Wydawnictwo Edukacyjne Wiking potrafi wykorzystywać pojawiające się szanse

Wydawnictwo Edukacyjne Wiking potrafi wykorzystywać pojawiające się szanse
W. E. Wiking już raz dowiodło, że potrafi wykorzystać daną mu szansę. Taki moment pojawił się w sezonie szkolnym 1999/2000, w pierwszym roku reformy. Wzrost sprzedaży wyniósł wtedy 125 proc., wydanych zostało 14 tytułów. W 2001 roku wydano 37 tytułów, w tym 10 nowości.
 
Obecnie trwają prace nad podręcznikami dzięki którym Wydawnictwo planuje podbić rynek szkół ponadgimnazjalnych. Na sezon 2002/2003 przygotowywana jest szeroka oferta zarówno dla liceum profilowanego, liceum akademickiego, technikum i szkoły zawodowej. Będzie obejmowała ona takie przedmioty jak geografia, fizyka, matematyka, przedsiębiorczość, historia, j. polski, biologia, chemia. W sumie zakładane jest wydanie około 30 nowych podręczników a do tego jeszcze atlasy: historyczny i geograficzny. Wiele konkretów dotyczących nowych tytułów nie jest jeszcze znanych, głównie z tego powodu, że MENiS wciąż zmienia zasady. Na przykład w pierwszym tygodniu stycznia okazało się, że w szkole zawodowej nie będzie obowiązywały planowane wcześniej bloki nauczania, lecz pozostaną wyodrębnione poszczególne przedmioty, co oznacza, że część prac trzeba będzie zaczynać od nowa.
 
W zakresie szkoły podstawowej i gimnazjum przygotowywane są nowe podręczniki do j. polskiego chemii i biologii oraz atlasy: geograficzny i historyczny. W tym samym czasie pojawią się także nowsze wersje niektórych książek, jak chociażby podręcznika do geografii lub przyrody.
 
W przypadku W.E. Wiking system bezpośredniej dystrybucji książek do szkół staje się już przeszłością. Obecnie szacuje się go na ok.20 proc. ogólnej sprzedaży. Pozostały część to tradycyjne sposoby – hurtownie i księgarnie, oraz w niewielkim stopniu sprzedaż wysyłkowa. Dystrybucja bezpośrednia do szkół ma miejsce przeważnie w małych miejscowościach, w których dostęp do księgarń jest utrudniony.
 
Zdaniem Macieja Piaseckiego – szefa działu marketingu, bezpośrednia sprzedaż podręczników do szkół w perspektywie długofalowej stanie się marginalna. Nauczyciele coraz częściej twierdzą, że sprzedaż podręczników uczniom sprawia im więcej kłopotu niż korzyści i nie chcąc mieć problemów wysyłają dzieci do księgarń. Oczywiście będą się zdarzały wyjątkowe sytuacje, zwłaszcza w najbiedniejszych regionach kraju. Należy pamiętać, że np. Rada Rodziców może organizować kiermasze podręczników dla całej szkoły.  Rok szkolny 2002/2003 będzie kolejną okazją do poprawienia pozycji wydawnictwa na rynku szkół podstawowych i gimnazjalnych. W tym czasie zakończy się trzyletni cykl edukacji w szkołach. Stworzy się więc naturalna możliwość zmiany przez nauczycieli programów nauczania i podręczników. Nie będzie jednak to takie proste. Nauczyciel co prawda ma prawo do zmiany podręcznika, ale w rzeczywistości istnieje silna presja ze strony dyrekcji i rodziców na unikanie tego typu dodatkowych kosztów. Ceny podręczników WE Wiking w nowym sezonie zostaną utrzymane na poziomie ubiegłorocznym z wyjątkiem Atlasu do przyrody, który zdrożeje o około 20 proc.
 
Jakiś czas temu na naszych stronach przedstawiliśmy wyniki badań przeprowadzonych przez zespół badawczy Instytutu Spraw Publicznych z których wynikało, iż jedną z głównych ról w wyborze podręcznika pełni jego atrakcyjna szata graficzna. M. Piasecki nie zgadza się z taką interpretacją wyników badań i uważa ją za krzywdzącą dla środowisk szkolnych. Jego doświadczenie wyniesione z kontaktów z nauczycielami wskazuje, że największe znaczenie ma to czy podręcznik jest przyjazny dla ucznia. Nie mają już racji bytu książki oferujące wiedzę encyklopedyczną, którą uczeń „wykuwa” na pamięć. Podręcznik ma być przewodnikiem dla ucznia, który będzie umiał poszukiwać i korzystać z różnych źródeł informacji – jak się poruszać we współczesnym świecie. Ważną rolę odgrywa również zrozumiały język i jak najmniejsza ilość błędów. Wybór przez nauczycieli podręcznika odbywa się w sposób w pełni świadomy, a kwestia jego atrakcyjności graficznej ( choć niewątpliwie ważna ) odgrywa drugoplanową rolę. Niestety ISP nie zadał pytań dotyczących kwestii związanych z treścią podręcznika z wyjątkiem jednego
 
„Czy o wyborze podręcznika zadecydowały: Treści podręcznika zgodne z podstawą programową” – pytanie co najmniej dziwne, bo przecież treść każdego podręcznika dopuszczonego do użytku szkolnego musi być zgodna z podstawą programową. Z wyników przeprowadzonych badań wynika jedynie, że na zadane pytanie ” Czy lepsza jest książka dobra czy ładna” nauczyciele odpowiedzieli, że najlepsza jest wtedy gdy jest dobra i ładna.
 
W.E. Wiking organizuje warsztaty i szkolenia dla nauczycieli. W ciągu roku szkolnego odbywa się około 150 kilkugodzinnych warsztatów prowadzonych przez autorów podręczników. Średnio uczestniczyło w nich 20-30 osób.
 
Wydawnictwo najbardziej obawia się niejasnej sytuacji związanej z brakiem stabilizacji w przepisach prawa dotyczącego wdrażania kolejnego etapu reformy. Podręczniki do szkół ponadgimnazjanych powinny ukazywać się już w kwietniu i maju, aby nauczyciel mógł się z nimi zapoznać i świadomie wybrać tytuł. Tymczasem nadal nie ma podstaw programowych określających, co mają zwierać podręczniki. Na napisanie programu nauczania i zarejestrowanie go, a następnie napisanie dobrego podręcznika wydawcy mają 3-4 miesiące. To może spowodować, że nauczyciele będą zmuszeni do wyboru nie najlepszych, lecz „najszybszych” podręczników. A przecież wiemy, że pośpiech w takich sytuacjach nie będzie działał korzystnie na jakość publikacji. 

Szansą dla firm takich jak WE Wiking jest fakt, iż rynek podręczników dla szkół ponadgimnazjalnych budowany będzie od nowa i prawdopodobnie zachwianiu ulegnie dotychczasowa dominacja największych wydawców. WE Wiking przebiło się na rynku książek do szkoły podstawowej i gimnazjalnej, teraz ma przed sobą kolejną szansę.

Kategorie: Rynek Polski

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.