Od straganu na Agorze do Internetu

Przegląd

Historia antykwariatów wiąże się nierozłącznie z dziejami pisma i początkiem księgarstwa. I tak, moglibyśmy cofnąć się o lata świetlne, aż do starożytnego Egiptu, gdzie przedmiotem sprzedaży były tzw. “księgi umarłych” pełne zaklęć, wskazówek i modlitw. Później pewnie wspomnielibyśmy o Grecji i pierwszych straganach książek na ateńskiej Agorze; o przygodnych księgarzach, wędrownych kupcach, którzy greckie rękopisy słynnych mężów wywozili do krajów leżących na szlakach handlowych. O Bibliotekach – Aleksandryjskiej i Pergamonu. O rozkwicie księgarstwa w Rzymie za czasów Oktawiana Augusta, o… To zapewne byłaby piękna i treściwa historia, ale zdecydowanie za długa. Dlatego zapraszamy was od razu do osiemnastowiecznego Krakowa, w którym działa już wtedy wielu księgarzy i introligatorów, a w przyszłości, także słynna rodzina Drelinkiewiczów – również antykwariuszy.

Pierwszy i najstarszy antykwariat należał do Dawida Igla, który rozpoczął działalność od handlu domokrążnego. Jego syn objeżdżał cały kraj w poszukiwaniu rzadkich druków. Kiedy Polska utraciła niepodległość, rozwój księgarstwa w kraju został zahamowany. Wielu księgarzy kontynuowało swoją działalność na emigracji, np. w Paryżu, Sztokholmie.
Na przełomie XIX i XX wieku w odrodzonym państwie powstały firmy księgarsko-wydawnicze, a obok nich czysto antykwaryczne. Specjalizowały się w
zależności od upodobań właściciela, np. Dawida Grunda w czasopismach i starodrukach.
Kim byli antykwariusze? Przedsiębiorcami, księgarzami, bibliofilami. Często, u schyłku życia, oddawali swoje bogate księgozbiory bibliotekom.

Rozwój księgarstwa polskiego przerwał gwałtownie wybuch II wojny światowej. Wielu cenionych księgarzy i antykwariuszy zginęło z rąk oprawców hitlerowskich. Po wojnie organizatorem handlu antykwarycznego był “Dom książki” – jego pierwsze antykwariaty powstały w 1951 roku w Krakowie i Warszawie.

Mimo corocznych raportów o złym stanie czytelnictwa, antykwariaty mocno się trzymają, oferując nie tylko druki zwarte, czasopisma, wydawnictwa kartograficzne, resztki z nakładów, ale również audiobooki i ebooki.

Kto odwiedza antykwariaty? Zarówno młodzi, jak i starsi czytelnicy, szukający książek ze swoich dziedzin, kryminałów, romansów, wydań z dzieciństwa lub kolekcjonerskich. Antykwariaty czarują klimatem, przedłużając życie książkom – w PRLu, kiedy przed księgarniami ustawiały się kolejki, a o pojedyncze egzemplarze toczyły się boje, w antykwariatach można było zaszyć się na wiele godzin i znaleźć prawdziwą perełkę. Obecnie antykwariat mamy po drugiej stronie ekranu monitora – w internecie. Bez wychodzenia z domu możemy przejrzeć tysiące książek i znaleźć tę upragnioną.

Marketing starej książki

Jak wypromować produkt, jakim jest stara książka, a konkurencja nie próżnuje? Przypuszczam, że wiele osób zgodzi się ze mną, że w marketingu bardzo
ważna jest strategia – określenie targetu naszych produktów (rodzice, kolekcjonerzy, studenci, kobiety 50+ (?)), wyróżników marki (szybka lub darmowa wysyłka, największa baza książek, gratisy do zamówień, a może świetna obsługa klienta?), a następnie określenie celów sprzedażowo-wizerunkowych na najbliższy czas. Zdrowy model strategii marketingowej opiera się na ustaleniu kręgów odbiorców oraz grup wyróżniających się w ich obrębie, określa główne założenia względem niej, następnie wybiera atrakcyjną ofertę, ustawia akcje promocyjne (obecność w mediach społecznościowych, tradycyjnych i w internecie, dołączanie wkładek reklamowych do zamówień, angażowanie społeczności influencerskiej…) oraz korzysta z technik podtrzymywania kontaktów handlowych (stoiska, targi, mailingi…). Podsumowując, efektywny marketing książkowy obejmuje uszeregowanie kręgów odbiorców według ich znaczenia, planowanie strategii kampanii adresowanych do każdego z tych kręgów, planowanie i realizacja poszczególnych zadań, stałe ulepszanie kampanii w świetle uzyskanych wyników.

Skup książki
Skupowanie książek używanych jest bardziej powiązane z… psychologią niż się wydaje. Oferowane do sprzedaży księgozbiory to niejednokrotnie skarb intelektualny z całego życia. Czasem to zbiory, które przeznaczone są do sprzedaży, bo ostatnie miejsca, gdzie można w domu umieścić nowe pozycje literatury to lodówka lub szafka pod zlewem. Innym razem to piękny zbiór biblioteki. Zdarza się, że jest to spadek po bliskich, czy ulubionym profesorze, traktowany z nie mniejszym sentymentem. Dlatego też w skupowaniu książek tak ważna jest bezpośrednia relacja z klientem i odpowiednie, empatyczne podejście. Sprzedający swoje księgozbiory – i te małe, i te duże – potrzebują spotkać się z kupującym i sprawdzić, komu powierzają swoje książkowe zdobycze. Od kupującego z kolei, oprócz duszy humanisty, wymaga się wysokich umiejętności negocjacyjnych i analitycznych, które pomogą odpowiednio ocenić wartość handlową książki i zaproponować zadowalającą, obie strony, cenę.

Antykwariaty to miejsca wyjątkowe. Z jednej strony można pomyśleć, jak śmią istnieć, skoro poziom czytelnictwa zatrważająco spada, ludzie nie chcą kupować
nowych książek (chyba, że pasują im do wystroju), a ci nowocześni wybierają e-booki lub audiobooki. Spokojnie, w każdym biznesie najważniejsze jest odpowiedzenie sobie na pytanie, dlaczego to robię (“dla pieniędzy” nie jest wystarczającym argumentem) i co wyróżnia moją markę – co jest moją najmocniejszą stroną. Kiedy znamy odpowiedzi, możemy postawić dwa drogowskazy, dzięki którym nasza droga okaże się łatwiejsza.
Człowiek XXI wieku tęskni za poczuciem bezpieczeństwa, a stara książka jest jak powrót do domu – daje poczucie, że nic się nie zmieniło, wciąż możesz zapaść
się w wygodnym fotelu, spokojnym ruchem przekładać kolejne strony, a świat się nie zawali. Antykwariaty ze swoją działalnością doskonale wpisują się w, tak modną obecnie, ideę slow life.

 

dla Wirtualnego Wydawcy

Justyna Dragosz

Antykwariat i Księgarnia TEZEUSZ

Kategorie: Wydarzenia