"Beata Stasińska nie jest współzałożycielką Wydawnictwa W.A.B."

"Beata Stasińska nie jest współzałożycielką Wydawnictwa W.A.B."
W nawiązaniu do artykułu pod tytułem “Stasińska nie do zmarnowania” autorstwa Piotra Pacewicza i towarzyszącego mu tekstu “Krótka historia W.A.B.”,  opublikowanych w dniu 07 grudnia 2010 roku na łamach „Gazety Wyborczej” – Zarząd Spółki „Wydawnictwo W.A.B. „ Sp. o.o. ,wbrew sugestiom autora ww. artykułu, pragnie w pierwszej kolejności zapewnić Autorów i Czytelników, że nie zamierza zmieniać profilu wydawnictwa i “płynąć z prądem komercjalizacji”.  
 
Niżej podpisani członkowie Zarządu wydawnictwa od prawie 20 lat kierują ww. Spółką i na różnych etapach jej rozwoju podejmowali decyzje lub akceptowali decyzje redaktorów dotyczące planów wydawniczych Spółki.  
 
Podkreślenia wymaga również to, że poza odwołaniem pani Beaty Stasińskiej z funkcji członka Zarządu Spółki – zespół „Wydawnictwa W.A.B.“ Sp. o.o. pozostaje w niezmienionym składzie. Dotyczy to w szczególności redaktorów prowadzących, którzy od czterech lat samodzielnie kreują program serii wydawniczych i za serie te odpowiadają, a których decyzje podlegają akceptacji Zarządu, nie zaś poszczególnych ich członków. To właśnie praca tego zespołu i szerokiego grona współpracowników od lat stanowi o naszych sukcesach.Przy całym szacunku dla wiedzy i wkładu w rozwój wydawnictwa pani Beaty Stasińskiej musimy zaznaczyć, że pani Beata Stasińska nigdy nie decydowała samodzielnie o wydawaniu konkretnych książek – bo też nigdy nie leżało to w jej kompetencjach.
 
Szanując opinie i intencje osób cytowanych w artykule, musimy stwierdzić, że szokuje nas tworzenie i publikowanie „listu otwartego” dotyczącego zmian w zarządzie prywatnej firmy, której zasad funkcjonowania wypowiadający się – jak wynika z ww. artykułu – nie znają. W swoim oburzeniu autorzy zarówno listu otwartego, jak i cytowanych w artykule fragmentów wypowiedzi zapominają również o tym, że pani Beata Stasińska zachowuje swoje udziały w Spółce, stanowiące notabene istotną wartość, wypracowaną w ciągu wielu lat działalności wydawnictwa. Natomiast niżej podpisani – zachowując dla siebie przyczyny podjęcia decyzji o odwołaniu pani Beaty Stasińskiej ze składu osobowego Zarządu Spółki – nadal uważają, że była ona ze wszech miar słuszna.
 
Niezależnie od ww. uwag musimy sprostować również szereg nieprawdziwych i nieścisłych informacji, które pojawiły się w tekście pod tytułem „Krótka historia W.A.B.“
 
Po pierwsze: pani Beata Stasińska nie jest współzałożycielką Wydawnictwa W.A.B. Początki Wydawnictwa W.A.B. sięgają bowiem października 1991 roku – wówczas została powołana do życia spółka cywilna niżej podpisanych – Wojciecha Kuhna i Adama Widmańskiego pod nazwą Wydawnictwo W.A.B. W. Kuhn, A.
Widmański S.C. W tym miejscu wypada dodać, ze pani Beata Stasińska miała być  wspólniczką tej spółki cywilnej i brała udział w pracach poprzedzających jej założenie, współpracowała także po jej powstaniu, niemniej jednak w ostatniej chwili wstrzymała się z wniesieniem wkładu do ww. spółki. Do spółki cywilnej Wojciecha Kuhna i Adama Widmańskiego pani Beata Stasińska dołączyła po upływie ponad 6 miesięcy od daty jej zawiązania, tj. w czasie gdy nakładem ww. spółki wydane zostały dwie książki, które zaczęły przynosić zyski. 
 
Po drugie: podział obowiązków w „Wydawnictwie W.A.B.” Sp. z o.o. zmieniał się wielokrotnie wraz z upływem lat, co związane było z rozwojem spółki – od bezpośredniego wykonywania różnych prac przez poszczególnych członków zarządu do zarządzania przez nich średniej wielkości wydawnictwem. W tym miejscu należy dodać, że pani Beata Stasińska w 2006 roku przestała pełnić funkcję redaktor  naczelnej, a w roku 2008 przestała nadzorować z ramienia Zarządu pracę działu wydawniczego.

Po trzecie: wydźwięk informacji  o odwołaniu pani Beaty Stasińskiej z Zarządu „pod jej nieobecność” – w opinii niżej podpisanych – jednoznacznie sugeruje jakieś niecne knowania tudzież działanie bezprawne. Tymczasem uchwała o odwołaniu pani Beaty Stasińskiej została powzięta  zgodnie z przepisami kodeksu spółek handlowych i umowy Spółki na Nadzwyczajnym Zgromadzeniu Wspólników (w oparciu o ww. uchwałę Sąd Rejestrowy KRS zarejestrował następnie zmiany w rejestrze przedsiębiorców). To, że Pani Beata Stasińska zamiast uczestniczyć w ww Zgromadzeniu Wspólników wolała przysłać na nie swojego pełnomocnika – w osobie pana Marcina Zamoyskiego – było wyłącznie jej wyborem.
 
Na zakończenie pragniemy podkreślić, że ku naszej radości zdecydowana większość  Autorów związanych do tej pory z „Wydawnictwem W.A.B.” Sp. Z o.o. postanowiła pozostać ze Spółką po odwołaniu pani Beaty Stasińskiej ze składu osobowego Zarządu.  Część z nich swoje decyzje uzależniała od wyjaśnień – które otrzymała. Dotyczy to również tych osób, które wcześniej wyrażały publicznie swój niepokój w związku z zaistniałą sytuacją. Za to i za okazane nam zaufanie przy tej okazji serdecznie dziękujemy.

 
To, że mamy takich autorów, jak i zespół ludzi, z którymi pracujemy, pozwala nam z optymizmem patrzeć w przyszłość i wierzyć w dalszy rozwój Wydawnictwa W.A.B. Sp. z o.o. –  niezależnie od tego, ile jeszcze przeczytamy artykułów podobnych do tekstu, który właśnie komentujemy.
 
Wojciech Kuhn
Adam Widmański
Kategorie: Inne

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.