Co byście powiedzieli, gdyby w teatrze w trakcie Jeziora łabędziego ktoś z całych sił krzyczał w słuchawkę swego telefonu? Albo gdyby znajomy poprosił, byście go zwymyślali, a potem opluli, bo to pomoże mu szczęśliwie zaliczyć ważny egzamin? Albo jeśli strażak zapytałby, co dostanie za to, że przystąpi do gaszenia waszego płonącego auta? W Moskwie to normalka – tak zwany ruski ekstrem… Zbiór tych i podobnych historii posłużył niemieckiemu dziennikarzowi Borisowi Reitschusterowi do napisania inteligentnej i zabawnej książki, która w zamyśle autora jest przewodnikiem w stawianiu pierwszych kroków w świecie rosyjskiej rzeczywistości gdzie zachodnie standardy nie tylko nie zdają egzaminu, ale wręcz mogą grozić poważnym niebezpieczeństwem. Jednak przede wszystkim to zbiór błyskotliwych felietonów opisujących niejako z zewnątrz moskiewską codzienność. Codzienność ekstremalną niejasną, którą można pokonać tylko za pomocą absurdalnego humoru, przymrużenia oka i spokoju ducha. Innej drogi nie ma, choć i ta nie daje stuprocentowej pewności na przeżycie.
Reitschuster, od dwudziestu lat mieszkający w Moskwie, pisze z humorem o rosyjskiej codzienności, która po wielu latach, jakie minęły od upadku komunizmu, nadal przypomina ekstremalne doświadczenie. Niemieckiemu dziennikarzowi wychowanemu na jasnych niemieckich zasadach niełatwo przyszło rozpoznać i przyswoić zasady tamtejszego savoir-vivre’u. Kiedyś starał się walczyć z absurdem i naprawiać świat. Dziś po prostu pisze z humorem o tym, jak żyć w Rosji, nie tylko, żeby w niej przeżyć, ale przede wszystkim, jak to robić, żeby się tam dobrze bawić. Na kolejnych stronach książki opowiada o swym rosyjskim „nawróceniu”. Jak rodowity moskwianin nie pozdrawia już swoich sąsiadów, by nie patrzyli na niego jak na kosmitę, nie przepuszcza pieszych na ulicy. Nauczył się chronić samochód przed złodziejami za pomocą kurzej krwi. Wie też, że za założenie eleganckiego szwu w szpitalu należy zapłacić kilka rubli ekstra. Krótko mówiąc: Boris Reitschuster przestał być w końcu mięczakiem. Jego felietony czyta się czasem z niedowierzaniem i pewnym zdziwieniem, czasem z przeświadczeniem, że skądś znamy podobną mentalność, zawsze z nieschodzącym z twarzy szczerym uśmiechem. Trudno nie uwierzyć autorowi, który sam o sobie mówi, że z urodzenia jest augsburczykiem, ale z doświadczenia Rosjaninem. „Rosjanie są cudowni, wylewni, szczerzy i życzliwi. Spotkanie z nimi to najlepsze, co mi się w życiu przytrafiło. Jestem w Moskwie szczęśliwy i chcę tam zostać” – dodaje autor „Ruskiego ekstremu”.
Boris Reitschuster
Niemiecki dziennikarz i publicysta, autor pięciu książek o współczesnej Rosji. Ma 39 lat, połowę życia spędził w Moskwie. Poślubił Rosjankę. Nagradzany w Niemczech, w Rosji budzi kontrowersje – żadna z jego książek nie została tam wydana. Publikacje Reitschustera są odważne i bezkompromisowe – niemiecki autor zawsze trafia w czułe miejsce rosyjskiego aparatu władzy. Jest przenikliwym i błyskotliwym komentatorem politycznym, a jednocześnie wielbicielem rosyjskiej duszy. Podczas spotkań autorskich porywa czytelników trafnymi metaforami, opowiada dowcipne i mrożące krew w żyłach anegdoty. Tuż po maturze wyruszył do Moskwy z dwiema walizkami, w Rosji został tłumaczem. W latach 90. pracował jako korespondent niemieckich gazet i europejskich agencji prasowych, od 1999 r. prowadzi biuro niemieckiego tygodnika „Fokus”.
Artykuły powiązane:
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4
O autorze
Skomentuj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.


