Mobilizacja akcjonariuszy WSiP przyniosła oczekiwany efekt

Mobilizacja akcjonariuszy WSiP przyniosła oczekiwany efekt
Mobilizacja  akcjonariuszy Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (WSiP) przyniosła efekt. Rejestracja ponad połowy kapitału na dzisiejszym walnym zgromadzeniu umożliwi zmiany w statucie. Zarząd spółki w końcu zyska możliwość działania, a nawet przy aktywnym udziale pracowników w NWZA szybsza restrukturyzacja wydawnictw wydaje się pewna. Rynek z radością powinien przyjąć usunięcie ze statutu progu 20 proc. głosów w spółce, jakie wykonywać może pojedynczy inwestor. Jeszcze ważniejsza wydaje się możliwość odblokowania gotówki trzymanej w kasie WSiP. 
 
Dla przyszłości spółki równie ważne są negocjacje z resortem edukacji, który bardzo chce ograniczyć ceny podręczników.
 
Gdyby  regulacje uderzyły w hurtowników, ucierpi restrukturyzowana Wkra. WSiP wystawiły ją na sprzedaż, ale z odzyskaniem 25 mln zł zainwestowanych w 2003 r. może być trudno (hurtownia zamknęła 2005 r. stratą operacyjną 1 mln zł). Ewentualna sprzedaż powinna jednak zaowocować odzyskaniem części pieniędzy i księgowym zyskiem. Do firmy wróci jeszcze 15 mln zł pożyczki udzielonej Wkrze w ubiegłym roku. 
 
Sprzedaż zbędnego majątku zasili kasę WSiP, w której na koniec roku znajdowało się ponad 110 mln zł. Do końca półrocza może się ona skurczyć do 60-70 mln zł (to rezultat cykliczności w tym biznesie), ale taką kwotą WSiP mogłyby już podzielić się z akcjonariuszami. Dałoby to około 2 zł dywidendy na akcję, choć rozsądniejszy wydaje się skup akcji własnych. Buy-back poprawiłby wycenę spółki, a dodatkowo byłby antidotum na ewentualną podaż akcji pracowniczych. Od końca października należące do nich 15 proc. kapitału może wpływać na rynek.

Utrzymanie reformatorskiego kursu kierownictwa spółki powinno zaowocować jeszcze kilkunastoma milionami oszczędności rocznie. Koszty ogólnego zarządu spadły na poziomie jednostkowym o ponad 7 proc. w 2005 r., ale wynoszą 82 mln zł, co przy 183 mln zł sprzedaży jest nadal znaczną wielkością. WSiP chcą zmniejszyć w tym roku zatrudnienie poniżej 300 osób (rezerwy na odprawy obciążyły już wynik za 2005 r.). Jeśli do tego uda się zdywersyfikować przychody grupy, rozwijając Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, może ona regularnie wypracowywać kilkanaście milionów złotych zysku netto rocznie i w całości dzielić się nim z akcjonariuszami. Stałaby się wówczas typową spółką dywidendową, czego od firmy działającej w tak dojrzałej branży oczekuje rynek. 

Kategorie: Edukacja, Rynek Polski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.