„Lis z Martwego Lasu” – podróż między światami

„Lis z Martwego Lasu” – podróż między światami

Przegląd

Niezwykła opowieść o przewodniku dusz zwierząt. O podróży ku sobie. I ku miłości.

Wigilia Wszystkich Świętych to noc, kiedy granica między światem żywych a umarłych staje się cienka jak mgła. To czas, gdy dusze wędrują, a cisza w lesie kryje więcej niż zwykle. To także noc, w którą Bazyl – lis z Martwego Lasu – musi stawić czoła najgroźniejszym duchom i najtrudniejszym pytaniom.

„…wigilia Wszystkich Świętych sama w sobie jest wystarczająco niepokojąca. Kiedy ludzie podczas obrzędów przywołują Zaświaty, Zaświaty rosną i pęcznieją, napręża się błona między żywymi a umarłymi. Zdarzały się lata, gdy cztery królestwa jaśniały tak żarliwie, że nawet zbłąkane oko śmiertelnika dostrzegało jarzące się Zaświaty”.

Lis z Martwego Lasu Aubrey Hartman (tłumaczenie Adam Pluszka) wydawnictwa Kropka to opowieść pełna melancholii, ciepła i niezwykłego uroku. Jej bohater, nieumarły lis, wiedzie spokojne życie w miejscu, gdzie kończy się każda ścieżka – w Martwym Lesie, krainie przejścia dla zwierzęcych dusz. Jego zadaniem jest prowadzenie ich ku Zaświatom. Wszystko jednak zmienia się, gdy w jego drzwiach staje zagubiona borsuczyca o imieniu Coniemiara, która nie pamięta, kim była ani dokąd zmierza.

Każda wędrująca dusza reagowała inaczej. Niektóre zamierały. Inne szlochały. Jeszcze inne,

jak Frabski, zaczynały się bronić. Bazyl nie wziął tego do siebie. Niewielu życzliwie witało śmierć”.

Z tej niezwykłej znajomości rodzi się podróż – nie tylko przez Martwy Las, lecz także przez emocje: samotność, strach, przywiązanie i odwagę. Razem z Bazylem i Coniemiarą czytelnik przemierza ścieżki między światem życia i śmierci, poznając krainę, w której każde drzewo, cień i podmuch wiatru mają znaczenie.

Hartman stworzyła historię, która wciąga niczym sen – piękny i niepokojący zarazem. To książka, która przypomina, że nawet w mroku może kryć się światło, a przyjaźń bywa silniejsza niż śmierć.

Warto wspomnieć o ilustracjach Marcina Minora, które doskonale oddają atmosferę Martwego Lasu – tajemniczą, pełną symboli i niezwykłego piękna. Jego rysunki tworzą z tekstem spójną całość, zapraszając czytelnika do świata, w którym magia splata się z melancholią.

Wigilia Wszystkich Świętych to idealny moment, by wyruszyć z Bazylem w tę pełną magii i melancholii podróż. Bo choć Martwy Las brzmi jak miejsce, do którego nikt nie chciałby trafić, to właśnie tam można odnaleźć coś najważniejszego – sens, bliskość i odwagę, by pójść dalej.

   

 

Lis z Martwego Lasu to przejmująca, poetycka opowieść o świecie po drugiej stronie – i o tym, że nawet wśród duchów można znaleźć przyjaźń.

Dla dzieci będzie to mroczna przygoda z morałem.
Dla dorosłych – poruszająca medytacja o sensie istnienia.

🟣 Dowiedz się więcej o książce:

https://wydawnictwokropka.com.pl/ksiazki/160-lis-z-martwego-lasu

 

 

Tagi: KROPKA