dnia codziennego bojkotowanych firm, czyli wywołana i prowadzona przez te firmy wojna cenowo – rabatowa, zmierzająca do wyeliminowania konkurencji, czyli naszych księgarń i zmonopolizowania rynku książki, co stanowi poważne zagrożenie także dla pozostałych uczestników rynku, czyli wydawnictw i hurtowni książek. W tej wojnie Grupa Matras i Fundusz Beta zastosowały najcięższy oręż w postaci detalicznej sprzedaży książek opatrzonych w ceny hurtowe. Stąd apel do wydawnictw aby „dostrzegły także zagrożenia płynące dla nich samych i podjęły odpowiednie czynności wspomagające nasz bojkot”, czyli odebrały tym firmom tą niebezpieczną broń. Nie trzeba dużej wiedzy i praktyki, aby przekonać się do słuszności naszego bojkotu i apelu oraz przewidzieć negatywne skutki dla całego rynku książki w Polsce. Koleżankom i Kolegom Księgarzom z Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Księgarzy z siedzibą w Łobzie dziękujemy za wyrazy poparcia. To jest, naszym zdaniem, dobry przykład rodzącego się solidaryzmu wśród braci księgarskiej.
Dziękujemy wszystkim uczestnikom dyskusji o naszym bojkocie. Lektura tych komentarzy jest bardzo dla nas pouczająca. Wyrażamy żal, że osoby anonimowo umieszczające swoje uwagi i komentarze pozbawiły się prawa do odpowiedzi.

Krzysztof A. Zaremba
Prezes Zarządu Izby Księgarzy we Wrocławiu.

> Bojkot hurtowni – apel Izby Księgarzy we Wrocławiu

> Panowie księgarze. Wydawcom trudno bojkotować Matrasy, ponieważ oznaczałoby to poważne straty finansowe. Wydawcom trudno docierać do księgarń indywidualnie. Mimo, że istnieje możliwość bezpośredniego zakupu u niektórych (np. wydawnictwo w którym pracuję – „Twój Komiks” – jest w stanie dostarczać towar do księgarń drogą wysyłkową) księgarze rzadko z tej formy zakupów korzysta, gdyż wolą zaopatrywać się w hurtowniach. Co ciekawsze, niektóre z księgarń, które kontaktują się z wydawcami bezpośrednio (większe rabaty) zaczęło dostarczać towar do innych księgarń mimo, że nie są hurtowniami (za przykład dam poznańską Księgarnię Liber czy warszawskie Centrum Komiksu). Stwórzcie Państwo alternatywę dla Matrasu, załóżcie jakieś spółdzielnie dystrybucji książek i nie narzekajcie, że mała księgarnia nie może kontaktować się z kilkuset wydawcami. Gdyby poszczególne księgarnie zaczęłyby ze sobą współdziałać, a każda z kilkunastu księgarń kontaktowałaby się miesięcznie np. z dziesięcioma wydawcami z poszczególnych branż (przejrzystość kontaktów), wtedy problem by zniknął. W jedności siła.

Michał Antosiewicz
michal.antosiewicz@twojkomiks.motopol.pl

> A może powinniśmy zażądać od wydawców dodatkowego rabatu na czas promocji Matrasa. Jeżeli księgarnie tej firmy sprzedają coś z 25%-ym rabatem, to my też poprosimy dodatkowe 25%. Chyba, że wydawcy są za wolnoamerykanką, tylko po co ta dyskusja o cenach katologowych, jakimś kodeksie itp.

Z pozdrowieniami

Daniel Puczyłowski
Księgarnia DANIEL Gorzów

P.S. „Osobiście uważam że powoływanie nowej organizacji księgarskiej (…)” Czy można wiedzieć jaka jest stara organizacja księgarska (nie książki)?

> Panu Prezesowi Krzystofowi A.Zarembie w odpowiedzi.

Panu Krzysztofowi A. Zarembie Prezesowi Zarządu Izby Księgarzy we Wrocławiu zwracam uwagę że nie jestem prezesem zarządu w Grupie Matras a księgarzem od wielu lat i obywatelem. Jako taki powtórzę , że pod listem brak jest podpisu z imienia i nazwiska a tylko tajemnicza IZBA Księgarzy o której słyszę bodaj po raz pierwszy. Prawda jest też że opublikowana wersja komunikatu jest wersją skrócona i jeśli Pan Prezes sobie życzy dysponuję wersją pełną także zresztą podpisaną tylko przez Zarząd Izby Księgarzy we Wrocławiu. Nie rozumiem dlaczego informację o tym że w pracach Izby pomagał wydatnie GLK nazywać emocjonalną i pozbawioną merytorycznej wartości. Tym bardziej dlaczego miałoby to być inwektywą ? Wszak to co zostało napisane nie powinno być oderwane od autora „dzieła „. Osobiście uważam że powoływanie nowej organizacji księgarskiej na podobieństwo Samobrony A.Leppera nie służy dobrze samym księgarzom. Ale to już inna sprawa.

Z poważaniem

Wiktor Ostrowski

 

 

Kategorie: Rynek Polski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.