Duch Nowakowskiego krąży nad Targami

Duch Nowakowskiego krąży nad Targami

Pierwszy dzień targowy został zdominowany przez jedną wielką dyskusję branżową. Wydawcy, którzy wykupili stoiska szukali argumentów, które by mogły uzasadnić ich decyzje o wystawianiu się na Targach, a pomiędzy nimi przewijali się wydawcy, którzy postanowili się w tym roku nie wystawiać. Oni też szukali argumentów potwierdzających ich decyzje. Jak myślicie, która z tych grup czuła się wygrana? 
Ja myślę, że żadna. Jedyne co możemy stwierdzić to fakt, że na naszych oczach rozwala się jedna z nielicznych imprez łącząca wydawców z czytelnikami. Wieloletni upór Ars Polony w reformowaniu Targów przynosi pierwsze żniwo. Wydawcy są sfrustrowani i naprawdę nie wiedzą co dalej będzie z ich Targami. Celowo użyłem słowa „ich” bo tak naprawdę to są ich Targi a nie Ars Polony czy Polskiej Izby Książki. Cały czas zadaję sobie pytanie czy działania PIK miały pomóc stworzyć nową formułę dla targów, czy miały je dobić aby na gruzach tej imprezy stworzyć nową? Czy któryś z tych wariantów jeszcze może wejść w życie? Prezes Andrzej Nowakowski jest doskonałym strategiem. Wycofując się z konfliktu z Ars Poloną postąpił zgodnie z zasadami marketingu. Chyba w odpowiednim momencie zdał sobie sprawę, że już w tym roku nie jest w stanie zorganizować imprezy targowej na wielką skalę i odpuścił. Ars Polona została sama a konflikty w środowisku doprowadziły do tego, że straciła jednogłośne poparcie wydawców.

Spróbujmy przewidzieć co się stanie.

Zaraz po Targach nastąpi atak przeciwników imprezy zorganizowanej przez Ars Polonę. Zostaną wytoczone najcięższe działa i wydawcy zetrą się w ostatniej bitwie o formułę Targów. W tym momencie wkroczy „mąż opatrznościowy” i spróbuje wszystkich pogodzić. Należy tylko mieć nadzieję, że nasz Generał poprowadzi swoje wojsko do zwycięskiej bitwy i przejdzie do historii jako osoba która buduje a nie niszczy Państwo Słowa Drukowanego.

 

Kategorie: Targi krajowe

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.