„Zawsze dążcie do celu…” – rozmowa z Pauliną Lipińską

Przegląd

„Zawsze dążcie do celu…” – rozmowa z Pauliną Lipińską

img_9347

„Zagubiona dusza” to niezwykła opowieść, która miłość „przyodziała” nutką tajemniczości. Ada, główna bohaterka zdaje się całkiem przeciętną osiemnastolatką, tyle iż nieszczęśliwy wypadek sprawił, że przemierza świat jako duch.

Ada spróbuje zrobić wszystko, by odzyskać utracone wspomnienia i dawne życie. Jak możemy się domyślać łatwo nie będzie. Niematerialna forma i niemożność swobodnego komunikowania się ze śmiertelnikami to nie wszystko. Ada cierpi bowiem na filofobię…

Ta młodzieżowa powieść w niecodzienny sposób ukazuje problematykę pierwszej miłości. Zauroczenia i fascynacji, które oprócz pragnienia obcowania z drugim człowiekiem budzi lęk przed bliskością.

Pani Paulino, dzięki krótkiej notce biograficznej wiemy, że jest Pani absolwentką Zespołu Szkół Ekonomicznych, która na co dzień realizuje kilka pasji i niedawno zdołała wydać swą pierwszą książkę. Czytelnicy dopiero zaczynają Panią poznawać, dlatego proszę opowiedzieć o sobie. Zdradzić jak dzieli Pani czas pomiędzy fotografowaniem, wyrabianiem biżuterii, pisaniem i codziennymi obowiązkami?

Ostatnimi czasy to bardzo trudne, ponieważ pracuję. Praca zajmuje dużą część czasu i ten wolny, który pozostaje przeznaczam głównie na odpoczynek i regenerację sił. Przyznam, że moje pasje w pewnym stopniu odeszły na drugi plan, ale oczywiście to tylko tymczasowa sytuacja. Na pewno nie zamierzam porzucić rzeczy, które lubię.

Chwilami wracam do nich. Ciągle myślę o dalszym pisaniu, wymyślam kolejne historie i wątki dalszej twórczości.

img_9271

Oczywiście nie można nie zapytać młodej debiutantki, w jaki sposób rozpoczęła się pasja pisania? Czy była to realizacja marzenia jeszcze z lat młodości, próba zmierzenia się z „czymś nowym”, a może zrządzenie losu? Wiemy bowiem, że początkowo pisała Pani konkursowe opowiadanie, które z czasem przybrało formę książki.

Pasja zaczęła się od czytania. Dawniej pochłaniałam masę książek i z czasem zapragnęłam tworzyć własne historie, które ludzie będą chcieli poznać.

Pozycja „Zagubiona dusza” opowiada niezwykłą historię. Nieszczęśliwy wypadek sprawia, że główna bohaterka Ada „opuszcza” swe ciało i w niematerialnej formie musi spróbować odzyskać wspomnienia i dawne życie. Niestety największą przeszkodą może okazać się jej lęk – filofobia. Czy zechce Pani zdradzić jak narodził się pomysł na tę książkę?

Kiedyś zobaczyłam zdjęcie dziewczyny idącej poboczem, którą oświetlały światła auta. Od razu wtedy pomyślałam o wypadku. Zapisałam gdzieś tam pomysł i odłożyłam go na bok. Kolejną inspiracją była lista różnych nietypowych lęków i zaciekawiła mnie właśnie filofiobia. Połączyłam więc jedno z drugim, a reszta powstała podczas pisania, po prostu od tak.

„Zagubiona dusza” to pozycja skierowana do młodzieży, choć motyw miłości, pokonywania lęków, czy wizja życia po śmierci, z pewnością urzeknie także dorosłych czytelników. Czy uważa Pani, że książkę można polecać również tej grupie odbiorców, czy wolałaby Pani, by sięgali po nią jedynie przedstawiciele młodego pokolenia, którym łatwiej będzie utożsamić się z bohaterami?

Super byłoby, gdyby zróżnicowane grono odbiorców dało szansę tej książce, ponieważ jestem ciekawa opinii czytelników w każdym wieku. Ale wydaje mi się, że pozycja najłatwiej trafi do przedstawicieli młodego pokolenia. osób, które zaczynają przygody z pierwszym zauroczeniem, miłością, związkiem. Zawsze wtedy każdy ma w sobie tą obawę co to będzie, jak się otworzyć na prawie obcą nam osobę.

img_9329

Oczywiście w tym miejscu warto zapytać, w jaki sposób Pani chciałaby zachęcić czytelników do lektury „Zagubionej duszy”.

Hmm…, sama nie wiem. Jakoś nie umiem przekonywać ludzi do swojej twórczości, ponieważ boję się, że nie będzie ich zdaniem dobra. Ale jedyne co przychodzi mi do głowy to jest to, żeby każdy przypomniał sobie swoją pierwszą miłość. Ten dreszczyk emocji, który nam wtedy towarzyszył. Ta książka o tym opowiada, przemycając jednocześnie nutkę tajemniczości.

Podobno wydanie debiutanckiej powieści nie jest zadaniem łatwym, ponieważ rynek wydawniczy zdaje się nieprzychylnie nastawiony do nieznanych nikomu amatorów. Czy potwierdza Pani tę opinię? Proszę także zdradzić, jak to możliwe, że pomimo problemów nie poddała się Pani i dziś może szczycić wydaną książką?

Zdecydowanie nie należy to do rzeczy łatwych i nieskomplikowanych. Mówiąc kolokwialnie po prostu ciężko się przebić, ponieważ wbrew pozorom młodych i tym samym nieznanych jeszcze autorów jest bardzo wielu. Na samym początku bardzo ciężko nawet znaleźć motywację, aby usiąść i dokończyć rozpoczętą książkę. Zawsze się twierdzi, że nie warto bo i tak nic z tego nie będzie. Ja też zbierałam się do tego bardzo długo. Oczywiście chodziły mi po głowie wątpliwości, ale jednak postanowiłam zaryzykować. Nie było łatwo, ale wytrwałość i cierpliwość opłaciły się.

Warto także zapytać, czy zechce Pani udzielić kilku cennych rad osobom, które znajdą się w podobnej sytuacji?

Po prostu żeby wzięły sprawy we własne ręce. To jest najważniejsze. Nie zniechęcajcie się komplikacjami i przeszkodami. Zawsze dążcie do celu.

Debiut już za Panią, dlatego należy zapytać, czy możemy liczyć, że z czasem pojawią się kolejne książki?

Tak, już zaczęłam nad czymś pracować, ale mam teraz bardzo mało wolnego czasu, więc trochę może mi to zająć.

Zakańczając należy podziękować za udzielone odpowiedzi oraz zapytać czego życzyć świetnie zapowiadającej się debiutantce?

Ja dziękuję za pytania. Czego życzyć? Sprzedających się egzemplarzy oraz pomysłów na kolejne książki. Pozdrawiam!

Zainteresowanych lekturą książki Pauliny Lipińskiej odsyłamy do księgarni

zagubiona

http://tylkorelaks.pl/608-zagubiona-dusza-9788379006199.html

 

Kategorie: Wywiady

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.