Strażacy mają więcej roboty przez "Pięćdziesiąt twarzy Greya"

Strażacy mają więcej roboty przez "Pięćdziesiąt twarzy Greya"
 Londyńscy strażacy coraz częściej wzywani są przez ludzi, którzy mają problem z… kajdankami. Poszkodowani winą obarczają lekturę książki „Pięćdziesiąt twarzy Greya” (oryg. „Fifty Shades of Grey”) – donosi „LA Times”.
 
W erotycznej książce autorki E. L. James, młoda studentka Anastasia Steele zostaje uwiedziona przez milionera Christiana Greya, który żywi szczególne „zainteresowanie” m.in. kajdankami.
 
Jak podaje straż pożarna, liczba zgłoszeń od ludzi uwięzionych w kajdankach wzrosła o 10 proc. od 2010 roku. 

W Polsce książki  E.L. James wydane przez Wydawnictwo Sonia Draga nie schodzą z list bestsellerów. Obok „Pęćdziesiąt twarzy Greya” ukazały się także „Ciemniejsza strona Greya” i „Nowe oblicza Greya”

Kategorie: Literatura

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.