Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa zajmuje się nie tylko przygotowywaniem własnych książek ale także świadczy usługi dla podmiotów zewnętrznych

Przegląd

Jolanta Włodarczyk (Wirtualny Wydawca): Jest Pani związana z Uniwersytetem Warszawskim , specjalizuje się w filologii klasycznej. Co skłoniło Panią do rozpoczęcia własnej działalności wydawniczej?

Weronika Sygowska-Pietrzyk (Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa): Już podczas studiów zaobserwowałam, że brakuje na rynku wydawnictwa, które dobrze spełniałoby potrzeby grona starożytniczego w Polsce. Oczywiście, w pewnym stopniu tę lukę starało się wypełnić Wydawnictwo Homini, jednak jego działalność dotyczyła głównie literatury popularyzującej wiedzę o antyku i znajomość języków klasycznych. Chciałam pójść jeszcze dalej, stworzyć firmę, która oferuje usługi wydawnicze na najwyższym poziomie jakościowym, a jednocześnie wykorzystywać umiejętności i wiedzę wyniesione ze studiów. Te umiejętności pozwoliły nam wyspecjalizować się w literaturze naukowej, powstającej na naszym gruncie, autorstwa polskich badaczy starożytności. W początkach działania Wydawnictwa ta wąska specjalizacja okazała się naszym atutem. Zgromadziliśmy zespół współpracowników z doskonałym przygotowaniem merytorycznym, biegle władających językami klasycznymi, co pozwala nam zadbać o jakość publikacji. Ta dbałość z kolei pozwoliła nam zbudować rozpoznawalną markę oraz osiągnąć stabilną pozycję na rynku. To wreszcie umożliwiło nam stopniowe „wyjście z niszy” – dziś nasze publikacje dotyczą już nie tylko antyku i jego recepcji, poszerzyliśmy naszą tematykę o inne dziedziny nauk.


Weronika Sygowska-Pietrzyk
                                                                            Weronika Sygowska-Pietrzyk


Jolanta Włodarczyk: Do jakiego czytelnika adresowane są tytuły Sub Lupa? Czy są to publikacje tylko naukowe, czy także znajdziemy literaturę „lżejszą”?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: Większość naszych publikacji jest rzeczywiście stricte naukowa – dysertacje, tomy pokonferencyjne, czasopisma branżowe. Staramy się jednak pozyskiwać także prace popularnonaukowe i inne, mogące zainteresować czytelników niepotrzebujących sięgać do opracowań naukowych. Takimi były m.in. wyczerpane już tomy „Musa Latinitatis” – zbiór przekładów drobnych utworów z języka łacińskiego, czy „Traktat o doskonałej miłości” – niezwykle interesujący i nadspodziewanie zabawny przekład średniowiecznego traktatu, w formie pytań i odpowiedzi. W ostatnich dniach  ukazał się, przygotowany wspólnie z Wydawnictwem Liber, sztandarowy tekst „Manifest libertariański” popularyzujący poglądy tzw. Szkoły Austriackiej w ekonomii.

Jolanta Włodarczyk: Wydawnictwo obecne jest na rynku od 2011 roku. Ile tytułów mają Państwo w swojej ofercie?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: W ciągu tych trzech lat wydaliśmy przeszło 30 tytułów. Około jedna trzecia, to pozycje, których nakłady już zostały wyczerpane. W ich przypadku przygotowujemy powoli edycje elektroniczne, które chcemy udostępniać bezpłatnie.

Jolanta Włodarczyk: Książki naukowe mają długi cykl życia produktu. Na jaki okres planują Państwo sprzedaż tytułu?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: Rzeczywiście książka naukowa nie sprzedaje się jak przysłowiowa „świeża bułeczka” i sprzedaż planujemy zwykle na 2-3 lata. Z drugiej jednak strony, książka naukowa nie wychodzi z mody, nie jest przyćmiewana przez kolejne masowo ukazujące się bestsellery. Wiedza zawarta w naszych publikacjach będzie musiała być w obiegu jeszcze przez długie lata. Każdy kolejny badacz danego zagadnienia będzie musiał się do naszych wydań odwołać. To dlatego wyczerpane pozycje chcemy udostępniać w wersji elektronicznej – dla zachowania obiegu informacji i wiedzy, by umożliwić zainteresowanym nawiązanie do ukazujących się u nas prac.

Jolanta Włodarczyk: Które pozycje sprzedają się najlepiej?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: Oczywiście największym zainteresowaniem cieszą się książki ukazujące się w naszej renomowanej już serii PARNASSUS. Są to bowiem prace naukowe uznanych badaczy, o wysokim poziomie merytorycznym. Kolejnym tytułem budzącym duże zainteresowanie jest „Podręcznik do nauki greki chrześcijańskiej” – już dziś, rok po ukazaniu się pierwszego wydania, stanowiący niezbędne narzędzie do nauki, wykorzystywane podczas kursów uniwersyteckich.

Jolanta Włodarczyk: Ile osób zatrudnia Wydawnictwo?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: Zgromadziliśmy wokół siebie grono profesjonalistów z zakresu DTP, języków klasycznych, redaktorów merytorycznych i językowych, korektorów. Do każdego przygotowywanego tytułu powołujemy zespół, dobierając jego członków pod względem ich wiedzy i umiejętności niezbędnych przy konkretnym projekcie. W sposób stały współpracuje z nami – w zależności od liczby projektów – od kilku do kilkunastu osób.

Jolanta Włodarczyk: Jak wygląda dystrybucja Państwa książek. Czy Sub Lupa ma swojego dystrybutora, czy prowadzą Państwo sami sprzedaż książek bezpośrednio do księgarni?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: W początkach naszej działalności skupiliśmy się na rozbudowywaniu własnej księgarni internetowej oraz na nawiązaniu kontaktów handlowych z wybranymi naukowymi księgarniami w uniwersyteckich miastach. Zapewniało nam to dotarcie z naszą ofertą bezpośrednio do naszego targetu – badaczy i studentów. Dziś powoli nawiązujemy współpracę w zakresie dystrybucji, chcąc zainteresować naszymi publikacjami także czytelników nie zajmujących się na co dzień naukowo dziedzinami reprezentowanymi przez nasze książki.

Jolanta Włodarczyk: Wydawnictwo Naukowe Sub Lupa zajmuje się nie tylko przygotowywaniem własnych książek ale także świadczy usługi dla podmiotów zewnętrznych, polegające na przygotowaniu w pełnym zakresie (redakcja, skład, druk)  publikacji zawierających teksty łacińskie i starogreckie. Czy współpracują Państwo także z innymi wydawnictwami, niekoniecznie związanymi z profilem Sub Lupa, jako zewnętrzna firma usługowa?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: Tak, współpracujemy z wieloma wydawnictwami, także tymi największymi, z czołówki rankingów obrotów i sprzedaży.  Pozycje, które przygotowujemy do druku, są bardzo zróżnicowane – od książek beletrystycznych, poprzez publikacje popularnonaukowe, czasopisma, na skomplikowanych publikacjach technicznych (jak np. dla Wydawnictwa WNT) kończąc. W 2012 roku Wydawnictwo Sub Lupa przejęło firmę PanDawer – lidera na warszawskim rynku usług DTP. Od tego czasu opieramy się na doświadczeniu i profesjonaliźmie tego zespołu.
Nasze usługi zapewniają gruntowne przygotowanie publikacji, nie tylko tych zawierających teksty łacińskie, czy starogreckie. Pracujemy również z językiem hebrajskim. Dysponując znajomością wielu języków nowożytnych doskonale sprawdzamy się również we wszelkiego rodzaju tekstach, powołujących się na obcojęzyczną literaturę. Zdarza się nam  wspierać wydawcę przy tworzeniu indeksów, kolacjonowaniu przekładów, czy też uzupełnianiu bibliografii – pracach wymagających merytorycznego przygotowania.
Na koniec oferujemy wydawcom organizację procesu druku – współpracujemy z wiodącymi drukarniami dziełowymi – zarówno wysoko jak i nisko nakładowymi. Dzięki łączeniu zamówień od wielu wydawców, stajemy się poważnym, hurtowym zleceniodawcą druku, dlatego też możemy zaoferować naszym klientom bardzo korzystne warunki cenowe.

Jolanta Włodarczyk: Jakie przychody planują Państwo w roku 2014 i 2015?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: Od początku istnienia Wydawnictwa cieszymy się nieustającym wzrostem przychodów. Udało nam się bezpiecznie przetrwać kryzys minionych lat, kiedy to wielu wydawców borykało się z poważnymi problemami. I choć były ciężkie chwile, spowodowane niewypłacalnością niektórych z naszych klientów, wciąż działamy i rozwijamy się. Jeżeli zaś chodzi o kwoty, to z pewnością wiele nam brakuje, do czołówek rankingów. Ale też i nie jest to naszym zamiarem, gdyż przede wszystkim staramy się czerpać satysfakcję z naszej pracy, no i rzecz jasna – stawiamy na jakość. Rok 2014 spodziewamy się zamknąć z przychodem w granicach 400 tys zł, a przy utrzymaniu obecnego tempa wzrostu, rok 2015 na poziomie około 20% większym.

Jolanta Włodarczyk: Ile tytułów planuje Wydawnictwo Sub Lupa na rok 2015? Na które z nich należy zwrócić szczególną uwagę?

Weronika Sygowska-Pietrzyk: Nasz plan wydawniczy ustalany jest na bieżąco, z mniejszym niż roczne wyprzedzeniem. Na dziś mamy pewność, że ukażą się kolejne tomy z serii Biblioteka Dawnej Literatury Popularnej i Okolicznościowej, przygotowywanej we współpracy z Wydziałem Polonistyki UW. Szykujemy się również do kolejnego tomu z serii AKME. Studia Źródłoznawcze.
Mam nadzieję, że jeszcze w przyszłym roku ukaże się krytyczne wydanie poezji Catullusa, opracowane przez doktora Konrada Kokoszkiewicza – publikacja w języku łacińskim, niezbędna w bibliotece każdego filologa klasycznego w kraju i za granicą.

Kategorie: Rynek Polski, Wywiady

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.