Taką sytuację trzeba polubić. Wydawcy stracili pieniądze i czas, ale czy to już koniec?

Taką sytuację trzeba polubić. Wydawcy stracili pieniądze i czas, ale czy to już koniec?

Podpisane we wtorek przez minister Krystynę Łybacką rozporządzenie, dotyczące m.in. sposobu przeprowadzenia egzaminu dojrzałości w tym roku szkolnym, stwarza wrażenie, że uczniowie mają wybór. Każdy z nich może teoretycznie zadecydować w jakiej formie chce zdawać egzamin. Aby zdawać tzw. nową maturę muszą złożyć oświadczenie woli. Czyli wszyscy powinni być zadowoleni – "wilk syty i owca cała". W tej chwili już wiadomo, że najczęstszą wersją wydarzeń będzie pozostanie całych klas przy starej formie egzaminu. Prawdopodobnie nową maturę wybierze nie więcej niż 5 proc. uczniów.

I tak w efekcie szerzą się protesty uczniów, nauczycieli, rodziców, a także wydawców. Uczniowie są zdezorientowani, i najczęściej mówią o sobie – "króliki doświadczalne", ponieważ nie wiedzą czego się uczyć i co zastaną na uczelniach. 
Nauczyciele zadają pytanie: jak ma wyglądać organizacja nauki: (…) minister nowego rządu mówi nam, że kto chce, pisze starą, kto chce, pisze nową. Sądziliśmy, że to może być kwestia: Warszawa pisze starą, Kraków pisze nową, albo "Reytan" pisze starą, "Batory" pisze nową. Ale nie przypuszczaliśmy, że to będzie scenariusz irracjonalny, jeśli chodzi o organizację pracy szkoły: Basia pisze starą, a Józio nową. (…) Żyjemy nadal w jakiejś grotesce. Po ostatniej wersji wypowiedzianej przez ministerstwo wyobraziłam sobie, jak uczę w mojej klasie. Na przykład rząd od okna uczy się do starej matury i wtedy wymagam syntezy materiału historyczno-literackiego i kulturowo-literackiego. Rząd spod ściany przygotowuje się do nowej matury i nie potrzebuje tych syntez. Do tego tworzę dwa odmienne systemy oceniania. Jakby ktoś z mądrych metodyków powiedział mi, że dobry nauczyciel potrafi to połączyć – to jest to nieprawda.(Gazeta Szkolna, nr 45,2001).

Mamy już gotową ripostę ministra Włodzimierza_Paszyński ego na takie wątpliwości: "Przede wszystkim wierzę w mądrość nauczycieli, którzy wybiorą sposób właściwy. (…) Myślę poza tym, że klasa szkolna to jest zbiór wyjątkowo niejednorodny i dobry nauczyciel musi tę sytuację polubić" . (fragment czatu na gazeta.pl).

Ale wróćmy do kwestii, które najbardziej interesują nasze środowisko. Dlaczego wydawcy czują się poszkodowani?

W przypadku wydawnictwa Idea, które na ten rok zaplanowało wydanie 18 nowości, z czego 10 tytułów dotyczyło nowej matury i 4 tytuły nowo wprowadzanych egzaminów do szkół podstawowych i gimnazjów nowe decyzje mają kluczowe znaczenie. 
Na rynku jest już 8 spośród zaplanowanych książek do nowej matury, które sprzedały się łącznie w nakładzie kilkudziesięciu tys. egz. Kilka książek, które ujrzały światło dzienne we wrześniu, na parę dni przed informacjami z ministerstwa, zalegają w magazynie wydawcy. 

Jednak obecnie problemem są nie tylko poniesione inwestycje i niemożność sprzedaży przygotowanych podręczników, ale również to, iż wydawnictwo nie było w stanie przygotować alternatywnej oferty. W chwili obecnej wydawnictwo nie może sprzedać 60-70 proc. swoich nowości, a przyszłoroczna oferta, która w tej chwili jest gorączkowo przygotowywana, ujrzy światło dzienne w następnym sezonie. 

Problemy wydawców edukacyjnych nie kończą się na nowej maturze. Równie niejasna jest sytuacja związana z materiałami do egzaminów gimnazjalnych i po szkole podstawowej. ZNP mocno oponuje przeciwko przeprowadzaniu egzaminu po szkole podstawowej, nie jest więc pewne czy będzie on w ogóle przeprowadzany. W związku z tym jak się można domyśleć ani uczniowie ani nauczyciele nie zamierzają kupować książek do tego egzaminu. 

Oprócz tego p. minister Łybacka publicznie zapowiada zmiany w podstawach programowych do szkół ponadgimnazjalnych, czyli wszyscy wydawcy, którzy przygotowywali przez ostatnie 1,5-2 lata podręczniki do liceum profilowanego będą prawdopodobnie musieli wprowadzać w nich istotne zmiany. 

Ze względu na poniesione straty Wydawnictwo Idea zamierza dochodzić swoich praw i wystąpić o odszkodowanie ze strony ministerstwa. "Jeśli nasze straty rozpatrywać w kategorii utraconego zysku oraz zapasów w magazynie to kwota ta na pewno znacznie przewyższa 1,5 mln zł. Na temat oczekiwanej wysokości odszkodowania trudno mi się na razie wypowiadać, ponieważ złożenie skargi i wystąpienie z roszczeniem odszkodowania na kwotę 1 mln zł jest bardzo kosztowne, tzw. wpisowe wynosi wtedy około 100 tys. zł. Najpierw chcemy być pewni, że opinia niezależnego rzeczoznawcy będzie jednoznacznie dla nas korzystna. Ewentualny proces będzie się opierał o zapis konstytucyjny mówiący o zaufaniu obywatela do prawa." – mówi prezes Witold Szaszkiewicz. 

Poważne zastrzeżenia merytoryczne do rozporządzenia ma rzecznik praw obywatelskich prof. Andrzej (more…)

Ta strona jest dostępna tylko dla zalogowanych osób. Jeżeli masz konto, to się zaloguj, a w innym przypadku zarejestruj się.

Logowanie użytkownika
 Remember Me  
Rejestracja nowego użytkownika
*Pole wymagane
Kategorie: Inne

Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4

Ten wpis jest zabezpieczony hasłem. Wpisz hasło by zobaczyć komentarze.