Tania książka – to będzie bardzo duży rynek? 

Tania książka – to będzie bardzo duży rynek? 

Zdaniem Jacka Olesiejuka, właściciela Firmy Księgarskiej Jacek Olesiejuk, u dział segmentu taniej książki na rynku będzie wzrastał – „to będzie bardzo duży rynek”.
W FKJO tania książka stanowi 5-10% obrotu (w 2001 roku wynosił on 60,6 mln zł). W większości przypadków wydawcy sami przeceniają swoje tytuły, ale np. w FKJO trafiają one do sprzedaży z innych hurtowni i dopiero potem podlegają przecenie. Jacek Olesiejuk szacuje, że wartość rynku taniej książki w Polsce wynosi około 30 mln zł, a wśród tytułów dominuje beletrystyka.

Z kolei Jakub Marciniak z firmy Arsenał, również prowadzącej działalność w tym segmencie, uważa że tania książka stanowi około 2 %   obrotu wydawnictw w Polsce i nie więcej niż 5 % całego rynku detalicznego.

Jednym z argumentów, który się nasuwa jako poparcie tezy o dobrych perspektywach dla rynku taniej książki jest coraz mniejsza zasobność naszych portfeli. Jeżeli cena byłaby najważniejszym argumentem decydującym o zakupie, prognozy J. Olesiejuka mogłyby się szybko sprawdzić.

Ale oto co pokazują niektóre badania (dotyczące niestety rynku amerykańskiego):

–           59% respondentów planuje zakup przed udaniem się do księgarni, 40% kupuje pod wpływem impulsu (IX 1997, badania „Publisers Weekly” oraz Grupy Badawczej Branży Książkowej.

–           44% dorosłych respondentów podejmuje decyzję opierając się na tematyce książki

–           24% dorosłych respondentów podejmuje decyzję opierając się na reputacji autora

–           dla 2% ważna jest cena (1996, Amerykańskie Stowarzyszenie Księgarzy oraz Grupy Badawczej Branży Książkowej.).

Czy jest większy zbyt na tanią książkę teraz, kiedy liczymy każdą złotówkę?
W punktach sprzedaży Arsenału liczba klientów od dłuższego czasu waha się pomiędzy 500-600 dziennie i w ostatnim czasie nie zaobserwowano żadnej tendencji wzrostowej.

Czy wydawcy teraz częściej niż kiedyś przeceniają swoje publikacje?

Zdaniem szefa Arsenału nie jest prawdą, że do przeceny trafia teraz więcej książek (w ich ofercie znajduje się stale od 4 do 5 tys. tytułów) – nie zaobserwował, aby nastąpiły w tej kwestii istotne zmiany.
Na pewno jednak są wydawcy, których publikacje przez długi czas były nieobecne na tym rynku, a teraz się tu pojawiają, jak np. książki Muzy. Czasami też wydawcy zbytnio spieszą się z przeceną i trafiają na ten rynek książki np. sprzed dwóch lat, które mogłyby się jeszcze sprzedawać w normalnej cenie.

Na początku działalności firma (1995) posiadała w sprzedaży książki z lat 1992-94. Obecnie w ofercie znajdują się głównie publikacje wydane w latach 1998-99.

Arsenał prowadzi sprzedaż zarówno hurtową, jak i detaliczną przy ul. Dąbrowskiego 7 w Poznaniu. Działa też księgarnia na Starym Rynku 3. Całkowita powierzchnia sprzedaży wynosi około 400 mkw i na pewno w niedalekiej przyszłości znacząco wzrośnie.

Sprzedaż poprzez stronę internetową na pewno nie stanowi jeszcze ważnego punktu w przychodach. Miesięcznie można mówić o około 30 zamówieniach.

Firma współpracuje z około 50. księgarniami, najczęściej z mniejszych miejscowości oraz z bibliotekami szkolnymi.

J. Marciniak mówi, że tania książka to taki sam segment rynku jak inne. Sądzę jednak, że można dostrzec choćby jedną różnicę – niestety rozwija się on głównie dzięki bankructwom i nietrafionym tytułom. Na Zachodzie są przepisy ograniczające przecenianie książek, można to zrobić dopiero po 12-18 miesiącach, a u nas jak wiadomo różnie bywa z przestrzeganiem kodeksu wydawniczo-księgarskiego.

Przyczyny niepowodzenia danego tytułu na rynku.

ˇ          zbyt wysoki nakład,

ˇ          nieodpowiednia szata graficzna,

ˇ          zbyt wysoka cena,

ˇ          niewykorzystanie wszystkich kanałów dystrybucji,

ˇ          błędnie przeprowadzona kampania reklamowa,

ˇ          niefortunnie dobrana data publikacji,

ˇ          błędy merytoryczne,

ˇ          nagłe, niekorzystne zmiany makrootoczenia.

 KG

Kategorie: Rynek Polski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.