“Mikstura, czyli koMIKS i literaTURA” – 55 najcenniejszych dzieł
literatury światowej w jednym komiksie
literatury światowej w jednym komiksie
Jeśli już profanować wielką literaturę – to przynajmniej w jakiś zabawny sposób. Z taką właśnie dewizą Robert “Jazze” Niederle, 44-letni austriacki satyryk i telewizyjny gwiazdor kabaretowych show, przystąpił pięć lat temu do opracowania antologii “Mikstura, czyli koMIKS i literaTURA” zawierającej 52 komiksowe wersje słynnych literackich arcydzieł.
Nad Dunajem artystyczny żart Niederlego zarobił na miano hitu sezonu Teraz literacko-komiksowy miks, wzbogacony o trzy przeróbki nadwiślańskich lektur, czeka w księgarniach na osąd polskich czytelników. A zaskoczone mogą być nawet wytrawne mole książkowe, znające od podszewki edytorskie niespodzianki. Bo oto pomysłodawca “Mikstury” wprowadził nieco utrudnień do sztuki przerabiania literatury na historyjki z dymkiem. W swoim kanonie, co zasmuci fanów Harry’egoPottera i Stephena Kinga, z premedytacją pominął książki, które królują na listach bestsellerów. Według kolejnej zasady jeden rysownik mógł zilustrować tylko jedno dzieło, a procesu doboru komiksiarza do odpowiedniego tekstu Niederle dokonał samowolnie, krzepiąc się piwem w wiedeńskiej knajpie. Ale najbardziej intrygująco brzmi ostatnia inajokrutniejsza zasada Niederlego, wedle której na przedstawieniee czytelnikowi treści dzieła artysta dostał tylko jedną stronę. – Chciałem zobaczyć miny tych uniwersyteckich mądrali, co to uważają, że komentarz do książki musi mieć wielkość encyklopedii – wyzłośliwiał się w internetowym wywiadzie po premierze książki. Poza tym wszelkie chwyty zostały dopuszczone. Aby dodatkowo uatrakcyjnić swój pomysł, Niederle dopisał do każdego komiksu prześmiewczy komentarz i dodał wskazówki co
do muzyki, która powinna nam towarzyszyć podczas lektury.
do muzyki, która powinna nam towarzyszyć podczas lektury.
Skoro zatem znamy już karkołomne reguły zabawy i przygotowany stos płyt – otwieramy “Miksturę” i zaczynamy ogląd literacki skarbiec ludzkości. A wystarczy rzut oka na pierwszy w kolejności komiks – “Heldenplatz” Thomasa Bernharda, żeby się przekonać, że rysownicy w pogardzie mają nie tylko reguły dymkowych opowieści, ale i polityczną poprawność […] A dalej mamy dzieła Tomasza Manna, Franza Kafki, George’a Orwella, Patricka Süskinda, Milana Kundery, Umberto Eco, Fiodora Dostojewskiego, Friedricha Nietzschego i imponujący bukiet klasyki, poczynając od Biblii (z której Gerhard Förster zrobił kryptoreklamówkę świadków Jehowy) a skończywszy na Koranie, “Gilgameszu”, “Odysei” czy “Pieśni o Nibelungach”. Polską skarbnicę reprezentują “Opowiadania” Stanisława Mrożka, “Dzienniki” Witolda Gombrowicza” oraz “Solaris” Stanisława Lema.
Bożydar Brakoniecki/Polska The Times
Artykuły powiązane:
Kategorie:
Literatura
Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/wirtua/domains/wirtualnywydawca.pl/public_html/wp-content/themes/waszww-theme/includes/single/post-tags.php on line 4
O autorze
Skomentuj
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować.






