"Naszyjnik z Madrytu", czyli o sercowych potyczkach

"Naszyjnik z Madrytu", czyli o sercowych potyczkach
„Naszyjnik z Madrytu”, czyli o sercowych potyczkach

23 października nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwo ukazał się „Naszyjnik z Madrytu” autorstwa Doroty Combrzyńskiej-Nogala. Jest to opowieść o dojrzałej kobiecie, która zaskoczona pewnymi wypadkami losu musi podjąć niełatwą decyzję: walczyć o swoje małżeństwo czy budować nowy związek?

Dojrzała miłość! Jeszcze silniejsza niż na początku! Co za brednie. Zaniosła się szlochem. Kto to wymyślił? Starzejące się idiotki, żeby poprawić samopoczucie. Żeby sobie udowodnić, że mimo wszystko są lepsze od nowego ciała, nowej miłości, nowych doznań. Miłość, dzieci, wspólne dokonania. To rzeczywiście cementuje. Ale jak się już razem czegoś dokonało? Małżeństwo ma za sobą zachwyty nad potomstwem, oswoiło się już ze swoim rodzicielstwem. Wspólne dzieci są, owszem, wspaniałe, ale nie można się nimi bez przerwy ekscytować. Przychodzi nuda i dojrzałą żonę zaczyna się robić w balona…

Ślad szminki na koszuli męża otwiera Idze oczy: nie jest jedyną kobietą w jego życiu. Staje przed dylematem: walczyć o wiarołomnego małżonka czy poddać się  uczuciu do poznanego przypadkiem przystojnego i szarmanckiego Szymona? Budować nowe czy łatać stare?
W tle sercowych potyczek Igi galeria intrygujących postaci: ekscentryczny wuj-pszczelarz, gosposia transwestyta i wreszcie barwne wspomnienia o matce artystce mieszkającej na stałe w Madrycie.

 

Kategorie: Literatura

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.