Mam poczucie nie tylko dobrze wykonanej pracy – Grzegorz Schwarz o sobie

Mam poczucie nie tylko dobrze wykonanej pracy – Grzegorz Schwarz o sobie

Przegląd

Grzegorz SzwarcWW: Jak to jest być dyrektorem d.s. marketingu w jednym z najbardziej dynamicznie rozwijającym się wydawnictwie w Polsce? (oczywiście chodzi tu o Helion S.A.;)
GS: Mam to szczęście, że prowadzę marketing Helionu od ponad 4 lat i to w okresie największych zmian w przedsiębiorstwie. To mnóstwo satysfakcji uczestniczyć w sukcesie rynkowym firmy, która z 21% udziału w rynku w przeciągu kilku lat zwiększa udział do blisko 60%. Ma się poczucie nie tylko dobrze wykonanej pracy, ale również osobistego rozwoju. Inaczej wyglądał marketing Helionu, gdy rozpoczynałem pracę, zupełnie inaczej dzisiaj. Zaznaczę, że gdy zaczynałem prace w dziale marketingu byłem absolwentem ekonomii, działającym w znacznej mierzę na teoretycznych podstawach, zdrowym rozsądku i “nosie”. Dziś już mogę korzystać z tych 4 lat, mając przetestowane “na własnej skórze” mechanizmy rządzące marketingiem wydawniczym.
Całe szczęście Helion jest przedsiębiorstwem zorientowanym marketingowo. To znacznie ułatwia pacę, gdy każdy pracownik wydawnictwa w swoich działaniach myśli o kliencie i o sukcesie rynkowym. Prowadzenie działu marketingu w Helionie to nic innego jak utrzymywanie takiego stanu, wytyczanie strategii w określonych obszarach marketingu-mix, ale również praca na usługach oraz wspieranie innych działów firmy. Jednym słowem, to taka kooperacją z każdym pracownikiem wydawnictwa. A to wielka satysfakcja!
WW: Jak przebiegała Pana kariera zawodowa?
GS: W Helionie startowałem od współpracy z autorami i tłumaczami. To był 1999 rok, byłem jeszcze na studiach. Rok pracy w redakcji pozwolił mi doskonale poznać mechanizmy rządzące procesem wydawniczym. Poznałem nie tylko ofertę firmy, ale co ważne, cały świat informatyki. Jeśli połączy się to z zacięciem rynkowym i nastawieniem na klienta, to moim zdaniem powstaje interesująca mieszanka. Jesteś w stanie konfrontować siły i słabości wydawnictwa z szansami i zagrożeniami na rynku, gdy oba obszary przetestowałeś na własnej skórze.
Dziś również pełnię obowiązki szefa sprzedaży w helion.pl, jednej z największych księgarni internetowych w Polsce (4 mln zł rocznego przychodu, ponad 20% obrotów firmy). To pozwala mi na stały kontakt z klientem.
Chwile po skończeniu studiów (Akademia Ekonomiczna w Katowicach) Zarząd zaproponował mi objęcie funkcję szefa marketingu, a chwile później stworzenie pierwszej strategii marketingowej firmy. Proszę mi uwierzyć nie była to sprawa łatwa, choć dziś wymagania są dużo większe. Cieszy jednak to, że to co kiedyś było przełomowe jest dziś chlebem powszednim. Powszednim dla Helionu, ale nie dla większości graczy na rynku książki. Całe szczęście, że w wydawnictwie nie brakuje nowych pomysłów, strategii, które wymagają od marketingu stałego rozwoju. To czyni moją pracę ciekawą, nuda bowiem zabije każdego marketera. Ważne jest również to, by stale szukać nowych inspiracji, czerpać pomysły z innych branż i się szkolić. W ubiegłym roku ukończyłem studia w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie.
Punkty zwrotne w mojej karierze zawodowej są więc związane z dynamicznym rozwojem Helionu  — nowe segmenty, nowe rynki, nowe kampanie… Mam nadzieję, że zawsze będzie coś “nowe”.
WW: Grzegorz Schwarz prywatnie – kilka słów o sobie…
GS: Lepiej nie, żona z pewnością przeczyta ;).
WW: Jakie są pana zainteresowania poza pracą?
GS: Dobrze spędzony czas z rodziną i przyjaciółmi. Choć ostatnio czasem trudno to pogodzić. Ponieważ od 4 miesięcy jestem szczęśliwym tatą, córa pochłania większość mojego wolnego czasu, zmieniając spektrum zainteresowań. Ponadto zbieram urlop, odkładam na kuracje upiększającą ;). Jak przystało na pracownika wydawnictwa informatycznego sporo mojego wolnego czasu pochłania Internet.
WW: Niedawno urodziło się panu dziecko… czy był Pan obecny przy porodzie? Czy bycie tatą pomaga Panu w pracy?
GS: Niestety nie mogłem być uczestnikiem porodu. Byłem jednak obecny przez cały czas, przed i po narodzinach.
Natalia dodaje “psychicznego poweru” i całe szczęście rozumie, że tata rankiem wstaje do pracy. Przyznam szczerze, że większa rodzina uczy negocjacji i organizacji, a tych umiejętności nigdy nie za mało. Szczęśliwi rodzice wiedzą o czym mówię.
WW: Pana plany, marzenia związane z karierą zawodową, rodziną?
GS: O raju, nie powiem ;). Ponieważ wiąże ją z Helionem, musiałbym zdradzić tajemnice strategii. Co do rodziny, to jak mówimy w firmie “plany są ambitne”. Życie jednak ma swój udział w tworzeniu scenariuszy.

(more…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Remember Me  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane
Kategorie: Wywiady

O autorze

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.