Na drodze ku porozumieniu? Rozmowa z Andrzejem Nowakowskim, prezesem PIK na temat organizacji Targów

Na drodze ku porozumieniu? Rozmowa z Andrzejem Nowakowskim, prezesem PIK na temat organizacji Targów

WWW: Dlaczego na Walnym Zgromadzeniu PIK (15 stycznia) nie przedstawiono ostatecznej koncepcji porozumienia między PIK i Ars Poloną w kwestii organizacji Targów? Jak długo wydawcy będą jeszcze czekać, kiedy ostatecznie zapadnie decyzja w tej sprawie?

A.N.: To jest brutalne pytanie. Mogę na nie odpowiedzieć w dwojaki sposób – przedstawiając swój punkt widzenia oraz punkt widzenia prezesa PIK. Moje zdanie było takie, że targi mają się odbyć w maju, na terenie Torwaru oraz że mają trwać trzy dni – od czwartku do soboty. Miałem wizję tzw. mieszanego programu na który składałyby się osobno m.in.: impreza branżowa, sprzedaż książek, handel prawami autorskimi, program dla antykwariuszy. Chciałem też aby znalazło się tam miejsce na prezentację programu Pro Bolonia związanego z naszym udziałem jako gościa honorowego na Targach w Bolonii w 2003 roku. Zarys takiej właśnie koncepcji przedstawiłem na spotkaniu z wydawcami 9. stycznia.

WWW: A jakie jest stanowisko prezesa PIK?

A.N.: Obawiam się, że w obecnej sytuacji wszyscy możemy sobie zrobić krzywdę. Część wydawców w ogóle może zrezygnować z wzięcia z udziału w Targach. Impreza może zostać zmarginalizowana i to głównie poprzez wysokie ceny – wystawcy będą zmniejszali powierzchnie stoisk. To wydawcy muszą zadecydować jakie chcą mieć Targi.

WWW: Stanowiska obu stron są już znane od pewnego czasu, ale my czekamy teraz na co innego. Pan jako prezes PIK i Janusz Fogler jako prezes Ars Polony macie się porozumieć, a tymczasem kolejne informacje są coraz bardziej niejasne. W ostatniej z nich jest mowa, że wspólny komunikat w tej sprawie ukaże się w najbliższych dniach, czyli kiedy?

A.N.: Po ostatnim nieudanym Walnym Zgromadzeniu miał być opracowany wspólny komunikat. Ja swoje stanowisko przygotowałem i przesłałem do Ars Polony. Do dzisiaj nie otrzymałem zwrotnej informacji. Mam wrażenie, że Ars Polona liczy na zwłokę, gdyż prawda jest taka, że czas gra na ich korzyść.

WWW: Obaj panowie deklarujecie chęć pójścia na kompromis. Pan przedstawił 4 swoje założenia. Jeżeli mówimy o porozumieniu to które punkty podlegają dyskusji a które nie, podaję je w kolejności:
1. odbędą się jedne międzynarodowe targi książki.
2. targi będą znacznie tańsze (niż poprzednio) dla wydawców
3. targi odbędą się w warszawskiej hali TORWAR
4. PIK będzie organizatorem targów przy współudziale Ars Polony

Najbardziej sporny wydaje się punkt 3 i 4. Czy może Pan zrezygnować z pomysłu organizacji Targów na Torwarze?

A.N.: Jeżeli chodzi o miejsce Targów to z czasem coraz bardziej prawdopodobne jest, że w tym roku Targi odbędą się w Pałacu Kultury i Nauki, tak więc punkt 3 jest do negocjacji.
Natomiast nie widzę możliwości, aby zmienić stanowisko w punkcie czwartym. Nie zgodzę się na ograniczenie wpływu PiK-u na kształt i formę Targów.

WWW: Czy wydawcy zachodni zostali poinformowani o planach PIK-u.

A.N.: Oczywiście, że nie. Nie można było tego zrobić dopóki u nas nie ma porozumienia.

WWW: Czy w związku z tym, biorąc pod uwagę, że Targi majowe są imprezą międzynarodową, już samo to nie jest wystarczającym powodem do rezygnacji z Torwaru?

A.N.: To pani powiedziała. Na to właśnie liczy Ars Polona zwlekając z decyzjami.

WWW: Ale polscy wydawcy też o planach PIK-u zostali oficjalnie poinformowani kilka tygodni temu.

A.N.: Rzeczywiście można powiedzieć że to późno, ale nie było to wcale takim znowu zaskoczeniem dla środowiska. Rozmowy pomiędzy PIK-iem i Ars Poloną trwają już od kilku miesięcy.

WWW: Zmieniając temat chciałabym Pana prosić o krótkie wyjaśnienie co Pan ma na myśli mówiąc o reformowaniu CIOK-u?

A.N.: Z funkcjonowania CIOK-u jesteśmy niezadowoleni już od kilku lat, co najmniej 7-8. Jako członek Rady Nadzorczej zdaję sobie z tego bardzo dobrze sprawę. Musi nastąpić jego komercjalizacja. Jego głównym zadaniem będzie prowadzenie analityki rynku, ponieważ jest to podstawą skutecznego oddziaływania zarówno na ustawodawstwo gospodarcze, jak i rozporządzenia poszczególnych ministerstw, w gestii których są nasze sprawy. Izba potrzebuje w tych kontaktach rzetelnej informacji o rynku.

WWW: Czy nie sądzi Pan, że godzi to w interesy długoletnich członków Izby – Biblioteki Analiz czy firmy BMR?

A.N.: Z tym zarzutem się nie zgadzam. CIOK w części należy do PIK-u, a Izba jak już wspomniałem jest odpowiedzialna za kształtowanie ustawodawstwa. Jedyne co można powiedzieć, że pojawi się kolejna konkurencyjna firma.

WWW: Kto ma udziały w CIOK?

A.N.: Swoje udziały posiada PWN, PTWK i PIK

WWW: Ile udziałów posiada PIK?

A.N.: PIK -10%, PTWK – 10% i PWN 80%.

WWW: Z czego będzie finansowana reforma CIOK-u?

A.N.: Pieniądze będą pochodziły od firm, które będą korzystały z przeprowadzanych przez niego badań.

Katarzyna Głódkowska

 

Kategorie: Targi krajowe

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.