Użytkownik Roku portalu e-przewodniki.pl

Użytkownik Roku portalu e-przewodniki.pl
Użytkownik Roku portalu e-przewodniki.pl!
 
 

Wydawnictwo Bezdroża wyłoniło Użytkownika Roku 2009 portalu społecznościowego e-przewodniki.pl. Został nim pasjonat – podróżnik z Tarnowa kryjący się pod nickiem rysio13. Przez 12 miesięcy wszyscy współtwórcy portalu włączali się w powstawanie internetowych przewodników, urozmaicając je obiektami, zdjęciami, komentarzami i relacjami z najlepiej znanych, swojskich terenów, ale także tych odległych ze wszystkich kontynentów. „Wybór Użytkownika Roku 2009 był dla nas wielkim wyzwaniem, bowiem chcieliśmy wziąć pod uwagę nie tylko ilość, ale także jakość dodawanych przez użytkowników materiałów oraz ich zaangażowanie w życie portalu” – opowiada Ewelina Wolna, koordynatorka projektów internetowych Wydawnictwa Bezdroża. „Rysio13 był od początku jednym z czołowych kandydatów do miana Użytkownika Roku, ale postanowiliśmy zapytać o zdanie także naszych internautów. Ci, którzy podzielili się swoją opinią na forum, zgodnie
stwierdzili, że tytuł ten powinien przypaść właśnie użytkownikowi z Tarnowa, szczególnie, że pod koniec roku uzyskał on niebagatelną liczbę punktów na portalu – 20 tysięcy” – dodaje.

Społecznościowy portal web 2.0 pod e-przewodniki.pl, założony przez Wydawnictwo Bezdroża, umożliwia bezpłatny dostęp do bazy interesujących obiektów, zlokalizowanych zarówno w Polsce jak i na świecie. Portal powstaje przy współpracy podróżników-pasjonatów, którzy dodają do bazy swoje ulubione zabytki, miejsca, interesujące obiekty przyrodnicze i kulturowe, hotele, restauracje i inne przydane w podróży obiekty a także autorskie relacje z podróży. Na portalu
jest już blisko 100 tysięcy obiektów, zdjęć, relacji i tras dodanych przez internautów.

Informacje o wynikach konkursu na użytkownika roku 2009 portalu e-przewodniki.pl dostępne są na stronie: http://e-przewodniki.pl/rozwiazanie_konkursu-11.

Wywiad Eweliny Wolnej z Użytkownikiem Roku 2009:

[Ewelina Wolna]: Gdzie Pan mieszka?
[rysio13]: To wiadomo: mieszkam w Tarnowie, wszędzie blisko:) Blisko na Ukrainę, blisko do Maramuresz, blisko do gór co najważniejsze a najbliżej do ulubionego obszaru  – Beskidu Niskiego.
[EW]: Kiedy zaczął Pan podróżować?
[rysio 13]: Pierwsza prawdziwa podróż, chyba należy ją pisać z dużej litery, to Podróż w rodzinne strony mojego taty czyli ok. 70 km na wschód od Lwowa do niewielkiej wioski przed wojną zwaną Lackie Małe – było to w odległych czasach
gdy zgłębiałem wiedzę w szkole podstawowej ok. IV klasy:)- pamiętam jakieś obrazy, chwile, sytuacje. Druga poważna podróż to po pierwszej klasie liceum…rok 1972 wakacje – Szwecja – to była wyprawa!!! Prom, inny świat….
[EW]: Jakie kraje Pan zwiedził?
[rysio13]: Zapewne żadnego kraju nie zwiedziłem, mam pokorę co do zwiedzania i uważam, że samą Polskę znam zdecydowanie za mało. Gdybym miał odpowiadać na inaczej sformułowane pytanie: „Które kraje odwiedziłem?”, to odpowiedź jest w zasadzie prosta (jedyny problem stanowią zmiany polityczne) …mogę wyliczać lecz nie wiem czy dam radę wszystkie spamiętać. Wszystkie miejsca są zaznaczone ma mapie w portalu na moim profilu! Polska, ZSRR 🙂 Kazachstan, Tadżykistan, Ukraina, Uzbekistan, Gruzja, Turcja, Syria, Grecja, Chorwacja, Słowenia, Włochy, Tunezja, Rumunia, Węgry, Czechy, Słowacja, Niemcy, Austria, Francja, Hiszpania, Wlk. Brytania, Belgia, Holandia, Szwecja, Szwajcaria, Australia,
Costa Rica, Tajlandia, Dominikana, Peru, Aruba.
[EW]: Jakie są Pana ulubione destynacje i dlaczego?
[rysio13]: Mam jeszcze wiele miejsc przeznaczenia, które chciałbym odwiedzić… nie oddychałem klimatem Prowansji i nie zwiedzałem katarskich zamków w Langwedocji, nie spacerowałem po łąkach Kornwalii i nie wąchałem kwiatów Madery.
Gdy zniosą wizy (nie będę się o nie prosił) pojadę zwiedzać parki narodowe w USA (Utah, Arizona, Colorado, Idaho), nie widziałem Angkor Wat i chciałbym stanąć oko w oko z terrakotową armią:)(Xian) i tak dalej i tak dalej….życia nie
wystarczy.
Raczej nie mam ulubionych krajów…mam ulubione miejsca, ludzi, rozmowy, zdarzenia. Olbrzymie wrażenie zrobiła na mnie rumuńska kraina Maramuresz. Zawsze wracam do Beskidu Niskiego i z niego chyba się nie wyleczę. Trwa we mnie. Poza
tym zarejestrowana zagłada Inków i dziewiczość interioru australijskiego. Nieustający smutek cmentarza łyczakowskiego – to chyba jednak mój smutek. Niezwykła otwartość Greków i sterylna czystość szwajcarskich i austriackich miasteczek. Pamiętam żebrzącego Roma obok katedry w Avignon,którego poprzednim miejscem pracy była ulica Wałowa w Tarnowie:) Pamiętam, niestety, moje auto, które musiałem holować z Toskanii 🙁
Mogę tak wyliczać do rana :):)))))

Zapraszamy na e-przewodniki.pl!

Kategorie: Sport i Turystyka

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.