Wykup menadżerski po polsku. Jak Gembicki kupił CDP.pl od CD Projekt

Wykup menadżerski po polsku. Jak Gembicki kupił CDP.pl od CD Projekt

Przegląd

Przez lata pracował w CD Projekcie, by ostatecznie kupić tę część firmy, od której wszystko się zaczęło. Pod koniec zeszłego roku przejął od wydawcy „Wiedźmina” sklep cdp.pl, a przede wszystkim dystrybucję gier i filmów. O tym, jak doszło do rzadkiego w Polsce wykupu menadżerskiego i jakie są dalsze plany rozmawiamy z Michałem Gembickim, prezesem CDP.pl.

Zanim powstał „Wiedźmin”, jego wydawca CD Projekt żył ze sprzedaży cudzych gier i filmów. Przez kilkanaście lat ta biznesowa noga rozwijała się bez przeszkód – spółka miała odziały w Czechach, Słowacji i na Węgrzech, a obroty z dystrybucji gier przekraczały nawet 100 mln zł. Ale cyfrowa dystrybucja i kryzys finansowy zmieniły sytuację na rynku. CD Projekt postawił sprzedaż cyfrową gier na platformie GOG i na „Wiedźmina”, a dystrybucję gier w Polsce przemianował na CDP.pl, odstawił na boczny tor i wystawił na sprzedaż. Biznes wykupili go dwaj wieloletni menedżerowie – Michał Gembicki i Robert Wesołowski. Teraz chcą zrobić z niego firmę, która zdetronizuje empik.com czy Merlina.

Sebastian Ogórek, Biztok.pl: W Polsce wykup menadżerski to niezwykle rzadki proces. Kiedy w twojej głowie narodził się pomysł: pójdę do zarządu i spytam, czy nie odsprzedadzą mi firmy.

Michał Gembicki, współwłaściciel i prezes CDP.pl: Ten proces był długi. Nawet bardzo. I było w nim dużo punktów zwrotnych, jak w dobrej powieści sensacyjnej. Kiedy dobrą passę przerwał kryzys finansowy w latach 2008-2009, spółka postanowiła zmienić strategię: zamiast dystrybucji na lokalnym rynku ewoluowała w producenta gier i zarazem globalnego sprzedawcę treści przez internet. To była diametralna zmiana, zupełnie inne filozofie prowadzenia biznesu. By to lepiej zilustrować czytelnikom: to trochę tak, jakby z hurtowni nagle stać się fabryką.  Zaczęto wydawać kolejne edycje „Wiedźmina”, do tego doszedł jeszcze GOG.com, który sprzedaje gry cyfrowe na całym świecie. I tak spółka z lokalnej i regionalnej grupy zmieniła się w gracza globalnego.
czytaj dalej
Kategorie: Rynek Polski, Wywiady

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.