"Mężczyzna, który pomylił żonę z kapeluszem" – w nowym wydaniu

"Mężczyzna, który pomylił żonę z kapeluszem" – w nowym wydaniu
Mężczyzna, który pomylił żonę z kapeluszem – w nowym wydaniu!

Nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwa ukazało się właśnie długo oczekiwane nowe wydanie książki Olivera SacksaMężczyzna, który pomylił żonę z kapeluszem . Ten angielski neurolog i psychiatra, z pozoru tylko podejmuje wąsko rozumianą tematykę medyczną związaną z neuropsychologią czy też z neurologią. Neuropsychologia, tak jak kiedyś psychoanaliza, jest pasjonującą dyscypliną naukową nie tylko dlatego, że poszerza naszą wiedzę o psychice człowieka, ale również dlatego – a może przede wszystkim – że studiowanie tych zagadnień nieodmiennie prowadzi czytelnika do postawienia sobie zasadniczych pytań egzystencjalnych.
„Tematem tej dziwnej, ale wspaniałej książki jest analiza tego, co się dzieje, kiedy następują jakieś zmiany w mózgu, o których większość z nas nawet nie ma pojęcia… Doktor Sacks pokazuje, jakie lęki drzemią ukryte w naszych umysłach i jak niewiele potrzeba, by się ujawniły”

„Sunday Times”
 
 
 
W mojej pracy, w moim życiu wciąż jestem z chorymi – ale chorzy i ich choroby budzą we mnie takie myśli, które w innym przypadku mogłyby mi nie przyjść do głowy. Do tego stopnia, że kusi mnie, by spytać, za Nietzschem, czy możemy się bez choroby obejść. Pytanie to budzi inne, równie fundamentalne kwestie. Moi pacjenci bez ustanku sprawiają, że stawiam sobie pytania, a moje pytania niestrudzenie kierują mnie do pacjentów – tak więc w opowieściach tu zamieszczonych odbywa się nieustanny ruch od jednych do drugich. (…) Tradycja głęboko ludzkich opowieści klinicznych wspięła się na wyżyny w dziewiętnastym stuleciu, a potem zaczęła tracić na znaczeniu, kiedy rodziła się bezosobowa neurologia. Łuria pisał: „Prawie zanikł talent do opisywania, tak powszechny wśród wielkich neurologów i psychiatrów dziewiętnastego wieku… Trzeba, by się odrodził”. (…)
Klasyczne baśnie miały swoje archetypowe postacie – bohaterów, ofiary, męczenników, wojowników. Neurologiczni pacjenci są nimi wszystkimi, a w dziwnych historiach tu opowiedzianych są też kimś więcej. Jak w tych mitologicznych czy metaforycznych terminach powinniśmy określić „zagubionego marynarza” czy inne dziwne postacie z tej książki? Możemy powiedzieć, że są podróżnikami do lądów, których istnienia nie podejrzewaliśmy. Gdyby nie oni, nic byśmy o tych lądach nie wiedzieli…

 
Kategorie: Literatura

Skomentuj

Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.