"Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej" już w sprzedaży
Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej
Powieść dostępna jest także w formie audiobooka (mp3) w interpretacji autora
Barbara Radziwiłłówna z Jaworzna-Szczakowej Michała Witkowskiego to groteskowa opowieść o losach drobnego cinkciarza i pasera, w której zjadliwa ironia splata się z absurdalnym liryzmem, to barwny obraz świata szemranych interesów i pełnej specyficznego uroku jarmarcznej tandety. Za zakratowanym oknem lombardu, przy skonfiskowanym dłużnikowi komputerze, siedzi Barbara Radziwiłłówna i opisuje swoje życie. Radziwiłłówna jest grubym facetem z żylakami – i człowiekiem interesu, który dzięki swemu skąpstwu i niewyczerpanej pomysłowości zgromadził pokaźną fortunę. Za PRL-u był cinkciarzem, prowadził melinę i lombard, miał przyczepę kempingową z zapiekankami, sprzedawał kwiaty kradzione na grobach, przetapiał zużyte znicze. Do pomocy zgodził sobie Felka i Ukraińca Saszę, z którymi żył jak z rodziną. Nocami rozkoszował się przeliczaniem pieniędzy, wróżył sobie z kart i przymierzał przed lustrem klejnoty, zastawiane w jego lombardzie. Jedyne, co mąciło jego szczęście, to bogactwo sąsiada badylarza. Ale lata 90. przyniosły plajtę – i wtedy Radziwiłłównie ukazała się Matka Boska… Witkowski łączy surrealistyczne wizje z sugestywnym opisem rzeczywistości, tworząc malowniczy portret półświatka, zaludnionego przez cwaniaków, złodziei, cinkciarzy, wytatuowanych Ukraińców i dewizowe prostytutki.
W Polsce, czyli nigdzie. Kałuża, w której odbija się niebo, odbija się klucz ptaków. Komórek jeszcze nie było, dziewięćdziesiąty czwarty może rok. Nigdzie nikogo, maluch nie do uruchomienia, ciemno, gdzie jestem, nie wiem. To nie jest Zagłębie, to jest raczej jakiś ciężki dół, ciężka depresja krakowsko-częstochowska, melancholia słowiańska i Żuławy Wiślane. Patrzę w niebo, ano kometa. Leci kartofel wielki prosto w Ziemię, wytrwale pokonuje drogę, jeszcze mu zostało dziesięć lat. Pokazuje tak jakby za ten las. No to chodźmy.
(fragment)
Niezwykle interesująca mieszanina językowa, co nie jest dla mnie zaskoczeniem, bo Witkowski jest jednym z tych pisarzy, którzy potrafią nieźle zakręcić frazą. Ma taką językową sprawność i wyobraźnię, że mógłby, gdyby chciał, przerobić książkę telefoniczną na wciągającą, iskrzącą się dowcipem historię.
Artykuły powiązane:
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4
O autorze
Artykuły powiązane
Skomentuj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.






