„Non omnis moriar” dla naszych rodziców… – wywiad z Wiesławem Trawą

Przegląd

ebook Wiesława Trawy „CHWILE. Część pierwsza. Kurza pamięć” w księgarni internetowej

http://www.ebooki123.pl/chwile-czesc-pierwsza-kurza-pamiec_p591

Panie Wiesławie. Czytelnicy dopiero zaczynają Pana poznawać, dlatego warto zapytać, czy zechciałby Pan przybliżyć swą osobę? Zdradzić co porabia Pan na co dzień, jakim pasjom oprócz pisania poświęca swój czas itp.?

Witam wszystkich ,a  szczególnie tych z Państwa, którzy nie wiedząc nic o mnie kupili mojego ebooka i przeczytali moje myśli i wspomnienia. Równie miło witam także tych wszystkich, z którymi, za Dyzmą Dołęgi Mostowicza, miałem okoliczność w życiu, moich przyjaciół i nie tylko. (…)

Ponieważ niedawno ukazała się Pana debiutancka książka, warto zapytać co skłoniło Pana, by rozpocząć przygodę z pisarstwem? Jest to realizacja młodzieńczych marzeń, próba sił w nowej, literackiej przestrzeni, potrzeba chwili, a może zaczątek nowej pasji?

Chciałem i chcę napisać do końca to, co sobie zaplanowałem. Gdyby pytanie brzmiało – jak wpadł Pan na pomysł, by napisać książkę?, to najchętniej odpowiedziałbym żartem, czyli tak, jak odpowiedziałby mój ulubiony Nikodem Dyzma Dołęgi Mostowicza, czyli, że usiadłem, pomyślałem i wpadłem na ten pomysł. A poważnie? Kilka lat temu, dokładnie już nie pamiętam kiedy to było, wychodziliśmy z cmentarza na którym spoczywają nasi rodzice. Byłem tam wówczas z naszym pierworodnym Tomaszem. Tomek powiedział wówczas, ni to do mnie, ni do siebie: „Całe życie szamotaniny z przeciwnościami losu, ciągłe staranie się o was wszystkich (na myśli miał mnie i moje rodzeństwo), a teraz nie ma tu nikogo… Już wszyscy zapomnieli, a co to dopiero będzie za lat kilka, kilkanaście? Ślad po nich nie zostanie…”.Nie zdziwiłem się, ponieważ co rusz, gdy odwiedzaliśmy naszych rodziców i dziadków, ich miejsce spoczynku, to na ogół, nie zawsze ale bardzo często zastawaliśmy to, co poprzednim razem tam zostawiliśmy, czyli zwiędłe kwiaty, wypalone znicze. Od bramki cmentarza do klatki naszego mieszkania nie ma więcej niż 600-700 metrów. Podczas tych kilkunastu minut spaceru ustaliliśmy więc wówczas, że albo jeszcze ja, albo już on, gdym ja nie zdążył, nie pozwolimy naszym rodzicom i dziadkom umrzeć do końca. „Non omnis moriar” – przypomniałem sobie wówczas książkę, którą daliśmy w prezencie mojemu bratu Stefkowi z okazji ukończenia przez niego Akademii Rolniczej. To było bezpośrednią przyczyną, że po latach, bo po latach, ale jednak zabrałem się za ratowanie przed zapomnieniem nie tylko naszych rodziców, ale również wszystkich tych, których kochałem niemal jak ich samych.(…)

Cały wywiad z Wiesławem Trawą autorem obszernej, autobiograficznej książki – „CHWILE. Część pierwsza. Kurza pamięć” na stronie

http://autorzy365.pl/non-omnis-moriar-dla-naszych-rodzicow-wywiad-z-wieslawem-trawa_a4949

Zapraszamy na stronę autora na FB

https://www.facebook.com/Wieslaw.Trawa

Kategorie: Wywiady
Tagi: Psychoskok

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.