Wydawnictwo Studio Astropsychologii w 2007 roku

Wydawnictwo Studio Astropsychologii w 2007 roku
Wydawnictwo Studio Astropsychologii rozwija się od marca 1992 roku. W ciągu 15 lat działalności wydawnictwo ugruntowało swoją znaczącą pozycję w zakresie publikacji poradnikowych z szeroko rozumianej tematyki parapsychologii, psychologii motywacyjnej, medycyny naturalnej i ezoteryki realizując motto „…coś więcej niż psychologia.” Założycielem wydawnictwa i zarazem jego dyrektorem jest Janusz Nawrocki.
Rok 2007 upłynął pod hasłem umacniania marki wydawnictwa a tym samym budowania szczególnej lojalności klientów. Rok ten obfitował w uczestnictwo w licznych targach branżowych, organizowanie spotkań z autorami jak również uruchomienie Klubu Książki – czyli programu lojalnościowego dla czytelników. Ubiegły rok to także okres wzmożonych działań mających na celu szerokie wykorzystanie Internetu – www.studioastro.pl, nie tylko jako kanału dystrybucyjnego ale również narzędzia promocyjnego dla tytułów i autorów.
 
W roku 2007 kontynuowana była przebudowa priorytetów rozwojowych wydawnictwa mająca na celu zwiększenie rentowności i wypracowywanego zysku z działalności wydawniczej. Przejawiło się to w niewielkim zmniejszeniu obrotów, uporządkowaniu struktury partnerów handlowych, podniesieniu jakości obsługi odbiorców handlowych, zmniejszeniu zapasów magazynowych oraz wykrystalizowaniu oferty tematycznej (zakupy praw autorskich do publikacji zagranicznych). Równolegle rozwijane były synergiczne działania inwestycyjne w obszarze Internetu – np. portal www.psychotronika.pl oraz szkolnictwa – Studium Psychologii Psychotronicznej.

W ubiegłym roku Studio Astropsychologii osiągnęło przychód ze sprzedaży książek wynoszący 1,9 mln i wydało 68 tytułów w tym 36 nowości.

 

Najlepiej sprzedające się tytuły w 2007 roku:
1.    „Wszystko można uleczyć” – Martin Brofman
2.    „Wellness – dobre samopoczucie w pracy” – Helga Baureis
3.    „Vademecum run” – Ewa Kulejewska
4.    „Dzieci Indygo Opieka i wsparcie” – Doreen Virtue
5.    „ABC feng shui” – Leszek Matela

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.