Portal Dtp.pl – specjalistyczne źródło informacji

Portal Dtp.pl – specjalistyczne źródło informacji
Wirtualny Wydawca: Jak i kiedy doszło do powstania portalu Dtp.pl?
 
Łukasz Kaugan: Portal Dtp.pl istnieje od 2001 roku i właśnie w styczniu 2006 roku będzie obchodził 5 rocznicę powstania. Powstał ponieważ była luka na tego typu polskojęzyczny portal wertykalny skupiający wokół siebie środowisko specjalistów z dziedziny Deskop Publishing. Powstał przede wszystkim dlatego ponieważ była wielka potrzeba aby branża miała swoje centrum informacji. Wcześniej prowadząc studio graficzne dokładnie wiedziałem czego potrzebuje od tego typu medium i jakie informacje są mi potrzebne. Co ciekawe do dziś łapię się na tym, że korzystam z jego zawartości, jakbym był jego odbiorca. Na przykład zdarza mi się zaglądać do działu „Warszat/Niezbędnik” i w 10 sekund sprawdzać jakieś ważne dane np. formaty papierów. W biblioteczce szukałbym tego znacznie dłużej, a opierając się tylko na pamięci mógłbym dopuścić się jakiejś drobnej pomyłki, a na to nie można sobie pozwolić.
 
WW: 5 lat działalności portalu w „sieci” to dużo, jak na Polskie warunki.
ŁK: W 2000 roku z wypiekami na twarzy przygotowywaliśmy portal. A był to wyjątkowy okres w gospodarce światowej, a co za tym oczywiście idzie, z małym poślizgiem – również w gospodarce polskiej. Pamiętam dokładnie co w tym czasie działo się w internecie i wokół zjawiska tak zwanej nowej ekonomii. Niezwykły optymizm inwestorów, którzy chcieli inwestować we wszelkie przedsięwzięcia z nim związane. Pamiętam był taki okres, gdy serwisy horyzontalne wyrastały jak grzyby po deszczu. Nie było jednak szans, by na polskim rynku mogło funkcjonować ich tak wiele. Nie myślano wtedy o ograniczeniach i kosztach, nie zastanawiano się, czy uda się zaprezentować ciekawszą od konkurencji propozycję. Rzeczywistość zweryfikowała te plany i okazało się, że dla większości projektów nie ma miejsca na rynku. Po wielkim optymizmie w kilka miesięcy sytuacja całkowicie się odwróciła i większość inwestorów prześcigała się, lecz tym razem w rozmiarach swoich strat.
 
WW: Czyli narodzinom całego przedsięwzięcia towarzyszył niepokój o przyszłość.
ŁK: Los chciał, że Dtp.pl wystartował niemal w tym samym czasie, kiedy to po raz pierwszy ogłoszono polskie podsumowania tego gorącego okresu. Optimus publicznie poinformował o stratach generowanych przez największy w tym czasie w Polsce portal horyzontalny – Onet.pl. Tłumaczyłem sobie, że rzeczywiście czas wielu portali jest policzony, bo inwestycje mocno się skurczyły i jest miejsce tylko na dwa, trzy duże portale i kilka ogólnoinformacyjnych. Wierzyłem, że inaczej będzie z wortalami specjalistycznymi, ponieważ ich siła tkwi w danej branży i ma stałych odbiorców, którzy są najlepszą grupą docelową dostępną błyskawicznie i na wyciągnięcie ręki dla potencjalnych reklamodowców. Dodatkowo umacniałem się w tym przekonaniu czytając prasę internetową, która w tamtym okresie nawet na polskim rynku wydawniczym miała swoich odbiorców i dzielnie towarzyszyła tym wszystkim niezwykłym wydarzeniom i przemianom. Bez względu na wszystko wortale miały być kurami znoszącymi złote jaja.
 
WW: Jak Dtp.pl zmierzyło się z ciągłymi kryzysami nękającymi Polski internet?
ŁK: Przede wszystkim nie nastąpiło przeinwestowanie w projekt, tak jak to miało miejsce przy tworzeniu wielkich portali. Dziennikarze pytający się o budżet, który był potrzebny na powstanie Dtp.pl, byli bardzo zdziwieni, że nie wyraża się on w setkach tysięcy dolarów i nie stoi za tym poważny inwestor i do tego wszystkiego projekt nie urodził się w „inkubatorze”,   tak bardzo popularnych „systemach pomocy” w tamtym czasie. Proszę zauważyć, że od początku wydawcą portalu jest nie duża firma, której jestem właścicielem. Do dziś portal postrzegany jest, jako prężnie działająca korporacja. To dobrze, widocznie na to zasługuje.
 
WW: To w takim razie jaka jest recepta na pozostanie on-line?
ŁK: Mam wrażenie, że to się ciągle zmienia. Obie strony – wydawcy i internauci – dojrzewają i zaczynają siebie rozumieć. Na początku treść, jak również różnego rodzaju usługi rozdawane były za darmo. W momencie, gdy przekształcano serwis w normalnie funkcjonującą firmę chcąc czerpać z niego zyski, okazywało się, że nie jest on konkurencyjny. Wszędzie wokół były przedsięwzięcia, prowadzone przez tych, którzy jeszcze tego nie zrozumieli, lub po prostu mogli sobie na to jeszcze pozwolić. Zdarza się, że gdzieś obok jest podobny produkt, nie zawsze gorszy i dostępny za darmo. Dojrzałem do tego typu zmian. My na przykład przygotowujemy się do wprowadzenia systemu mikropłatności za dostęp do niektórych treści.
 
WW: W takim (more…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Remember Me  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane
Kategorie: nowe technologie

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4

O autorze

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.