„Tani podręcznik” w sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży
„Tani podręcznik” Romana Giertycha w sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży
12 października 2006 r. odbyło się trzecie już z kolei spotkanie sejmowej komisji, poświęcone programowi „Tani podręcznik”. Dwa razy było odwoływane, ponieważ nie pojawił się nikt z Ministerstwa Edukacji. Tym razem przybył wiceminister Stanisław Sławiński, od razu jednak uznał się jedynie za listonosza, który przynosi wieści w zastępstwie wiceministra Orzechowskiego, odpowiedzialnego w MEN za postępy programu. To, co zreferował, niczym nie różniło się od rewelacji min. Giertycha z konferencji prasowej. Przypomnijmy:
Program „Tani podręcznik” opiera się na trzech filarach – ograniczeniu liczby podręczników w szkole i na rynku, zakupie za fundusze europejskie książek dla najbiedniejszych oraz na dystrybucji podręczników poprzez samorządy organizujące przetargi. Ograniczenie ma polegać na tym, że każdej szkole wolno wybrać jeden tylko podręcznik do danego przedmiotu na danym etapie edukacyjnym, którego musi trzymać się następnie przez najbliższe cztery lata. Nowością było zaproszenie Rad Rodziców do opiniowania takiego wyboru. Z kolei społeczny fundusz europejski ma zapłacić w 85% za podręczniki dla 37% wszystkich uczniów w Polsce. Resort przewiduje, iż w 2007 roku wyda na ten cel 564,5 mln zł, a książki za darmo otrzyma każdy uczeń, w którego rodzinie dochód nie przekracza 504 zł na osobę. Z bezpłatnych podręczników ma skorzystać w przyszłym roku ponad 1 600 000 uczniów. Co do dystrybucji podręczników, minister nie znał żadnych szczegółów, nie wiedział nawet, czy ten system ma pomijać księgarzy i hurtowników, czy też wręcz przeciwnie. Wiedział tylko, że w resorcie trwają intensywne prace.
Tyle wiceminister. Potem głos zabrali posłowie ze wszystkich klubów poselskich. Poza jednym posłem z LPR, który wyraził troskę, czy lekcje w szkole są wystarczająco patriotyczne i czy podręczniki nie są aby zbyt proste, wszyscy inni mieli wyłącznie negatywne opinie. Pytano np. ministra, czy resort zabezpieczył środki na ten program, ponieważ 15% z 564,5 mln zł to 84,6 mln, które MEN powinien pokryć z własnych środków, tymczasem według wiedzy posłów w budżecie na rok przyszły na podręczniki zapisano jedynie 11 mln na szkolną wyprawkę (notabene „Gazeta Prawna” kilka dni temu wyliczyła, iż gdyby minister Giertych podjął natychmiast działania w samorządach w celu organizacji przetargów oraz w Unii o przyznanie odpowiednich środków, uczniowie dostaliby darmowe podręczniki najwcześniej w marcu 2008 roku. Skądinąd wiadomo, iż p. Giertych nie podjął nigdzie żadnych działań. Jeden z posłów stwierdził, iż program „Tani podręcznik” to jedynie zbiór pobożnych życzeń i dobrych intencji, który nigdy nie da się zrealizować i że gratuluje ministrowi pomysłu na zaangażowanie rodziców w procedurę wyboru podręczników, jak bowiem wszystkim wiadomo, tylko nikły ich procent posiada jakiekolwiek kompetencje w tym zakresie. Pytano, dlaczego obecna ekipa w MEN zrezygnowała z realizacji konkretnych ustaleń min. Zielińskiego z wydawcami i księgarzami, proszono też ministra o ustosunkowanie się do rozsądnych postulatów wydawców i księgarzy, przedstawionych Komisji na piśmie przez te środowiska. Posłowie nie kryli oburzenia, iż ministerstwo dwukrotnie zlekceważyło Komisję, a obecne posiedzenie dotyczy programu, którego tak naprawdę po prostu nie ma. Przewodnicząca Komisji, posłanka Krystyna Szumilas odniosła się do czteroletniego przymusu korzystania z jednego podręcznika – powiedziała, iż uwzględniając kolejne roczniki obejmowane takim przymusem oznacza to, iż jeden podręcznik ma służyć co najmniej przez lat 12, czyli tak naprawdę chodzi o wybór jednego słusznego podręcznika i powstrzymywanie rozwoju w edukacji.
Moja wypowiedź otworzyła serię przemówień przedstawicieli środowisk i organizacji oświatowych. Powiedziałem, iż przymus wyboru jednego tylko podręcznika przez szkołę oznacza zanegowanie postulatu zapisanego w PiS-owskim projekcie nowelizacji ustawy o systemie oświaty, iż nauczyciele i Rada Pedagogiczna dokonuje wyboru kierując się „przystosowaniem poziomu merytorycznego, wychowawczego, dydaktycznego i językowego podręcznika do możliwości uczniów”. Taki przymus nie ogranicza poza tym wielości podręczników na rynku, ponieważ każda szkoła i tak ma prawo wyboru dowolnego podręcznika z listy MEN i jest bardzo mało prawdopodobne, aby wszystkie szkoły wybrały ten sam podręcznik. Dodałem, iż niepokojąca była wypowiedź wiceministra Orzechowskiego, który w mediach zapowiadał ograniczenie przez resort liczby podręczników na listach MENowskich do maksimum trzech do każdego przedmiotu – zapytałem, kto, według jakich kryteriów i za czyje pieniądze zweryfikuje tysiące podręczników i podważy opinie setek rzeczoznawców MEN. Taka zresztą decyzja, nawet gdyby była wykonalna, oznaczałaby nieprawdopodobny chaos w (more…)
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4
Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.
Artykuły powiązane:
Kategorie:
Edukacja
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4






