„Może Estera” ebook w Serii z Żurawiem!

Przegląd

Katja Petrowskaja
„Może Estera”

Przekład Urszula Poprawska
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego
Premiera: 20 listopada 2018
Format: ebook

Książka „Może Estera” powraca w wersji elektronicznej, z nową, ciekawą okładką w serii z Żurawiem.
„Może Estera”, debiut literacki Katji Petrowskiej, to portret żydowskiej rodziny na tle XX wiecznych losów państw Europy Środkowej i Wschodniej. „Może Estera” została uznana w Niemczech za najlepszy debiut literacki a autorka otrzymała prestiżową nagrodę literacką Ingeborg-Bachman-Preis.

Czy jej prababka ze strony ojca naprawdę nazywała się Estera? Czy w 1941 roku to ona  została sama w pustym kijowskim mieszkaniu, po tym jak jej rodzina uciekła z miasta? Czy ktoś słyszał, jak z dziecięcą naiwnością zwróciła się w jidysz do niemieckich żołnierzy? A może ktoś stał w oknie i patrzył jak zastrzelili ją bez cienia emocji?

Pełna białych plam historia rodzinna, którą opowiada Petrowska, to materiał na powieść historyczną. Jej dziadek działał w podziemiu rewolucyjnym w Odessie. Brat dziadka, Judasz Stern, został w 1932 roku skazany na śmierć za próbę zamachu na radcę ambasady Niemiec w Moskwie. Jeden z jej pradziadków założył w Warszawie sierociniec dla głuchoniemych żydowskich dzieci. Petrowska nie tworzy z tych wydarzeń podręcznika do historii. Opisuje raczej osobistą podróż do miejsc, w których się one rozegrały. Snuje przy tym refleksję nad traumatyczną historią XX wieku, która nie daje się ułożyć w spójną całość.

Katja Petrowskaja urodziła się w Kijowie w 1970 roku. Od lat mieszka w Berlinie. W 2013 otrzymała prestiżową nagrodę literacką Ingeborg-Bachman-Preis za książkę „Może Estera”, która została okrzyknięta w Niemczech najlepszym debiutem literackim. Autorka jest również laureatką aspekte-Literaturpreis i Ernst-Toller-Preis.

„Książka Petrowskiej, napisana niezwykle precyzyjnym i eleganckim językiem, przekonuje, że każde pokolenie musi pisać historię na nowo, nadając jej zawsze poetycką formę.”
Neue Bücher Zeitung  

„Jedną z największych zalet tej książki jest to, że nie chce ona niczego utrwalać, domykać, czy wyjaśniać. Podąża ona bowiem śladami wspomnień”.
Jan Küveler, Die Welt  

„Wspomnieniowa publikacja Petrowskiej to nie tylko próba zmierzenia się z własną przeszłością oraz gotowość przeciwstawienia się niepamięci. Książka ta stanowi także sugestywne, wzruszające, odsłaniające łatwość zapominania archiwum pamięci rodziny. W opowieści autorki widać odwagę w analizowaniu wydarzeń sprzed lat i świadomość tego, że w przypadku XX wieku i tego, co spotkało Żydów, życie będzie nierozłącznie splątane ze śmiercią. Petrowskiej udaje się i przypadkiem, i świadomie znakomicie połączyć historię prywatną, momentami nawet intymną, z historią publiczną.”
Bernadetta Darska, bernadettadarska.blogspot.com

„Opowieść Petrowskiej o losach jej żydowskiej rodziny przypomina wyciąganie kart z talii pamięci. Dobrze potasowanych kart, z których autorka układa eleganckiego pasjansa.

“Może Estera”… O tym, co pełne i fragmentaryczne, pewne i tylko możliwe – każdym wartościowym strzępku Pamięci, dla którego słowo drukowane jest jak stop miedzi z cyną. Czyni je wiecznym.”
Aleksandra Buchaniec-Bartczak, Forum Żydów Polskich

„Może Estera” jest arcydziełem formy i stylu. Autorka ma niezwykły zmysł poetycki, a to oznacza, że potrafił łączyć w obrębie jednego akapitu (ba! nawet zdania) zjawiska, informacje, z różnych przestrzeni – Petrowska fantastycznie żongluje odwołaniami do kultury, literatury, historii, biografii i tworzy z tego wszystkiego niesamowitą migotliwą powierzchnię tekstu. Prywatną odyseję, której etapy wyznaczają wizyty w kolejnych miastach (Berlin, Warszawa, Kalisz, Kijów…), ilustruje topograficznymi danymi, precyzyjnymi portretami spotykanych ludzi, dygresjami, które jak łodzie podwodne schodzą w głębiny historii.
Tomasz Fijałkowski, Lubimyczytac

Niewątpliwie w „Może Estera” znajdziemy więc wiele intrygujących opowieści, których bohaterami są bliżsi i dalsi krewni autorki, ale siła oddziaływania tej książki tkwi w czymś jeszcze. Istotne jest bowiem, że Katia Petrowska ukazuje czytelnikom swoje emocje towarzyszące kolejnym odkrywanym faktom czy własnym wyobrażeniom o możliwym przebiegu wydarzeń. Trudno wszak w tym momencie uciec od rozważań, na ile nasze korzenie wpływają na to, kim jesteśmy, oraz w jakim stopniu zdarzenia z przeszłości determinują naszą przyszłość.
Marcin Mroziuk, Wp.pl >

Książka Petrowskiej dowodzi, że nie każdą układankę można dokończyć, że nie wszystkie jej części tak łatwo dadzą się dopasować. Zwodnicza i podziurawiona przez upływający czas ludzka pamięć nie jest w stanie odtworzyć wydarzeń sprzed dziesięcioleci. Jednocześnie wcale nie trzeba przeżyć wojny, by czuć ją pod skórą, żyjącą – lecz już własnym życiem. Fale wspomnień nachodzące autorkę niczym sny rozgorączkowanego dziecka odzwierciedla niezwykły język, przypominający ustnie przekazywane opowieści – rzecz rzadko już spotykaną w naszej kulturze.  „Może Estera” to naprawdę świetna książka i uważam, że każdy powinien ją przeczytać.
Anna Potuczko, Blog Book Loaf >

 

 

/www.wuj.pl/

 

Kategorie: Literatura