Wspaniały prezent na Pierwszą Komunię Świętą

Wspaniały prezent na Pierwszą Komunię Świętą
ks. Stanisław Klimaszewski
“Legendy chrześcijańskie”
 
logo   Legendy chrześcijańskie
Ks.Stanisław Klimaszewski
 
Legenda średniowieczna, a później i ludowa, jest pełna nadzwyczajności, fantastyki, jest bliska świata baśni. Wiele legend średniowiecznych opisuje życie świętych tak realistycznie, że czasem trudno rozróżnić, co jest w nich faktem historycznym a co fantazją literacką. Opisywane wydarzenia mają bowiem wszelkie pozory prawdopodobieństwa.
 
Niniejszy zbiór zawiera dwa rodzaje legend: średniowieczną legendę ludową, przekazywaną ustanie z pokolenia na pokolenie i spisaną przez ludzi pióra, oraz nowożytną legendę literacką, o wiele bogatszą w wymowie i bardziej kunsztowną
 
Legendy chrześcijańskie zawierają wiele ciekawych i przystępnie napisanych opowieści związanych z osobą Chrystusa, Matki Bożej i świętych. 
 
Wspaniały prezent na Pierwszą Komunię Świętą! 
 
Fragment:

„Wątpliwości świętego Piotra”

Legenda hiszpańska
 
Pewnego razu Jezus i Piotr dotarli w swojej wędrówce do jednego gospodarstwa w Katalonii, wznoszącego się wśród drzew uginających się pod ciężarem złocistych owoców, które właśnie mieli zbierać wieśniak, jego żona i ich syn.
Było upalnie i święty Piotr powiedział:
– Mistrzu, upieczemy się żywcem! Nie mogę się nawet odważyć na zdjęcie kapelusza, by otrzeć pot. Niewiele zostało mi włosów na głowie i mógłbym dostać porażenia słonecznego.
– Jeszcze trochę cierpliwości, mój poczciwy Piotrze, zaraz odpoczniemy w tym gospodarstwie i parę łyków zimnej wody przywróci nam siły, gdyż Ja też umieram z pragnienia.
Tak więc Jezus i święty Piotr dotarli w końcu do gospodarstwa i usiedli w cieniu czereśni. Wieśniacy, widząc obcych, przybiegli, by ich przywitać. Było to małżeństwo i czternastoletni syn, nader bystry i mocny.
– Wejdźcie i odpocznijcie chwilę – powiedziała wieśniaczka. – Dam wam coś do picia. – I po chwili przyniosła zimną wodę z cukrem.
– Widzi mi się – powiedział święty Piotr – że w tym roku zbiór jest dobry.
– Bardzo dobry, dzięki Bogu, który był łaskawy dla naszych pól – odpowiedziała wieśniaczka.
– Macie więc w spichrzu zboża na cały rok – zauważył święty Piotr.
– Nawet jeszcze więcej, gdybyśmy go nie sprzedawali. Ale cały zbiór zawieziemy na targ, gdyż chcemy, by za te pieniądze nasz chłopak wykształcił się choć trochę.
– A co będziecie jeść?
– Wystarczy nam kukurydza, która tego roku też dobrze obrodziła.
Zanim wyruszyli dalej, wieśniaczka poprosiła, żeby poczekali, to chłopak nazrywa trochę czereśni. Będą mogli posilać się w drodze. Nazbierał ich pełną chustę, a były naprawdę wyśmienite. Dwaj wędrowcy spożywali je, wspinając się na wzgórze.
– Zda mi się, że to ludzie poczciwi i dobrzy chrześcijanie – rzekł Piotr.
– Z pewnością, synu – odparł Jezus – lecz pospieszmy się, gdyż ta chmura nadciągająca z zachodu jest brzemienna burzą i dogoni nas, zanim znajdziemy schronienie, jeśli będziemy marudzić.
Kiedy dotarli do szałasu na szczycie wzgórza, burza szalała już nad gospodarstwem, gdzie tak dobrze ich przyjęto. Potem niebo rozpogodziło się i wyruszyli dalej, ale jeszcze przedtem Piotr spojrzał na gospodarstwo i wydał okrzyk zdumienia. Grad zniszczył pole kukurydzy i żyta, i strącił owoce z drzew. Również Jezus dostrzegł zniszczenia, ale nie powiedział ani słowa. Chmura smutku okryła wówczas twarz świętego Piotra.
– Cóż się stało, mój poczciwy Piotrze? – spytał Mistrz.
– Mistrzu, czyż nie zgodziłeś się ze mną, że ci ludzie tam w dole są zacnymi chrześcijanami?
– Ależ tak, Piotrze, to poczciwi ludzie.
– Czemu zatem?…
– Mój drogi, dlaczegóż to poddajesz w wątpliwość mądrość i sprawiedliwość mojego Ojca? – zapytał Jezus z uśmiechem.
– Mistrzu, proś, żeby mi wybaczył! – wykrzyknął wówczas Piotr z płaczem, albowiem kiedy Jezus do niego mówił, światło Boże oświeciło jego umysł i wszystkie wątpliwości ulotniły się.
– Piotrze, Ojciec mój powiedział: “Błogosławieni ubodzy w duchu” – rzekł Jezus. I nie dodał już ani słowa. Poszli dalej i zaczęli mówić o czym innym.
W swojej wędrówce Jezus i święty Piotr dotarli do jednego pustelnika, który mieszkał wśród strasznej pustyni. Wilki wyły tam niby potępione dusze.
– Mistrzu – oznajmił święty Piotr – nie pójdę dalej, choćby miano mnie zabić!
– Czemuż to, Piotrze? Także wilki wyją tylko wtedy, gdy mają na to pozwolenie od Boga.
– Zgoda, Panie, lecz wolałbym, żeby nie pożarły moich trzewi!
– Nie lękaj się – uspokoił go Jezus – żyje tu wszak święty pustelnik i da nam jakiś kąt (more…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Remember Me  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane
Kategorie: Religia

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.